No więc. . . oto słowa, które wyfrunęły kiedyś z mojej głowy. Dziś wydaje mi się, że tak naprawdę
dopiero teraz dorosłam do pewnego rodzaju szczęścia. Bo do wszystkiego na tym świecie trzeba chyba dorastać. Jedni dorastają wzwyż, inni dorastają w przepaść, jeszcze inni w szerokość . . . Myślę, że ja dorastałam w głąb samej siebie i w głąb wszechświata. . .dorastałam z wielkim bólem i z ciężkim sercem. . .
a byłam przecież tak blisko. . .i wszechświat był tak blisko.. . .wystarczyło tylko dotknąć lustra, otworzyć okno.
Potem , kiedy już byłam trochę mądrzejsza. . .sama nie raz dziwiłam się. . .czytając tzw. mądrą literaturę
(przemyślenia filozofów) . . .dlaczego dochodzą do czegoś tak długo i w tak skomplikowany sposób. . .aby po latach całych zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie te dociekania prowadzą do bardzo prostych odkryć. . .
i tak naprawdę w zależności od naszego nastawienia. . .często okazuje się, że wszystko jet takie proste i jasne
i każdemu z nas inaczej, bardziej lub mniej podobnie dane jest to w końcu odkryć. Niektórzy dojrzewają przez pracę ( to nie ja), inni rozmyślając bardzo wiele, trenując jogę, tworząc, ciesząc się każdym dniem, popełniając błędy, kochając innych, walcząc zaciekle z przeciwnościami itp. Każdy z nas to inna droga w odkrywaniu sensu. . . .Moja droga to moje życie, Wasza droga to Wasze życie. . .Kiedy patrzę wstecz...myślę, że . . .było mi wtedy bardzo smutno. . .im większy ból tym bardziej chciało się pisać. . .
no wlasnie - niestety wszystko - nawet to co wydaje nam sie - constans - jest uzelaznione od zmiany nastroju - ta sama rzecz moze byc rozowa lub kompletnie czarna :) - jednym slowem - jestesmy skazani na porazke! (lub sukces hehe)
OdpowiedzUsuń