niedziela, 29 stycznia 2023

Moje komentarze

Bolechowo 30.01.2023 
 To znowu ja...po latach. Okazało się , że czasem nie chce mi się nic pisać i z innych powodów niż np dobry nastrój. Pisałam wiele wdając się nie raz nie dwa w nie potrzebne dyskusje. Ponosiło mnie czasem bardziej, czasem mniej, czasem wcale. Zapisałam niektóre w folderze by np móc skorzystać potem, kiedyś, w podobnej dyskusji. Teraz robię to znacznie rzadziej ...może mądrzeje? Może uświadamiam sobie, że właściwie nie wierzę by dało się kogoś zmusić do patrzenia moim wzrokiem. Nie wiem. To prawda, że jestem raczej doinformowaną optymistką i trudno mi widzieć świat w różowych barwach ale poczucie humoru jeszcze we mnie jest i ratuje z wielu opresjii. Zamieszczam zatem znowu trochę mnie....właśnie tu .Mam problemy z ortografią i z interpunkcją...te drugie zamierzone. Takie moje wielokropki...lubię je i pasują mi gdy piszę tak jakbym mówiła. .

...MOJE KOMENTARZE niektóre 

 1) My nie potrafimy szanować wolności gdy mamy jej w bród....ale gdy ją stracimy...zobaczymy jak wielkim darem była. Teraz są czasy gdy ludzie są najbardziej rozpieszczani....i nazywają to nazizmem. Jak by się zachowywali gdyby przyszło im żyć WTEDY......? Nie rozumiemy czym jest wolność....większości...krzyczącej na ulicach...wolność kojarzy się tylko z przyzwoleniem na ZŁO...kiedy mają ochotę....a jakiś tam rząd prawicowy...ma zamiar np utrudnić im zabijanie nie narodzonych dzieci....lub nie dopuścić do adopcji dzieci przez (sory) zboczeńców. Straszny ten rząd....a ta policja....czysty faszyzm na ulicach...jednej pani nawet niechcący nadwyrężyli nadgarstek. Co za straszny świat, który nie pozwala nam szaleć seksualnie bez konsekwencji i nie branie odpowiedzialności za swoje czyny.....Średniowiecze i ciemnogród. .....Boję się tych na ulicach...tych co krzyczą, że są krzywdzeni i prześladowani..choć jest odwrotnie. Zapanował terror motłochu...i to po raz drugi gdy w Polsce demokratycznie (niech ktoś udowodni, że nie) niewielką ilością głosów wygrywa (jeszcze) prawica.JAk wtedy tak i teraz tzw "opozycja" nie jest w stanie kulturalnie przyjąć tego wyniku...i tak jak wtedy tak i teraz całe ludzkie bagno wylało na ulice...... Mam ochotę uciec do czasów komuny....tak komuny...bo wtedy całe ta gromada bała się bąka puścić....a co dopiero wymagać , wymagać i wymagać. Niestety ludzie do wolności nie dojrzeli...kompletnie nie dojrzeli. Nie ma idealnych rządów ...Osobiście nie cierpię demokracji, nie cierpiałam komuny....ale o dziwo ...wtedy czułam się o wiele bezpieczniejsza. .Sodoma i Gomora....warto poczytać jak i dlaczego zginęły. Czytałam badania historyków i archeologów potwierdzające unicestwienie Sodomy. Pismo mówi, żę w ostatnich godzinach Sodomy ludzie napalali się seksualnie nawet na ....anioły. Obumieranie mózgów trwa.

 2) Krzyczycie ...stop z homofobią...gdy żyjecie w świecie , w którym jesteście często traktowani lepiej niż my....a co byście krzyczeli gdybyście się przenieśli w czasie....lub do mniej tolerancyjnego i cierpliwego kraju???? Chętnie bym coś takiego obejrzała. Poza tym ....drzecie ryja....a to my powinniśmy nie dawać wam żyć...łazić za wami i krzyczeć...precz z christianofobią....precz z heterofobią....precz w prawdofobią...ale jednego nie przebijemy. Wy depczecie nasze świętości, opluwacie naszego Boga.....My nie możemy się odwzajemnić....przede wszystkim dlatego, że nie macie żadnych świętości....żadnej sfery sacrum.....a za bogów uznajecie siebie. 3) Marsz Niepodległości dla przykładu też jest naszą zbiorową i o wiele kulturalniejszą terapią.....i co. .... Tępy zbok, któremu nie podoba się ratowanie nienarodzonych dzieci....robi coś wstrętnego i atakuje człowieka...niszczy mienie....i bluzga......Za to przysługuje 5 lat....Debilek dostaje dwa miesiące. Zboki protestują....jak logicznie myślący człowiek ma zrozumieć to co się dzieje?????...Nie do pojęcia jest aby w jakimkolwiek państwie chore jednostki dyktowały urzędom, dziennikarzom i policji...jak się do nich zwracać....To jest wprost nie do wyobrażenia ...a jednak się dzieje. Demokracja do tego doprowadza. Ludzie walczący o demokrację, oddający za nią życie...plują sobie teraz pewnie w twarz....jeśli żyją...a ci co odeszli łkają tam u góry nad debilizmem ludzi i niemocą rządów. TAk słabe rządy to policzek dla wszelkiej praworządności. Byle idiota robi z siebie męczennika (całkowicie niesłusznie) i zarabia na tym kupę kasy......To jest chaos i absurd i całkowity brak logiki. To jest koniec normalnego świata .

 4) (porównanie lgbt do leworęcznych) Może by to samo o blondynkach napisać...bo przecież są brunetki, rude i siwe i blondynki....z pewnością coś z tego jest nienaturalne. Np blondynki...jak się uprę to udowodnię.Tyle żartowania. Na poważnie.....chyba coś ze mną jest nie tak....bo widzę sporą różnicę między jednym a drugim. Sporą....np widok ręki prawej czy lewej....nie gorszy....a odkrytych dla widzów tzw części intymnych (ciekawe skąd ta nazwa) człowieka...już tak. Osoby lgbt ( i tu się nie zgadzamy najbardziej) mogą powstrzymać się od gorszenia innych nawet gdyby nie mieli ochoty powstrzymać się od swoich nie naturalnych uczynków. To co robią mogą zachować dla siebie. Różnorodność występująca w naturze (nie każdy musi być fiołkiem, psem, kwiatkiem czy motylkiem) jest dobra. Różnorodność występująca poza naturą...już nie koniecznie. Udawadnianie, że natura się myli i nie jest doskonała i robi coś przeciwko sobie....moim zdaniem nawet nie jest śmieszne. ... Dochodzimy do steku absurdów........Wiem dobrze, że jesteście zdolni porównać na niekorzyść "człowieka naturalnego."...nawet dziecko i bożonarodzeniowego karpia. Jeżeli leworęczność jest chora....to homoseksualizm też jest chorobą....prawda??? A przecież udawadniacie od lat, że tak nie jest....mało tego...mówienie o waszych przypadłościach, że są chorobą....oburza was. I faktycznie.....wasza choroba to choroba duszy i umysłu....odbijająca się na ciele często. Na zasadzie tej leworęczności można wszystko co dobre lub całkowicie obojętne dla naszego człowieczeństwa....porównać do tego co złe i nie obojętne dla naszego człowieczeństwa.....Tylko co to da? Homoseksualizm nie będzie zjawiskiem zgodnym z naturą ani zgodnym z wolą Boga bez względu na to co będziecie do niego porównywać....Wiele przepowiedni, proroctw...mówi o tym, że takie czasy nastaną...gdzie...mówiąc delikatnie człowiek normalny będzie wytykany palcami jako głupek....bo odstaje od reszty.....i tak właśnie się dzieje. Nawet gdy będzie was większość....nie oznacza to, że to co robicie jest dobre. Walczcie, kombinujcie, stawajcie na rzęsach ...i tak nie zmieni się fakt, że wasze orientacje to wyraz nudy zwykłym seksem.....a zakazany owoc podnieca zawsze bardziej. Możecie już robić wszystko ze wszystkim i ze wszystkimi.....powoli i to was znudzi...a potem dziwicie się, że tak wiele u was samobójstw.....Nie...nie z powodu prześladowań...bo jesteście najbardziej rozpieszczaną grupą...a u nas nie Korea PN czy Iran. Wy po prostu nie widzicie sensu życia...bo wasze życie (takie jakie sobie wybraliście sami) jest bez sensu...Wolicie umrzeć niż nadać mu sens....prawda?. Mamy wolność w wyborze między złem a dobrem.....nikt nikogo nie zmusza do życie bez poczucia moralności....sami takie życie często wybieramy....musimy też z godnością (jak stać nas na nią) ponosić konsekwencje swych wyborów. Życie bez moralności zawsze prowadzi do śmierci. Nie musicie się z tym zgadzać....ale pomyślcie o tym gdy będzie wam już tak źle, że staniecie na krawędzi......

 5) (reakcja młodych kolorowych na stwierdzenie pani, że kobieta i mężczyzna się różnią...np wzrostem, mięśniami i rozkładaniem się tłuszczu w ciele, budową mózgu...czyli wydawałoby się niezaprzeczalnymi faktami....młodzi okazują agresję, wyzywają oczywiście od faszyst ów i wypranych mózgóww i wychodzą) Tak wygląda reakcja "oświeconych" na rzeczywistość i obezwładniającą subiektywną prawdę. Oni nie godzą się na prawdę, na naturę nawet na to kim są....nie godzą się i nazywają faszyzmem PRAWDĘ....Prawda stała się faszyzmem dla tych biedaków. Kupa ich popełnia samobójstwa a reszta dostaje furii gdy tych śmierci nie może przypisać "prześladowaniom"...bo fakty są takie, że nikt nie odważa się ich prześladować...to oni prześladują i nękają PRAWDĘ i jej zwolenników. Żyjemy w czasach, w których za czytanie Biblii, lub nazwanie PANA PANEM a PANI PANIĄ....traci się pracę....ale to oni ...agresorzy uważają, że ktoś ich prześladuje.....Mania prześladowcza dołączyła do chorób ich dusz i umysłów.Są straszni....są zagrożeniem...ich mózgi nie funkcjonują....i krzyczą, głośno krzyczą, że jest ODWROTNIE...że to PRAWDZIE wyprano mózg.. To jest przerażające. Nie pomaga w tym słabość państwa i słabość policji i słabość prawa. Pozwala się im na samodestrukcję....do końca.

 6) Takie oto ogłoszenie staje się popularne na FB....całkowicie się z nim zgadzam.......Mam dość słuchania KŁAMSTW o jakimkolwiek prześladowaniu takich osób. Osoby te mają się lepiej niż kiedykolwiek po Sodomie i Gomorze. Są rozpieszczane do granic możliwości. Wszystko można o nich powiedzieć...tylko nie to, że są prześladowane. Być może gdyby to były lata okupacji i rządów Adolfa...lub obecne czasy ale np w Korei Pn....to rozumiem. Cały świat już opanowali...doprowadzili do tego, że za czytanie słów Pisma Św w "katolickim kraju"...zwalnia się z pracy. Zwalnia się z pracy osoby identyfikujące się z katolicką religią...., którzy nazywają rzeczy i osoby PO IMIENIU. Marzy im się prześladowanie i robią wszystko by do tego doprowadzić. Ich prowokacje są oczywiste. Jakimś cudem w kraju , o którym lewicowe "panienki" mówią, że to kraj "faszystów" (czyli po polsku patriotów lub katolików)..nie stała im się jeszcze jakaś oczywista krzywda. ....I owszem...narasta fala nienawiści.....Nienawiści ze strony osób LGBT do wszystkiego co chrześcijańskie i noszące choćby pozory przyzwoitości.....Charakteryzuje te grupy przede wszystkim CAŁKOWITY BRAK LOGICZNEGO MYŚLENIA.... Twierdzą, że walczą o akceptacje społeczeństwa.....dodam...społeczeństwa w kraju nadal uważającym się (statystyki różne)za katolicki. W związku z czym bez przerwy obrażają katolików i ośmieszają Boga. Ciekawy sposób na uzyskanie takiej akceptacji. Wołają o tolerancję.....wszelka nietolerancja wychodzi od nich....To oni NIE TOLERUJĄ innego światopoglądu....innego sposobu patrzenia na świat...Nie tolerują większości. Osoby przez większość (jeszcze) uważane za ciężko nienormalne nakazują np dziennikarzowi by zwracał się do nich tak jak oni sobie życzą....choćby całkowicie sprzeczne to było ze zdrowym rozsądkiem, z prawdą, z dokumentami, z wiedzą medyczną...Państwo i jego organy mają się dostosować (nie odwrotnie). Ten post....to postawienie rzeczy (prawdy) dosłownie do góry nogami. Jeśli ktokolwiek jest jeszcze przy zdrowych zmysłach i goni choćby resztką logiki...musi ten post odczytać odwrotnie. No i sorry....wbrew waszej chorej wyobraźni NIE JESTEM WROGIEM OSÓB LGBT. Mam takich znajomych i wielu z nich szanuje....bo mi na to pozwala ich zachowanie. Jest wśród nich sporo osób, którzy widzą tą beznadziejną głupotę ideologi lgbt kierowanej odgórnie. Tą obezwładniającą głupotę tych zmanipulowanych dzieciaków., którym się wmawia, że ktoś ich prześladuje.....Gdzie? Kogo? Oni terroryzują....oni rządzą.....oni gwałcą przez oczy i uszy.....oni powodują...iż osoby całkowicie obojętne na to co i kto robi w domowym zaciszu....przestają być obojętne...gdy wszystko i wszędzie jest w tęczowych barwach....ANtykultura, antysztuka, antyszkoły, antyulice, antynormy, antydobro, antyprawda....anty świat. I wy śmiecie mówić o nietolerancji i o prześladowaniu????? wyyyyyy?PRAWDĄ UDOKUMENTOWANĄ JEST, ŻE CHRZEŚCIJAŃSTWO JEST NAJBARDZIEJ PRZEŚLADOWANĄ RELIGIĄ NA ZIEMI. PRAWDĄ JEST TEŻ TO, ŻE POWOLI SPEŁNIA SIĘ to co powiedział ktoś nie głupi...iż niedługo gdy hordy idiotów zobaczą na ulicy kogoś przy zdrowych zmysłach.....nazwą go wariatem.... Już tak częściowo jest. Ale wiem, że prawda i dobro w ostateczności zwyciężą...a dla tej nadziei warto nawet umrzeć. 

 7) odpowiedź pod wywiadem z Margot lgbt Nie mogę....gorliwa chrześcijanka??? hahahahahahahahaha....I co chłopaczku...wydarłeś z Pisma te fragmenty, które nazywają po imieniu czyny homoseksualne??????....Gdzie w Piśmie jest napisane, by atakować fizycznie gościa chcącego ratować malutkie dzieci???? Gdzie jest napisane by doprowadzać do przelewu krwi we własnym kraju???? Gdzie ....o tym by nie tolerować PRAWDY...nie tolerować tych, którzy mają inne poglądy???? Gdzie jest napisane by zaprzeczać naturze i wyrokom boskim????? Mogłabym tak długo...Ale jestem pewna, że pomyliłeś księgi....Biblia Szatana...czy Koran...to nie chrześcijańskie Pismo Święte...Pieprzysz chłopczyku o ....prześładowaniu lgbt....w czasach najłaskawszych dla lgbt na całym świecie prawie.Ludzie, którzy nie chcą was obsłużyć w sklepie (swoim sklepie) są pociągani do odpowiedzialności, ludzie, którzy ośmielą się cytować Pismo Św. tracą pracę. Jesteście wszędzie (nawet w lodówkach zwykłych obywateli) Prześladują was mniej niż katolików....Tyle samo co każdego innego na ziemi. Każdego dnia są popełniane morderstwa i zabójstwa.....giną niewinne dzieci, giną kobiety i mężczyźni.....i nikt z ich rodzin nie wychodzi na ulice i nie krzyczy o prześladowaniach.......NIKT WAS NIE PRZEŚLADUJE....Obecnie świat was rozpieszcza. Nie walczycie o to by być traktowani RÓWNO z innymi...Wy chcecie być traktowani o wiele LEPIEJ niż inni. Inni giną???? To z jakiej racji na nikogo z was nikt nigdy nie może napaść....bo nazywacie to prześładowaniem???? Statystycznie jesteście ułamkiem w ogólnej liczbie ataków chuligańskich i innych....Robicie z siebie ofiary bo macie stanowczo za dobrze...dawniej kiedy nie było demokracji nawet słowa skargi byście nie powiedzieli...ale dano wam przyzwolenie, macie ulice dla siebie, knajpy, marsze, szkoły....rządzicie...i zamiast rozpłynąć się ze szczęścia i to docenić.....chcecie coraz więcej i więcej....już zaczynacie atakować...doprowadzicie do rozlewu krwi. Pewnie o to wam chodzi. Wszystko z czym NIBY walczycie....jest waszą domeną. Bo jesteście agresywni, przemocowi, kompletnie pozbawieni tolerancji...nawet w najmniejszym stopniu...dodatkowo depczecie wszelkie świętości....bo chcecie być lubiani?????? Komedia. I najlepsze...wisienka na torcie......gorliwa chrześcijanka......hahahahahahah

 8) Murzyni wchodzący do knajp i terroryzujący białych na ulicach Pitzburga..... ....Jak slabe i głupie niestety są rządy, które trzęsą portkami przed mniejszościami, prymitywnymi mniejszościami, mniejszościami nie doceniającymi wolności, którą posiadają, mniejszościami rozpuszczonymi do granic możliwości......Oczywiście może stać się i tak , że mniejszości staną się większością..a wtedy ratuj się kto może. Dopóki jednak tak zachowuje się mniejszość społeczeństwa...ta najprymitywniejsza i jak widać na filmiku (Bluzka jednej murzynki...tak..murzynki) nazistowska, pozbawiona kultury osobistej, tolerancji i szacunku dla ludzi....można by było coś zrobić...jednak państwa nic nie zrobią....bo mają w tym interes lub się boją niepoprawności politycznej. Swoją drogą ile lat trzeba czekać i do czego doprowadzić nasze ulice....aby ktoś z decydentów się obudził i przyznał, że ...zniszczyli świat. ....Że obecna poprawność polityczna..zabija. Do czego jeszcze musi dojść? Jeszcze nie tak dawno ..z dwie dekady temu świat i ulice tego świata były o 100% bezpieczniejszym miejscem niż teraz. Taki prymityw na ulicach tego świata (lgbt i to co wyżej) sprawdza po prostu na ile może sobie pozwolić....i ponieważ nikt ich nie zamyka, nie bije, nie karze.....robią więcej i więcej i więcej....bo prawdą jest, że są całkowicie bezkarni...tak jak Margot a wszelka obrona wartości i postawa patriotyczna jest traktowana jak przestępstwo (pani Natalia Nitek)....Czego się spodziewać dalej przy takiej inercji rządu????? Celebryci broniący karpi świątecznych a krzyczący o prawie do aborcji ludzi....są wyznacznikiem moralności tego świata???? Czy zdążymy się obudzić przed chaosem i zagładą ? 

 9) Sprawa zaginięcia Emmy Fillipoff Takie typowe schorzenie psychiczne nadwrażliwców. ten świat dobija osoby wrażliwe i radzą sobie różnie...a czasami sobie nie radzą i zaczynają się schizofrenie i inne przypadłości. I rzeczywiście sama doświadczam takich znajomości i wiem, że wrażłiwi umierają na wiele sposobów lub umiera ich wrażliwość i rodzi się skóra słonia na pokaz....bo tylko tak można przeżyć w tym porażającym egoizmem i brutalnością świecie. Ten moment kiedy z dziecka pełnego radości, ufności do innych i wiary w...prawdę....dziecka pełnego poczucia bezpieczeństwa...MUSIMY zmienić się i dostosować do świata, w którym te wszystkie piękne rzeczy powoli umierają....jest najstraszniejszym momentem w naszym życiu, Czasem ten "moment" to wieloletni proces...czasem jedna straszna chwila...i już nie ma w nas tego zaufania, poczucia bezpieczeństwa, zachwytu nad pięknem świata. Płakać mi się chce gdy słucham takich historii. Emma to taki nadwrażliwiec...niedostosowana do obecnego, okrutnego świata. W jej przypadku jeszcze nie było najgorzej. Gdy słucham spraw o niszczeniu wrażliwości dziecka już w okresie niemowlęcym, czy kilkuletnim...wyję w poduszkę z bezradności. Trzeba być słoniem....bo motyle zostają szybko rozdeptane...albo same umierają po kilku dniach. Wielu wśród nas...tych niby dostosowanych...to motyle w skórze słonia. Smutne.

 10) ...i znowu jazda na policję , która zaczepia panią z jakimś banerem i z dziećmi małymi. Jak najbardziej się zgadzam.....ona wie czym ryzykuje...a ludzie często robią to specjalnie i używają własnych dzieci jako parawanu...to jest niedpuszczalne. Gdyby tak wszyscy, którzy łamią jakiekolwiek prawo (wszystko jedno czy głupie czy mądre) brali ze sobą dzieci..."bo z dziećmi nic mi nie zrobią"???? Prawo to prawo...Najpierw się stosujemy a potem ewentualnie walczymy o jego zmianę. Policjant to policjant i to co robi to się nazywa reakcja na łamanie prawa (może być to totalnie głupia reakcja totalnie głupiego policjanta na łamanie totalnie głupiego prawa) ale w tym momencie ZAZWYCZAJ wszystko zależy już od zatrzymanego. Ta pani zachowuje się tak jakby ich totalnie ignorowała i kilka razy zaczyna odchodzić jakby miała gdzieś ,że jakaś policja czegoś od niej chce. No do licha....każdy patrzy i widzi co innego...jak to możliwe??? Nie mam pojęcia. Wiem jedno...granie dziećmi i olewanie władzy to nie jest dobry przykład dla dzieci i nie wróży niczego dobrego...bo głupi i wkurzony takim traktowaniem policjant tymbardziej może zrobić coś głupiego....więc po co prowokować??? To moje pytanie na dziś...poco prowokować...mając przy sobie dzieci? Jak to świadczy o takiej pani??? Widać jak na dłoni, że osobie tej wydaje się, że jest bezkarna a dzieci to jej tarcza. Do czego doszliśmy. Policja już nie może nic zrobić bez totalnej krytyki i nagrywania. Boję się...bo już ulica rządzi w Europie...Wystarczy, że policja chwyci wyrywającego się delikwenta jest posądzana o brutalność i agresję....I w takich chwilach choć na moment chciałabym widzieć zomo i ormo w akcji...Wtedy był szacuneczek do władzuchny....bo w głupim społeczeństwie tylko siła wzbudza szacunek...a obecne społeczeństwo jest najgłupsze od dekad i nie dojrzało nigdy do wolności ani do tej ułomnej demokracji....gdzie jak napisał W.łysiak.."Na ulicy, na której mieszka 5 biskupów i 6 złodziei ...rządy demokratyczne to rządy złodziei" Kiedy policja będzie już tak zastraszona jak w Szwecji czy innych krajach Europy, że powstaną strefy no go.....to będziemy mieli za swoje. I nie piszę tu o wyjątkach potwierdzających regułę....gdzie jakiś agresywny policjant nie wytrzymał...tylko o całokształcie....i radziłabym wszystkim zastanowić się czy deprecjonowanie działań policji w obecnym czasie pomaga czy szkodzi.

 11) Do p. Tomasza Raczka pod jego filmem recenzją nt filmu 'Diabeł wcielony" 
..Panie Tomaszu...lubię Pana słuchać. Zachęcił mnie Pan do obejrzenia tego filmu. Powiem jewszcze, że rozumiem pańskie słowa pod koniec wypowiedziane...bo ....kiedyś byłam cicha i łagodna.(taki charakter). Życie wśród ludzi ZMUSIŁO mnie w pewien sposób do zmiany, do zmiany, której w sobie nie cierpię ale bez, której nikt nigdy by mnie nie usłyszał. Kiedyś po długim milczeniu (kiedy to pozwalałam mojej kierowniczce wyżywać się nad sobą)...postawiłam się. Powiedziałam, że sobie nie życzę i td. I wie Pan co jest najgorsze????? Tak najgorsze. Od tego dnia ta pani mnie szanować i chyba nawet lubiła. Potem ludzie wokół mnie nie słyszący tego co mówię...choćbym mówiła to samo od miesięcy i lat (grzecznie) zmusili mnie bym krzyczała (co jest sprzeczne z moją naturą)....Teraz często krzyczę. I tak...Panie Tomaszu.....mam do nich żal, że zmuszają mnie do bycia taką jaką być bym nie chciała.Nie wiem jak to zmienić....myślę, że każda zmiana powinna zacząć się w okresie dziecięcym....a więc nie przeceniana rola rodziców. Idealnie by było by rodzice byli mądrzy (utopia) i nie tworzyli dzieci takich jak ten chłopiec, którego MUSIAŁ Pan pobić.....i moja szefowa....bo wtedy ci delikatni i pokojowi ludzie w dzieciach takich jak my....zostali by ocaleni. Poza tym....co do kwestii poruszonej w filmie Boże Ciało...a raczej odnośnie tego co Pan powiedział. ...Gdyby religię i Pismo Święte traktować jak piękne i mądre słowa...jak pewien wybór rodzaju etyki w naszym życiu...trudno by było nie zgadzać się z Panem i z wieloma osobami...twierdzącymi np, że po co mi kapłan (tym bardziej zły) do kontaktu z Bogiem...itp. Jednak pozwolę sobie opowiedzieć jak to jest z mojej (i mam nadzieję...nie tylko mojej) perspektywy. Otóż....dla wierzących (nie pseudowierzących) Biblia jest....prawdziwa i zawiera prawdę historyczną i mówi przez ręce ewangelistów ...do nas ..Bóg. A kapłani zostali wybrani z pośród grzeszników...prostych ludzi. Nie są kapłanami dlatego, że są niezwykli...lecz są niezwykli (o ile są) dlatego, że są kapłanami. Ich rola dla prawdziwie wierzących osób jest wielka. Ale co najważniejsze....nie jest dla naszego religijnego życia istotna ich grzeszność. Jasne, że byłoby cudownie gdyby byli święci....lub choćby w porządku....ale często tak nie jest. Kiedyś...na sądzie..przed Bogiem...oni będą mieli znacznie trudniej niż my...od nich się więcej wymaga. Moja mama (Śp) opowiedziała mi kiedyś w cudny sposób...kim oni są. Jeśłi będziesz na pustyni...od kilku godzin nie mając kropli wody w ustach...z nieba leje się żar...Wyobraź to sobie. A teraz pomyśl, że widzisz kubek...wyszczerbioni i brzydki...ale pełen wody....nie wypiłąbyś????? Kapłani to właśnie takie "kubki". Dla nas...bardzo ważne są SAKRAMENTY ŚW...(wielu o tym zapomina)... Kapłan ma moc i łaskę by nas ochrzcić, ofiarować Komunię Św, odprawiać Mszę św i czynić to wszystko...co dla nas jest najważniejsze. I dla Boga też jest bardzo ważne (nie chcę tu wdawać się w dyskusję). Mówi się...OFIARA Mszy Św. ....a niektórym pseudowierzącym egoistycznie się wydaje, że Msza Św ma sprawiać im przyjemność, kazanie ma się podobać, dzieci mają się nie nudzić...lsięża nie powinni nas denerwować itp itd. Żyjemy w trudnych czasach..i doszło do tego..iż egoistom wydaje się, że religia ma im służyć, spełniać ich oczekiwania i mogą w religiach sobie wybierać. Całowite przewrócenie wszystkiego do góry nogami. Nie....niestety nie wystarczy obwołać się kapłanem....bo wtedy żyjesz w kłamstwie i oszukujesz innych...a co najważniejsze....nie udzielasz prawdziwych sakramentów, które są sensem tej wiary i relacji z Bogiem. Owszem...może się cudownie nadajesz, może byłbyś tysiąc razy lepszym księdzem niż np nasz.....ale nie masz kapłańskiej mocy....więc gdybanie nie wiele znaczy. Pozdrawiam Pana Panie Tomaszu i zawsze chętnie słucham. Owszem jestem po przeciwnej stronie barykady światopoglądowej (jak mniemam)...ale ja moją barykadę buduję z rolek ręczników kuchennych a nie z cegieł czy kamieni. Lubię móc przyznać, że ktoś po tamtej stronie mówi coś fajnego i staram się być otwarta. Nie będę tylko tolerancyjna ....wobec wszystkiego....ale nie znaczy to, że pozbawiona rzyczliwości.

 12) Odpoiedź na wywody pani psycholog (książka "NArzeczona Schultza"), że niby nikt nie rozmawia o seksie, że to temat tabu, że trzeba mówić co się czuje i ...myśleć o sobie (ja, ja, ja) 

Co za porażający stek bzdur. Żyjemy w czasie gdzie mówi się bez jakiegokolwiek zahamowania o seksie...czy ktoś chce czy nie chce musi słłyszeć. Są rzezczy, których nie da się odzobaczyć i odsłyszeć. Seks w każdym filmie fabularnym plus oczywiście sikanie...to warunek bez, którego filmu by nie było. Ludzie zapatrzeni w siebie, egoistyczni i hedonistyczni. Wszędzie tylko ja, ja, ja, ja, ja. A tu proszę słowa kogoś kto żyje na innej planecie.Proszę sobie wyobrazić, że są jeszcze ludzie (garstka), którzy wierż, że seks to tylko piękny dodatek do prawdziwej miłości . A nie sedno wszystkiego, centrum świata...do którego jakaś tam pseudomiłlość to tylko ewentualny dodatek. Nie ma już tajemnic...wszystko podane na patelni...każda golizna i każde wynaturzenie w zasięgu ręki. Nie podnieca już "zwykły" seks...Potrzeba coraz to innej stymulacji i oczywiście im bardziej grzeszna tym lepiej. I w takim świecie czytam słowa jak z poprzednich wieków...mocne. Jasne, że powinno się (w rodzinie ) uświadmiać dlikatnie o najistotniejszych sprawach....ale zepsuliście rodzinę, zepsuliście ludzi tym seksem na tyle, że tatuś prędzej zgwałci niż uświadomi. Seks rządzi...tajemnic zero iJA...jako bóg....a tu czytam, że jest odwrotnie. Nie prosiłam o tego posta..FB oczywiście wepchnął na siłę i z pewnością bym olała ale ilość (moim zdaniem) totalnych bzdur...(tak..moim zdaniem, żeby to było jasne) był tak porażający, że strzeliłam do siebie ..wiedząc jakie będą komentarze...to jasne. "Wyzwolone" i "oświecone" osoby zaraz dadzą mi popalić...nawet ułożyłam już tak dla hecy pięć najczęściej przez was wybieranych słów na taką okoliczność...ciekawe czy się sprawdzi. Ale zanim będziecie obrzucać mnie inwektywami i odsyłać do mojej zaściankowośći i mojego (a jakże) Ciemnogrodu....pomyślcie. Czytacie czasem jeszcze książki o wzruszających podchodach , o romantycznej miłości, delikatnej i subtelnej????Pomyśłłcie czy ten zdegenerowany seksem świat nie byłby piękniejszy gdybyśmy czekali na tajemnicę, zdobywaali i były zdobywane, gdyby było pięknie a nie ohydnie i brudno w naszych sercach....bo pamiętajcie przedpotopowy ciemnogrodzianin poza genitaliami miał jeszcze serce...i duszę. (która ponoć żyje wiecznie) ....

 13) prośba o podpisanie petycji w sprawie biednych i prześladowanych lgbt 

 Tyle tylko, że to powinno działać w obie strony. Ja np widzę , że prześladowani są ci co mają odmienne poglądy niż osoby lgbt.....czemu tak jest, że alarm o prześladowaniu podnoszą ci co są rozpieszczani i sami atakują, plują jadem i są przykładem wręcz wzorcowym NIETOLERANCJI.?Widziałam już wiele statystyk i w żadnym wypadku nie widziałam aby osoby lgbt były prześladowane bardziej niż inne osoby. Więc na czym tu się oprzeć.....pewnie na statystykach wymyśłonych przez tych, którym zależy......Nie zapominajcie, że zło i ohyda nie przestaną się przez to inaczej nazywać....nawet jeśłi wygracie na całym świecie....zło, demoralizacja, hedonizm i obrzydliwość i zgorszenie będą .....jak kolwiek je nazwiecie...wolnością czy równouprawnieniem..Pudrowanie brudu...nie uczyni was czystymi.....Mamy (przynajmniej ja) jedno życie....nie marnujmy go na zło i syf....szkoda czasu..Przypatrzcie się starszym ludziom, których cieszy dobra muzyka, ogródek,usmiech bliskich....porządanie i myślenie tylko o seksie kiedyś minie (a tylko na tym budujecie różnice między nami)...i co pozostanie????? Oby tylko pustka. ....

 14) Pod filmem Tomasza Samołyka o homoseksualnych osobach cz 1 

....Hey Tomku.....po pierwsze jestem z tych co nie uważają aby z takimi skłonnościami ludzie się rodzili. Mam wrażenie, że Twoi bohaterowie jasno o tym mówią......Nie twierdzę też, że każde z nich wybiera sobie dobrowolnie orientację. mam wrażenie, że wszystko dzieje się w dzieciństwie....i jest to bardzo trudne...bo nie ma przecież idealnych rodzin. Nie każdy kto został skrzywdzony przez ojca...lub nie doceniany przez niego...lub ma słabą psychicznie mamę...staje się homoseksualny....jednak jestem przekonana, że (jak mówiły osoby w tym filmiku) dziecko w pewien sposób radzi sobie z wszelką traumą i wtedy dzieją się dziwne rzeczy. Kolejna sprawa....bardzo zewnętrzna......Sam fakt gloryfikowania seksu i jego dostępności w dzisiejszym świecie. Od dzieciństwa "gwałceni przez oczy i uszy" młodzi ludzie sprawiają wrażenie żyjących tylko tym i patrzą na siebie i na innych przez pryzmat seksualności.....to jest niestety powrzechne. Odarcie tego tematu z pewnej tajemnicy....to najgorsze co mogło nas ludzi spotkać. (Myślę, że stąd właśnie gender, lgbt i tym podobne)...Dodam do tego fakt sprzeciwu dla moralności PRAWDZIWIE ...(NIE PSEUDO) CHRZEŚCIJAŃSKIEJ i rozsmakowywanie się w tzw "zakazanych owocach"....i mamy to co mamy....zwykły seks "po bożemu" nie podnieca już. A jak wiadomo eskalacja podniet prowadzi nas do ciągłej chęci zaspokojenia. Seks, seks i seks. Nie radzimy sobie z wolnością z demokracją....nie doceniamy jej i ciągle chcemy więcej. Po ciężkim komuniźmie i socjaliźmie....obecne pokolenie "wirtualne" wychowane na filmach fabularnych i grach....nie mające innych problemów i nie doceniających tego co mają....to porażka. Ja sama często twierdzę, że wielu homoseksualistów...nazywających po imieniu (od tego trzeba by wyjść....bez tego ani rusz) swój problem i zmagających się z poczuciem grzechu i pragnących być w kościele i robiących co się da by zmienić stan rzeczy....to w moich oczach prawdziwi bohaterowie....i daleko mi do nich. Chapeau bas. Tyle, że w tym gronie spotyka się częściej tych co uważają się za całkiem normalnych, zdrowych itp....a koło pokory nawet nie stali. Łatwo ich obrazić słowami prawdy, nie potrzeba nawet obraźliwych słów...wystarczy prawda i to delikatna by oni zaatakowali bez jakichkolwiek hamulców....takich niestety jest sporo. Myślę, że teraz w związku z tym o czym pisałam wyżej......ludzie znudzeni zwykłym seksem ....szukają podniet wszędzie i z każdym i nie wiąże się to z problemami orientacji...a jedynie z zalewającą świat falą seksualnych możliwości i dopuszczeń...nadmiaru dostępnych filmów i gadżetów itp. Czasem mam wrażenie, że teorie spiskowe się sprawdzają.....takimi ludźmi łatwiej sterować....W obrębie ich zainteresowań jest tylko seks....a gdzie tam będą się silić na zrozumienie polityki itp. Z tego co mówiłeś Tomku pod koniec....w sprawie Kościoła (naszego Kościoła)....dręczy mnie takie pytanie....Na czyjej akceptacji im zależy w samym kościele....czy tych rzeszy pseudokatolików uważających się za katolików???? Czy może na prawdziwym Kościele. Bo mam pewne wątpliwości. Wszak Kościół ich nie potępia....wyciąga do nich dłoń....jest otwarty. Przynajmniej taki Kościół ja znam. Jest teraz jeden z najbardziej liberalnych papieży....Są dla osób homoseksualnych ...obecnie najlepsze chyba czasy od wieków.....powiedziałabym, że nawet od czasów Sodomy..... Nie muszą się ukrywać, są baaaardzo modni i cool. Osoby, które ich skrytykują są zwalniane z pracy za cytowanie choćby Pisma Św....Więc..jak najbardziej wiem, że są i tacy....o których Ty robisz ten filmik...i z całego serca im współczuję i powtarzam, że osoby z tym walczące i widzące w tym grzech (czyli wierzące Pismu Św)...są dla mnie wzorem wiary i wytrwałości.....Walczące...czyli upadające i podnoszące się...tak jak przeciętni z nas...jednak ich walka jest cięższa i podziwiam ich z całego serca. Tyle, że wtedy widzę walkę z czynnikiem wewnętrznym ...a nie koniecznie z trudnościami z Kościołem. Może mam szczęście , że nie spotykam na swej drodze złych kapłanów....ale wiem oczywiście, że są....Tyle tylko, że kapłani są jak kubki zardzewiałe i wyszczerbione ale pełne wody ....na pustyni. Są narzędziami w ręku Boga i są bardzo potrzebni dla sprawowania sakramentów św....bez których Kościół nie byłby Kościołem. W Kościele nie dla kapłana przychodzimy na Mszę Św....tylko dlatego, że Chrystus na nas czeka.....Nie dla pięknego i mądrego kazania (choć byłoby miło)...a dla sakramentów. Jest wielu pseudo kapłanów i pseudo katolików....jednak Kościół sam w sobie jest dla Twoich bohaterów Tomku ...szeroko otwarty...szczególnie w obecnych czasach.Pozdrawiam serdecznie.

 15) pod nagraniem na YT "Towarzyszka Panienka" z Markiem Migalskim ...

.To co pan nazywa pewnym uwarunkowaniem....ja nazywam myśleniem....Bo mam wrażenie, że panu się wydaje iż pewne poglądy mogą mieć przyczynę jedynie w genach, uwarunkowaniach społecznych itp (jakby warunki zewnętrzne....tak jak wiele osób sądzi o płci czlowieka).a nie w wypracowanym przez lata doświadczeń, myślowym podejściu do problemu. Taki przykład......Muzłumanie w Polsce....No cóż ....myślę, że tak skrajne ugrupowania religijne jak katolicy i islam to mieszanka wybuchowa. Różnica kultur jest ok gdy jedziemy do jakiegoś kraju jako turyści....lub gdy ktoś z innego kraju przyjeżdżając tu...szanuje nasze zwyczaje, kulturę, prawo ( i wzajemnie oczywiście). Ośmielam się sądzić , że to jest zdroworozsądkowe a nie spowodowane uprzedzeniami ( no przynajmniej u większości)....Ale co pan powie na nasz stosunek do skromnych, pracowitych i nie roszczeniowych.....Wietnamczyków. No ja mam wrażenie, że większość Polaków nawet przez moment nic do nich nie ma......I to nie wynika z tego, że Polacy są mniej lub bardziej tolerancyjni....tylko wynika to z zachowania naszych gości i nawet z przeszłych kontaktów...bo nikt nie słyszał raczej o tym by Wietnamczycy ścinali tysiącom katolików głowy i wbijali dzieci na pal...tylko dlatego, że są innej wiary. Tak więc wpuszczenie do kraju katolickiego tych, którzy na świecie katolików mordują z zasady.....nijak się ma do teorii o naszym atawistycznym uprzedzeniu do inności jako takiej. Czujność nie jest wadą...tak myślę. Poza tym kochamy podróże....łatwo się asymilujemy i inność nikomu nie przeszkadza gdy nie jest ekspansywna, wrogo nastawiona, roszczeniowa i po prostu groźna. Prawie każdy Polak ma przyjaciół i znajomych z innych krajów......i możemy dzielić się swoją innością, podziwiać ją i szanować....jednak nie musimy oddawać jej (tej inności) naszego terytorium....nie sądzi pan? Celowo nie mówię tu o wyjątkach potwierdzających wszelkie reguły....czyli o pseudo kibicach czy pseudokatolikach..... 

 16) TO NIE JA ALE WARTO SKOPIOWAĆ....

. „Wolna aborcja, także dla Maryi” – to słowa, jakie anonimowy grafficiarz napisał na ścianie kościoła w Mediolanie. Proboszcz parafii skierował do niego odpowiedź, która poruszyła internautów. Napis pojawił się na kościele pod wezwaniem Świętego Michała Archanioła i Świętej Rity położonym na peryferiach południowej części Mediolanu, we Włoszech. Odpowiedzi anonimowemu aborcjoniście udzielił proboszcz parafii, ks. Andrea Bello, publikując zdjęcie grafitti na Facebooku i wpisując pod nim swój list. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie słów księdza, które stały się internetowym wiralem. Drogi anonimowy grafficiarzu, Przykro mi, że nie nie nauczyłeś się brać przykładu ze swojej matki. Ona był odważna. Poczęła Cię, chodziła z Tobą w ciąży i urodziła Cię. Mogła Cię abortować. Ale nie zrobiła tego. Wychowała Cię, karmiła, myła i ubierała. Teraz masz życie i wolność. Wolność, którą wykorzystujesz do mówienia nam, że byłoby lepiej, gdyby ludzie – również tacy jak Ty – nie pojawili się na tym świecie. Przepraszam, ale się nie zgadzam. I naprawdę podziwiam Twoją mamę, ponieważ była odważna. I wciąż jest, bo – jak każda matka – jest z Ciebie dumna, mimo że zachowujesz się źle, ponieważ wie, że wewnątrz Ciebie jest dobro, które po prostu trzeba odkryć. Aborcja jest zaprzeczeniem sensu wszystkich rzeczy. To śmierć, która pokonuje życie. To strach, który zwycięża nad istnieniem, które chce walczyć, normalnie żyć, a nie umierać.Aborcja to dawanie sobie prawa do wybierania, kto może żyć, a kto nie. Tak jakby to było takie proste. Jest ideologią, która wygrywa z człowieczeństwem, odbierając mu nadzieję.Każdą nadzieję. Podziwiam wszystkie kobiety, które mimo tysięcy przeciwności mają odwagę, żeby iść naprzód. Ty zaś wyraźnie – skoro się nie podpisałeś – odwagi nie masz zbyt wiele. Lecz skoro już dotarliśmy do tego punktu, chciałbym Ci powiedzieć, że ta okolica już doświadczyła wielu problemów i nie potrzebujemy kolejnych ludzi, którzy by niszczyli mury naszych domów i psuli tę odrobinę piękna, która namzostała. Chcesz udowodnić, że jesteś odważny? Więc naprawiaj świat, zamiast go niszczyć. Dawaj miłość zamiast nienawiści. Pomagaj cierpiącym, by łatwiej przetrwali ból. I dawaj życie, zamiast je zabierać. To jest prawdziwa odwaga! Na szczęście, w naszej dzielnicy, którą niszczysz, jest pełno odważnych ludzi. Którzy potrafią kochać również Ciebie, który nie wiesz nawet, co piszesz. Ja się podpisuję: ks. Andrea

 17) "Piekło kobiet" i protest w bolechowskiej firmie. 

"Wolność dla kobiet"...no już bardziej drogie panie wolne to chyba być się nie da. Cofnijcie się wstecz i sprawdźcie kiedy w historii świata kobiecie wolno było tyle ile wolno jej dzisiaj....i właściwie człowiekowi jako takiemu...nie tylko kobietom, które kiedyś walczyły w słusznej sprawie...ale teraz zagalopowały się strasznie i tracą swoje człowieczeństwo....bo im wolno, bo mają do tego prawo...by nie być mamą, by być bizneswomam, by stać się mężczyzną, by robić co tylko zechcecie. Ale stare przysłowie jest nadal aktualne...daj komuś palec zechce dłoń, daj dłoń zechce całą rękę itp itd. Ciągle mało....bo walczycie cały czas o coś co macie ale nie umiecie z tego skorzystać. Wolność nie tylko jest wolnością do czynienia zła....jest też wolnośćią do bycia przyzwoitym człowiekiem. Nie zapomnijcie o tym...proszę.I nie zapominajcie, że wychodząc ciągle na ulice...w końcu wam się uda i doprowadzicie do wojny, której nie znacie, o której nie macie pojęcia czym jest i jak jest straszna.....doprowadzicie swoim egoizmem do rozlewu krwi...i za późno będzie potem gdy nasz kraj zamieni się NAPRAWDĘ w państwo policyjne bo nie dacie mu wyboru. Stan wojenny, aresztowania i namacalny brak wolności....potem kartki na cukier, mięso itp....Ominęły was te przyjemności a ponieważ w szkołach nikt was niczego mądrego raczej nie uczy to wydaje wam się, że walcząc o prawo do zabijania własnych dzieci czy o możliwość uprawiania seksu i bycia w związku z kim chcecie....upadabniacie się do tych co walczyli o wolność kraju?...na barykadach prawdziwych? o prawo do bycia matką, żoną i przyzwoitym człowiekiem we własnym kraju???? CZy w tym co robicie jest choćby gram jakiegokolwiek podobieństwa???? Słyszałam, że ołów w powietrzu i inne toksyny i metale ciężkie powodują: AGRESJĘ I OTĘPIENIE....To połączenie jest straszne......jeśli jeszcze macie iskierkę przyzwoitości...opamiętajcie się.

 18) Tzw.... "testy" na koronawirusa

 Problem tylko w tym ,że test nie jest testem a jego wyniki to totalna bajka. Objawy choroby są prawdziwe jak najbardziej a przeżycie zależy od odporności naszych organizmów. jednak co do podawanej liczby zakażeń....czysta bajka. Sam twórca tych "testów", który za wynalezienie tego otrzymał Nobla...wielokrotnie mówił, że nie stosuje się tego do diagnozy medycznej (80% fałszywych wyników.....wyniki pozytywne i negatywne w zależności od ilości cyklów laboratoryjnych) ) a jedynie do namnażania materiału dna do badań.....TAk więc jak zawsze pozostaje nam dbać o swoją odporność...a wierzącym jeszcze modlitwa. Jesteśmy sami...bo cały świat błądzi...choć mogłoby się wydawać, że to niemożliwe. Nie ma testu...i tyle.....ale jest choroba.

 19) Lekarze na ul Szwajcarskiej zbulwersowani reportażem na ich temat.

 .....No bo co mieli odpowiedzieć? Przecież nie ...prawdę. LEkarze mają teraz swój chrzest bojowy...dotychczas zawsze czuli się bogami, kosili kasę i traktowali pacjentów jak zło konieczne albo i gorzej (Przynajmniej ja wiele razy tego doświadczyłam i nabawiłam się totalnej nerwicy...i teraz na widok lekarza dostaję duszności i ataku paniki prawie)...teraz za ten dobry czas przez chwilę (trwającą nawet rok i więcej) wypadałoby dać z siebie coś więcej niż bardzo okrojoną wiedzę lub jej brak. Bo prawdą też jest, iż większość z was to chemicy...niewiele wiecie o naturze, o naturalnych i nie szkodliwych sposobach na leczenie....nie interesują was kompletnie przyczyny chorób...likwidujecie czasem objawy. Wasza wiedza jest znikoma. I czasem wśród was pojawia się CZŁOWIEK. Taki co to mu zależy na pacjencie...Szybciutko wasze środowisko go wykańcza. Współczuję tym wszystkim, którzy się poświęcają i starają...ale opinia o lekarzach nieludzkich (jakich jest większość) bardzo jest dla nich krzywdząca. Kiedyś polubiłam bardzo młodego lekarza w moim ośrodku zdrowia...bo miał zwyczaj robić coś takiego , że odzyskiwałam na moment wiarę w człowieka. Wiecie co robił ten dobry i nie zepsuty jeszcze przez system pan doktor???? Otóż nie raz i nie dwa...potrafił przeprosić pacjenta i wyjść z gabinetu by zapytać starszego stażem lekarza o coś czego nie wie???? Rozumiecie? Wychwalałam go pod niebiosa...za jego podejście i coś unikatowego i niespotykanego w tym fachu....skromność. Potrafił powiedzieć...nie wiem...ale w trosce o pacjenta ( bo mu zależało) szedł pytać starszego lekarza. Do dziś gdy sobie to przypomnę to ze wzruszenia chce mi się płakać....Ale czyż to nie jest straszne...że taka postawa jest tak niezwykła? I jeszcze jedna Pani...też młoda...neurolog z Poznania. Wydzwaniałam od kilku dni do neurologów..czy któryś za opłatą nie przyjechał by do mojego taty na wizytę domową///potrzebowałam opini do starania się o orzeczenie o inwalisztwie i o 620 zł z opieki. Dodzwoniłam się któregoś dnia do niej i pytam (już ze łzami w oczach)...kiedy powiedziała, że..Pani już chyba do mnie w tej sprawie dzwoniła///prawda?...Powiedziałam...Ach tak...przepraszam bardzo i się rozłącvzyłam. Wyobraźcie sobie, że napisała sms...gdzie to jest i, że weźmie tylko dodatkowo za paliwo ...i że przyjedzie. Przyjechała...chodź nie musiała bo nie prowadziła wizyt domowych. Spędziła z ojcem w skupieniu ok 2 h i napisała bardzo obszerną opinię. Tacy lekarze są wyjątkami...jednak jaśnieją na tym brudnym firmamencie jak gwiazdy. Niestety większość jest zupełnie inna. Dlatego dochodzę do wniosku, że trzeba się przygotować na śmierć w domu.....bo nie wiem co by mnie musiało trafić abym zdobyła się na odwagę wezwania kolejny raz pogotawia . Nie dość, że umieracie ze strachu bo się np dusicie....lub ktoś bliski...Musicie jeszcze stawić czoła chamstwu, bezczelności, poniżaniu...przez tych "bohaterów"...ratowników...a potem dostać się w ręce "lekarzy" i...powiem wam...mnie już sam strach by wykończył .Wiem, że jest ciężko i nikomu nie zazdroszczę...ale wybierając ten zawód...trzeba się też liczyć z ofiarną pracą...choćby tylko w, tak krótkim czasie. Nie jest łatwo....ale łatwiej niż tym, którzy wiedzą, że od was najprawdopodobniej wyjdą "nogami do przodu" i spotka ich wszystko co najgorsze i co jest przeciwieństwem zaopiekowania się. Zawsze życzycie sobie by stawiać się na waszym miejscu.....ale nigdy sami nie stawiacie się na miejscu...traktowanego jak psa...często umierającego i przerażonego pacjenta.To was trzeba żałować, wam należy się wdzięczność i wy robicie wszystko co się da. Wy, wy, wy...a gdzieś w kącie umierają ludzie. 

 20) Reakcja na post o niebinarnej kobiecie..a de fakto 18 letnim ślicznym matołku, który obraził się na mamę, że ma zmywać naczynia i że mama nazywa go po imieniu a nie jako coś tam coś tam. ...i załorzył zbiórkę funduszy na swoje mieszkanie z....dziewczyną...hahahaha i kupa łosi ( oczywiście lewackich łosi...) wpłaciła i podziwiała to coś.
 mój wpis pod postem:
 NA rok do obozu pracy w Workucie, Iraku lub Korei Pn i wraca inny człowiek....no ale faktycznie....umarł by w pierwszym tygodniu. Takie cosie teraz oblazły ziemie i ni jak nic zrobić w demokratycznym państwie się nie da. Skoro nawet klaps to przemoc...i zmywanie naczyń to przemoc...to jak tu się dziwić, że dla tego czegoś odepchnięcie paluszkiem przez np policjanta to już faszyzm? Skąd się takie pseudoludki biorą????? Otóż z systemu, w którym gnoje i bandyci mają prawa i kaucje...a uczciwi i ciężko pracujący za batonika mogą spędzić rok w kiciu...Nie wolno nikogo oceniać źle, nikomu nie można prawdy mówić....bo boli. Nie nazywa się rzeczy po imieniu...a jedynie...zło to dobro inaczej i w ten deseń. Wolność to prawo czynienia zła...(jakoś nigdy odwrotnie)...Jeśłi ktoś uzna, że jest zebrą to jest zebrą..zamiast zamknąć na miesiąc do wariatkowa i nauczyć, że kwadrat to nie koło inaczej a trójkąt to nie rąb inaczej. Państwo tak słabe i poddające się zidiociałemu tłumowi debili.....zgadzające się na wszystko. Czas abstrakcji totalnej i całkowity brak jakiejkolwiek zdrowej dyscypliny. Totalny absurd i brak reakcji na absurd. To nie może się dobrze skończyć. Klaps w dupsko rozwrzeszczanego dzieciaczka to faszyzm, ....Więc mówiąc krótko....chcieliście "Ballady o Januszku."..to ją macie....robaczki.

 21....do Damiana ze Strefy Mroku (podkast)....za słowa by nie opluwać żadnej religii w komemtarzach pod postem o siostrach boromeuszkach z Zabrza.....

 Twoje ostatnie słowa trochę mnie wkurzyły....stała się rzecz straszna i wstrętna...a ty mówisz, żeby nie opluwać "...żadnej religi..." Damianie drogi...to nie religia zabija, nie religia grzeszy, nie religia dokonuje złych wyborów...przynajmniej nie ta, o której myślisz. W TEJ religi jak w żadnej innej mówi się o miłości bliźniego o miłowaniu (w czynach oczywiście) nawet swoich wrogów. TA religia ....akurat TA...jest jak najbardziej ok. To raczej islam ma napisane w swoich wersetach by zabijać niewiernych i by kobiety traktować jak podludzi. Założenia TEJ religi są dobrre i piękne. I zapewne wiesz, że na świecie jest miliony chrześcijan.....i pewnie też wiesz, że to właśnie TA religia i jej wyznawcy są CODZIENNIE prześładowani i zabijani i torturowani. Problem w tym, że połowa (conajmniej połowa) z tych co to deklarują się jako...powiedzmy katolicy......to pseudo wierzący, pseudokatolicy . To na ich czynach i co gorsze wypowiedziach opierają się jej wrogowie. I jest wśród tych pseudo wierzących sporo kapłanów i sióstr zakonnych. Miej tą świadom0ość kochany Damianie, że lista tych katolickich instytucji i tych parafi i diecezji, które pomagają innym.....ofiarnie i w pocie czoła...nie tracąc czasu na lansowanie się w internecie czy TV....jest tak długa, że nikt nie opublikował jej nigdy w całości. Podczas mojego pisania ....wielu księży i katolików niesie pomoc innym, buduje schroniska i kupuje i rozdaje żywność, Nie ogarnąłbyś tego wszystkiego co robi codziennie (nie tylko od święta) sam CAritas....Ofiarność to drugie imie katolicyzmu i chrześcijaństwa. Te osoby, które oczerniają KK i najwięcej krzyczą (nie mówię tu o tobie ale o tych , których teraz wszędzie pełno) tak naprawdę..nie zrobili nic dla nikogo...ani dla samotnych matek ani nawet dla bezdomnych czy choćby właśnie dla dzieci. I nikogo nie obchodzi, ze np pedofili wśród duchownych jest 0,02 %. JA wiem, że coś tak strasznego...popełniane przez kapłana jest straszniejsze niż u reszty....wiem....bo jest wielki dysonans między tym co głoszą a tym co czynią...i jestem za surowymi karami dla nich.....Tak samo te siostry...moim zdaniem zbyt łagodnie zostały potraktowane. Mało tego....nawet filmy braci Sekielskich uważam za pożyteczne dla KK. Nie lubię purpuratów i tych tam na górze....Ale nie jestem ślepa. MArzy mi się oczyszczenie kościoła......i wiem, że za czasów "komuny" powsadzano tam wielu takich co mieli za zadanie "siać zgorszenie"...i wywiązywali się na medal. Wiem jednak też to, że mając pomimo wszystko zawsze otwarty umysł i 54 lata na karku.....spotykałam na swojej drodze zawsze kapłanów, którzy byli porządnymi ludźmi. Nie do przecenienia jest to co Kościół po cichu i na okrągło robi dla biednych, skrzywdzonych i poniewieranych....na okrągło...a nie tylko raz do roku przy blasku fleszy i celebrytów. Księża często narażają swoje życie dla innych...czasami je oddają. To co dobre dzieje się w ciszy. Poza tym ...Kościół to my...wierzący ale grzeszni..Upadamy i podnosimy się...ale jesteśmy grzeszni...nie udajemy, że nie jesteśmy. Jednak jak najbardziej jestem za zmianami i czystką w kościele. Za bezwzględnymi karami dla osób "duchownych", które są złe i "sieją zgorszenie" Jestem przeciwko zamiataniu pod dywany ociekające srebrem i złotem....jestem przeciwko przenoszeniu pseudoksięży do innych parafi (momentalnie powinni być zdegradowani i wywaleni ze stanu kapłańskiego)...ALe źli ludzie są wszędzie, w każdej profesji...wśród wychowawców, pielęgniarzy czy mechaników. Powinni nas oburzać tak samo. Nie wyrabiajcie sobie zdania o nas na podstawie wypowiedzi i czynów ludzi, którzy z prawdziwą wiarą nie wiele mają wspólnego. Nie wystarczy uważać się za katolika czy wierzącego....aby nim być. TAk bym chciała by dziennikarze i wrogowie KK szukali wszelkich odpowiedzi nie na stronie "Soku z Buraka" czy na stronie Margot albo pani Lempart....ale uźródła. Pozdrawiam Cię i zawsze chętnie słucham...Sorrry za tą reakcję ale chyba potrzebowałam się wygadać. Pozdrawiam. ...

 22) Do celebrytki homo ...płaczącej aktorską dramą w ekran monitorów...czyli do Matyldy Damięckiej (ktoś pisał oniej....takiej biednej i prześładowanej w mediach społ.)
 Nie widzę w tym nic co by wskazywało, że pani Matylda ma gorzej niż ja (katoliczka) czy moi znajomi walczący o życie nienarodzonych dzieci. Wręcz lajcikowo. Skąd ta rozpacz, skąd to aktorsko odegrane cierpienie, skąd zdziwienie????Przecież wszystko jest jasne i klarowne. Jeśłi występujemy przeciwko dobru, przeciwko przyzwoitości, przeciwko prawdzie.....czego się spodziewamy????. Ludzie bywają prości...prości w swym myśleniu i prości w odczuwaniu, prości w wypowiedzi....ale prymityw jest po obu stronach barykady i hipokryzja jest po obu stronach. Ci co widzą w celebrytach samo zło....nie mają zapewne racji...tak samo ci, którzy widzą w kościele zło i tylko zło i pedofilie.....totalnie nie mają racji. Nie kumam czego wy w tym kościele szukacie????? Bo chyba nie Boga/ Kościół nikogo nie wyklucza, przyjdźcie, drzwi są otwarte.......ale nie przychodźcie pełni zła, agresji, destrukcji i łamania wszelkich zasad tu obowiązujących. W KK zasady są jasne....Macie wolności po kokardę...nie potraficie z niej korzystać. To od was zależy co wybierzecie...zło czy dobro, hedonizm czy ascetyzm , miłość (tą prawdziwą i bez podtekstów) czy nienawiść do wszystkiego co piękne, normalne i dobre i w zgodzie z naturą. To nie was KK nazywa ohydą....a wasze czyny. Nie musicie tacy być...ale wybieracie sami. Jesteście wolni. Odegranie dramy przed widzami...przez aktorkę....jest żenujące na całej lini. ..

. 23)..pod podkastem o dziewczynach, przebierających się za chłopaków i wykorzystujących młodsze dziewczęta. 

 ...Żyjemy w czasach gdzie seks urasta to rangi najważniejszej w życiu...szczeg. nastolatków. Dodając do tego kryzys tradycyjnej (dobrej) rodziny....gdzie są zasady i jest miłość i są rozmowy...gdzie nastolatka nie pozostawia się samemu sobie.....jest jak jest. Pojawia się totalne zagubienie, nieświadomość swoich preferencji (kiedyś nie do pomyśłenia....) brak sensu i celu zycia, ....Spryt staje się zaletą i cel uświęca środki. Z drugiej strony naiwność do en tej potęgi, która sama w sobie jest słodka i wzruszająca...jednak może prowadzić do tak irracjonalnych sytuacji. Nie oceniam ofiar.....tak jak prosiłaś.....Ten świat pełen wolności i praw a nie mądrych granic i obowiązków...tworzy takie osoby i takie sytuacje. Prosi się o słowa zasłyszane gdzieś.......że świat odrzucający Boga i jego mądrość a stawiający na piedestale człowieka i jego małość....to świat bardzo, bardzo biedny.... (zasłyszane u mnie...ale tak piszę by nie być posądzana o coś kolwiek...)

 24) Post o eutanazji Polaka w Wielkiej Brytani FB 5 styczeń 2020r ....

"...Jego życie nie będzie znaczące...." oraz "....pozbawienie RS życia jest ... w jego najlepszym interesie....." Czy coś takiego się dzieje w realnym świecie??? Nie w świecie seriali sf ani filmów o abstakcyjnych zbrodniach ale tu w lewackim i demokratycznym świecie. Absurd????? Nie to za mało powiedziane....ale odpowiednich słów nie znalazłam....choć niby jestem wygadana.....nie ma słów oddających porażające zło w świecie cywilizacji śmierci....w świecie gdzie ci co z założenia mieli życie ratować.....odbierają je dorosłym i dzieciom w majestacie prawa. Nie wymyśłiłabym takiej historii jeszcze 20-30 lat temu. Wasza cywilizacja i nowoczesność przeciw naszemu "zacofaniu" i byciu ciemnogrodem....przegrała z kretesem. 

 25) moja odpowiedź pod podkastem kryminalnym o kobiecie, która zamordowała swoją mamę. ..

(.Polska Na Faktach - Historie nie tylko Kryminalne z 9 stycznia 2021) Postaram się na tyle delikatnie na ile dam radę......Poradzić sobie ze złością?????? Owszem to spory problem tego świata i tych czasów...Jak katarynki powtarzamy ciągle jaka to złość jest straszna, często wulgarna, nie potrzebana i brzemienna w skutkach. Jednak jak zawsze mamy klapki na oczach...niestety. Skupiamy swoją uwagę na skutkach a nie na przyczynach. Wyobraźcie sobie takie scenki...z całego życia...Gderającą i wiecznie niezadowoloną i umniejszającą wartość córki....mamusię. Wiecie co taką mamusie nakręca????? Otóż moim zdaniem nakręca ją wieczna BEZKARNOŚĆ. Dziecko przyjmuje ciosy....(w końcu to moja mamusia) i traci sukcesywnie wiarę w swoją wartość w sens swego życia itp....Tak się dzieję gdy jesteśmy od dziecka pozbawieni miłości i ciepła i zrozumienia i wybaczenia drobnych potknięć. Mały bezbronny człowiek...aby przeżyć....buduje sobie mur....zbudowany z różnych myśłi. Czasem kończy z depresją a czasem jako seryjny morderca. (Od lat słucham podkastów kryminalnych i wiem już, że seryjny morderca rodzi się w 95% z braku miłości i z powodu przemocy a w 5% ze źle pojmowanej miłości...czyli często brak całej i tradycyjnej rodziny z jej tradycyjnymi normami....wg wielu ciemnogród i tyle). Powiem tak......nie jestem w stanie wyobrazić sobie człowieka (a co dopiero matki) który dołuje i niszczy psychicznie i krytykuje OSOBĘ W DEPRESJI. Tak jakby gadał i obserwował...ile jeszcze ta osoba zniesie....ile jeszcze? Nauczona całym życiem córki, że ta nie reaguje....mamuśka pozwala sobie na coraz więcej ....Moim zdaniem to jest niewysłowiona ohyda. Sorry tak myślę. I następny problem to przepisy i procedury okreśłające kto jest a kto nie jest poczytalny. Są osoby w pełni niepoczytalne, które żyją otoczone miłością i jakoś egzystują (różne są przypadki...każdy jest inny) ale są też osoby z...depresją, które ktoś nazywający się "lekarzem" określa jako poczytalne. WIęc ja nie wiem co jest a co nie jest poczytalnością. Kto z tych pseudolekarzy ma jako takie pojęcie o depresjii, że nie jest ona równoznaczna z niepoczytalnością?Czego się spodziewaliście po osobie z depresją, deptanej i wykańczanej przez całe życie przez własną mamę?????Mówicie...nie poradziła sobie ze złością.....a nie pomyśłicie ile razy w całym swoim życiu PORADZIŁA SOBIE Z TĄ ZŁOŚCIĄ????? biorąc ją na klatę i w rezultacie zapadając na depresję (której to wrogowi nie życzę). Ile razy sadyzm mamusi znosiła do tej krytycznej chwili???? MAm taki apel do wszystkich.....nie igrajcie z bólem , cierpieniem i depresją innej osoby bo takie tłamszenie w sobie złości przez wiele lat może skutkować różnym zachowaniem tej oofiary. Pamiętajcie o tym choćby tylko dla własnego bezpieczeństwa....jeśłi nie z powodu współczucia dla cierpiących. Przyznam, że jestem roztrzęsiona po tym materiale. I proszę...nauczmy się nazywać rzeczy po imieniu......nie musimy wypowiadać się z nienawiścią czy wulgarnie....ale nie poddawajmy się poprawnościom politycznym i społecznym, że np zło to znaczy dobro inaczej... Wiem...do tego w tych czasach potrzeba odwagi...ale nie poddawajmy się. ....dodam jeszcze tylko, że dodatkowo bardzo bolesny jest fakt, że ta mamusia nie dręczyła swojego syna....tylko córkę. Z taką obrzydliwością spotkałam się w rodzinie i akurat tu jest to wynik chyba jakieś genetycznej postawy, że mężczyzna jest ok dla mnie i chcę mu się podobać i być miła ale córka (nie daj Bóg ładna) to rywalka. Jest to chora postawa...co tylko utwierdza mnie w wielkiej niechęci do (niestety) zamordowanej Elżbiety.

 26) Odpowiedź na FB pod zamieszczonym wyciągiem z posta p Łukasza Kohuta....że zabito 13 letnią dziewczynkę z powodu, że była z jakimś chłopakiem w ciąży. 

...Ośmielę się coś ci powiedzieć.....lewicowy fundamentalisto i prawdopodobnie mężczyzno. Prawie 99 ,9% wszystkich morderstw i innych przestępstw na tle seksualnym popełniacie....wy. ....Wy , czyli faceci pozbawieni moralności, empari, wstydu, wiary w dobro, pozbawieni także mózgu. Wszelkie rozmowy z takimi mordercami udowadniają to bezwzględnie. Tracicie zdolność czucia i myśłenia na widok płci, która was podnieca.....bez względu czy to dorośli, czy ładni czy brzydcy, czy .....dzieci. Kiedy wam się chce seksu.....świat na chwilę umiera. I dzieje się to wszędzie i bez przerwy. Jak myślisz ...dlaczego brak moralności (tej prawdziwej i nie udawanej) w naszych rodzinach (niedobitkach prawdziwych rodzin) jest tak odczuwalny????? Kto ma was wychowywać skoro jest ....wolność...demokratyczna wolność i po prostu wolno wam być złymi ludżmi. Nikt z was nie walczy nigdy o prawo do.....bycia dobrym, nie zabijanie, nie wyżycia seksualnego. Walczycie o odwrotność. Ośmieszacie ciemnogrodzian i mohery, jesteście wolni i w dupie macie bycie dobrym . Co najgorsze w obecnych czasach jesteście w dużej mierze bezkarni. Rodziny tradycyjne są zwalczane. Wszędzie...w mediach, filmach, gazetach, książkach, szkołach...panuje niepodzielnie SEKS. W związku z tym ...wpatrzeni w swój wirtualny świat bez uczuć wyższych...pozbawieni nadzorów rodzicielskich, społecznych i państwowych......uważający seks za sport..a nie dodatek do miłości. walczący o prawo do bycia nieodpowiedzialnymi za swoje czyny i wieczne prawo do przyjemności bez konsekwencji....nawet po trupach....brniecie dalej ...jak lemingi nad krawędź przepaści. Miłość kojarzy wam się tylko z podrygiwaniem i sapaniem. I taki zagubiony leming....nie mający pojęcia kim jest, w co wierzyć, co jest dobre a co złe....jeśli nie popełni samobójstwa....popełnia morderstwo.Oczywiście w skrajnych przypadkach. Tylko przyzna pan....coraz więcej tych skrajnych przypadków. A pan gdzie szuka winy?????? No wiadomo...w prawicy. I czego panu potrzeba by było lepiej???? NO wiadomo.....więcej seksu....zdeprawowanego seksu....bo taki "po bożemu" już dawno nikogo nie podnieca. EDUKACJA seksualna......Od ludzi jaskiniowych do teraz nikt nikogo nie musiał tego uczyć.....Ale przyszedł czas wirtualnych lemingów bez autorytetów moralnych i bez normalnych rodzin i bez normalnych relacji i bez normalnych zasad......w świecie , w którym seks wygląda nawet z lodówki. Seks, który nawet niemowlakom zabiera już czystość, pozbawia dzieci dzieciństwa........Panu mało.

 27) z innej beczki....pod postem Uwaga naukowy Bełkot A co jeśli wszechświat nie jest nieskończony? 17.01.21

 ja....To są fascynujące tematy. Mam kilka przemyśleń dyletanta 1)..właśnie o dyletantów chodzi. Jestem przekonana, że naukowcom pomagać mogą bardzo właśnie dyletanci....Naukowcy są tak bardzo zagłębieni w ten temat, że zazwyczaj stają się jakby zakładnikami swoich i innych obliczeń. Te obliczenia w teori...mogą ich ograniczać. Spojrzenie okiem dyletanta może być czasem odkrywcze, Chodzi o taki dystans i nie zagracanie głowy obliczeniami matematycznymi, które oczywiście są bardzo ważne. Od czasu do czasu powinno się pogadać ze znajomymi tak luźno właśnie na takie tematy. 2) np dyletantka-ja...wyobraziłam sobie, że przestrzeń wrzechświata może zawierać w sobie wszystkie te krzywizny i nadal być płaska. Weźmy deskę....ta deska ma swoją grubość, wysokość, głębokość, długość.....ale pozostaje płaską deską. Gdyby na nią nanieść z modeliny ...pofalowane powierzchnie, umocować na niej kule styczne z płaszczyzną jednym punktem (nawet ten punkt byłby odrębną płaszczyzną)....góry, doliny, dziury i wgłębienia. Wtedy wg mnie można by do wrzechświata zastosować wszelkie prawa ,tezy, równania...wszystkich rodzajów krzywizn.....a wszechświat nadal byłby płaski. (zresztą z pewnością wszyscy to wiedzą...ale dla mnie dyletantki- humanistki jest to odkrywcze hahahah) 3) Ciekawi mnie ogromnie ( i do śmierci się tego nie dowiem) na ile wszelkie modele naukowe odpowiadają choćby cząstce prawdy o wrzechświecie? Pamiętam jak przez sen niesamowitą bajkę...może B.Prusa......TAki obraz naukowców pochylonych nad swoimi badaniami, sp ędzających swoje życie z lupą i mikroskopem w ręku....badają, badają, badają....pochyleni nad badaną materią i jest jak ja to nazywam moment gdy "kamera" się od nich zaczyna oddalać i oddalać i oddalać....Naukowcy stają się coraz mniejsi i mniejsi a widz (czytelnik) dostrzega, że naukowcy są umiejscowieni jakby w fałdzie zagiętej sukni, ubrania siedzącego Jezusa . Dystans robi różnice. Bardzo mi się to spodobało. Trafne...ale nie ma to nikogo zniechęcać do studiowania czegokolwiek...zawsze lepiej wiedzieć więcej niż mniej i zawsze...lepiej gonić króliczka. W tym wypadku króliczek jest nie do złapania...ale frajda jest. 4) JAk ma się model ułatwiający nam zrozumienie i obliczenia do rzeczywistości. Czym może być prawda o czasoprzestrzeni. Np dwa oddalone od siebie punkty na płaskiej kartce......stają się jednym miejscem po złożeniu kartki na pół choćby. Fascynujące wytłumaczenie na ...portale do innych miejsc i czasów.......No i ta teoryjka, że możemy być mikro kosmosem dla innego makrokosmosu....i teoria złotego środka. Równanie matematyczne sprawdzające się w obliczeniach kosmicznych dotyczących wszechświata tak samo jak w fizyce kwantowej....kwarkowej itp. FASCYNUJĄCE .

 28) Pod postem, gdzie posłanka lewicy obrzuca błotem swój kraj. napisałam.: 

Najgorsze jest to, że to coś chyba naprawdę w to wierzy. ktoś się o to bardzo postarał by bezideowi, bezjajeczni i bezpłciowi , bezduszni i bezmyśłni Polacy znienawidzili swoją Ojczyznę. I temu komuś nieźle idzie. Są ludzie wśród nas, którzy naprawdę wierzą, że na wojnie, której byliśmy ofiarami z wielu stron.....to my zabijaliśmy, torturowaliśmy, wprowadzaliśmy eugenikę. A po wojnie kiedy żyliśmy pod okupacją...dalej my (patrioci...co za obrzydliwe słowo) a nie okupanci i komuniści....niszczyliśmy "biednych" Żydów. Osoby głupie, niedouczone i chore na nienawiść do własnych braci w narodzie....to dla mnie ohyda do potęgi . Nie umiem tego nazwać. To nie są ludzie przerażeni strasznymi faktami z historii swojego kraju....to są ludzie szukający takich faktów i preparujący takie kłamliwe fakty. No bo wiadomo....Tylko Polacy byli zabijani za pomoc Żydom, i tylko Polacy pomagali im, narażając swoje i swoich rodzin życie. Byliśmy sprawiedliwi wśród narodów świata. Inne narody wypieły się na Żydów...( nie przyjmowali w swoich portach statków z żydowskimi uchodźcami...dziś przyjmując za to kochanych braci islamistów ) .A polscy głupole o zdradzieckich skłonnościach...właśnie teraz nami (niby swoimi) gardzą i oskarżają a w krajach takich jak Niemcy (którzy stworzyli tym kochanym Żydom taką machinę śmierci) czują się jak w domu. Nie tylko zresztą o niemców chodzi. KIm jesteście ...wy, którzy plujecie niesprawiedliwie na swój kraj, z którego powinniście być dumni??? Wy, którzy kochacie stwórców eugeniki i masakry Żydów a nienawidzicie tych, którzy to życie za Żydów oddawali. Wy, którzy czepiacie się wyjątków, które są w każdym kraju i narodzie i są wyjątkami a preparujecie antydowody na waszą Ojczyznę?i ignorujecie większość dobra i bohaterstwa, które się działo. Kim jesteście??? Nie ma takiego słowa w słowniku, które by oddało w wystarczający sposób ohydę waszego postępowania. I tylko patrząc na was...gdybym kiedykolwiek uwierzyła, że jesteście Polakami....mogłabym się wstydzić, że jestem Polką. Na szczęście Polska ma swoich patriotów i tylko dlatego jest jeszcze na mapie świata. Zalała nas kloaka zdrajców postkomuszych i nie tylko postkomuszych. Nowe pokolenie, które jest rozpieszczane nad wyraz a wmawia mu się prześladowanie i brak wolności.....pociągacie ich za sobą. Ale pamiętajcie...w ostatecznym rozrachunku to dobro zwyciężą a nie brud, syf, zło , brzydota, zdrada. Będziemy cierpliwie czekać. 

 29) pod postem tęczowym i niby jest to śmieszne....mnie jednak przeraża.....i poraża. 

Na tej planecie, w tym kraju są osoby i jest ich coraz więcej, którzy naprawdę w to wierzą. To jest porażające, Zresztą gdy się widzi np takie wywiady z młodymi na ulicach to ręce opadają. Oni w to naprawdę wierzą. Wierzą w to, że są prześladowani w czasach i kraju dla nich najłaskawszym. Wierzą w to, że płeć to jet coś co można podzielić na tysiące różnych przymiotników i "mają na to potwierdzenie naukowe". Wierzą w to, że zło jest dobre a dobro jest złe, że im brudniej tym czyściej, Że najważniejsza jest przyjemność i o nią walczą...tupiąć nogami w barierki na ulicach. Dla nich to jest niewola i to jest walka. W powstaniu warszawskim...czy jakim kolwiek innym...nie przeżyli by 15 minut. Nic nie zrobi rozumny człowiek gdy spotka kogoś, który będzie wierzył w płaską ziemie, w ufoludków, w magiczne krainy i Nibylandię. Można jedynie zapłakać nad homo, który już dawno nie jest sapiens. ..... 

 30) Pod postem A. Szustaka...Kobieta i Ksiądz z 23.01021 napisałam: 

 # Tyle tych zachęt do komentowania a głowę daję, że ojciec Adam nawet nie zajrzy do nich...hahahaha. AAle co tam.....dzielę się przemyśleniami. najbardziej podobała mi się ostatnia wypowiedź pani Agaty, że nie trzeba koniecznie na wszystko mieć odpowiedzi ale dać sobie pewną przestrzeń........ Ja osobiście mam teorię skutków i przyczyn. Od początku powiedzmy 20 wieku....świat w rozwoju...nie tylko technicznym...bardzo przyśpieszył. Owocem tego jest choćby fakt iż dawniej wielopokoleniowe rodziny spokojnie się sprawdzały. Dzieci częściej niż teraz dogadywały się z rodzicami i dziadkami. Nie dzieliła ich tak wielka przepaść. Technologia zabrała wiele. Mam wrażenie, że dla osób wierzących prawdziwie.....jest jasne, że Bóg się nie myli...a więc...wypadałoby uszanować, że nie dopuścił kobiet do kapłaństwa i sakramentów. Tam patriarchat ma być i basta. Faktem też jest, że rodzina, dzieciństwo...to czas i miejsce na ładowanie baterii na całe życie. Matka i żona to jedna z najważniejszych ról w świecie...tak wiele od nas zależy. Tylko jest wielki problem....człowieki są cholernie niepokorne i lubią zakazane owoce. Jeśli im czegoś zabronić...właśnie do tego będą dążyć. Poza tym nigdy nie potrafię sobie poradzić z WOLNOŚCIĄ daną człowiekowi przez Pana. Wiem, że 80% albo i więcej...do żadnej wolności nie dojrzała. Wszelka wolność niszczy nas....powoduje, że chcemy więcej i więcej i....inaczej. Brak pokory, nie docenianie tego co mamy, atrakcyjność zła, brak współpracy serca z rozumem...prowadzi do tego, że zamiast cieszyć się tym co jest i pracować nad sobą ....my pracujemy nad światem i rządamy dla siebie innych, nowych miejsc. Żyjemy obecnie w czasach i w miejscu najbardziej sprzyjających kobietom i lgbt......i co? Ci, którzy mają już wszelkie prawa i dyktują warunki......uważają się za Prześładowanych, gnębionych i wykorzystywanych......czyli totalna aberracja, absurd i odwrócenie do góry nogami. Na całym świecie giną tysiące dorosłych i dzieci z powodu wiary w Boga....a rozpieszczone grupy kobiet mających wszystko i rozwiązłe ..pozbawione moralności , zagubione osoby lgbt...płaczą nad swoim losem w państwie wg nich "totalitarnym" Są to osoby, które nie przetrwały by 15 minut w czasch prawdziwego faszyzmu lub w Korei PN na przykład. Nie twierdzę, że granice między rolami społecznymi kobiet i mężczyzn powinny być sztywne...Nie...bez przesady...Poza ty już za póżno. Właśnie tu chodzi o te przyczyny i skutki..... Brak pokory i posłuszeństwa Bogu ...oraz nadmiar wolności i praw...kosztem obowiązków wobec kraju i rodzin...skutkuje całkowitym prawie odwróceniem ról. Kobiety są coraz bardziej męskie i samodzielne i silne...a mężczyźni o d kilku pokoleń coraz bardziej niewieścieją. Wiele jest skrajności. Więc nie da się teraz wtłoczyć tych efebów w role mężczyzn z powrotem a pań wyzwolonych spowrotem do roli zahukanych mam i żon. Nie wiem jak można by to odwrócić....musiały by wymrzeć całe pokolenia a w świecie do głosu i do władzy musieli by dojść mądrzy ludzie....czyli całkowita utopia. Nie wiem co nam pozostaje. Żyjemy w tak zakłamanym świecie, że prawda urasta do rangi bohaterstwa a nazywanie rzeczy po imieniu już nie istnieje. Umarła logika a ludzie są przez np służbę zdrowia zabijani w majestacie prawa....Czy coś poza modlitwą można jeszcze zrobić???? O jakich rolach kobiet i mężczyzn w społeczeństwie można jeszcze mówić?????? Nie ma się już czego uchwycić. Zło nazywa się dobrem a dobro złem. Seksualizacja zniszczyła całe pokolenia. Odbiera się dzieciom dzieciństwo i niewinność....nie mają gdzie ładować swoich akumulatorów. KArmi się je papką seksualno rozrywkową. Nie ma już relacji międzyludzkich. Samochodów więcej niż ludzi a spaliny zawierają ołów...wszystko zatrute. Gleba wyjałowiona, woda zanieczyszczona....Aluminium, ołów i inne toksyny powodują w człowieku jednocześnie i otępienie i agresje. Religie się ośmiesza i się nią gardzi. JA osobiście nie widzę ratunku dla świata.....moja szklanka jest do połowy pusta. Podziwiam wszystkich optymistów. Pozostaje walka indywidualna tych jednostek, które jeszcze zachowały cząstkową choćby moralność....tych, którzy swoją wolność widzą nie tylko w przyzwoleniu na zło i na zabijanie...ale także jako przyzwolenie na bycie dobrym .Każdy z nas ma wolną wolę....i choćby cały świat wybierał zło...ty i ja możemy wybrać dobro....tyle jeszcze możemy....ale bez Boga ten świat nie ma prawa się ostać. SOdoma i Gomora...tam było bardzo podobnie.....Rola kobiety i mężczyzny???? Ta pierwotna była piękna......ale nie...trzeba było chcieć ciągle więcej i więcej ...aż doszłyśmy do apogeum....gdy wywalczyłyśmy sobie już wszystko a wmawiamy sobie, że nie mamy nic. 31) pod postem O. A. Szustaka 26.01.21 Drogi Ojcze Adamie....wiem, że nie masz z pewnością czasu na czytanie komentarzy pod postami....ale nadzieja umiera ostatnia. Interesuje mnie coś co myśłę, że jest ważne dla wielu ....Ten chłopiec, który pytał o związki homoseksualne....Zawsze mnie intryguje, że nikt z KK nie mówi o prawdziwej miłości. W wypowiedzi tego młodego zapewne człowieka było coś o tym, że Pan Bóg przecież nie może mieć nic przeciwko miłości....(bo jest Miłością?). Dlaczego nikt nie odważy się im powiedzieć prawdy>>>>Że to co czują to nie jest miłość....a już z pewnością nie prawdziwa. Owszem...to może być zakochanie, zauroczenie, sympatia....ale przede wszystkim ( i na tym budują swe przywiązanie 99% par) pociąg seksualny. Jasne, że trudno jest mówić zakochanej po uszy osobie, że to co czuje....to chemia i biologia....ale myśłę, że to jest prawda. I o ile w parach hetero...ma to swój głęboki sens i prowadzi do powstania nowego życia....o tyle w parach homoseksualnych wszystko zaczyna się i kończy egoistyczną przyjemnością. Zresztą na przyjemności tylko opiera się ta cała , szalona i po trupach .droga do spełnienia. ...w obecnym świecie. Odwagi Ojcze Adamie. Może niektórzy się obrażą...ale pozostaną ci, dla , których Bóg jest ważny...i się nie myli. (jakość a nie ilość...o czym KK tak często zapomina).. Osobiście uważam, że osoby homoseksualne żyją tylko i wyłącznie w związkach opartych na pociągu seksualnym. Gdyby tak nie było nie nazywały by się homoseksualne...ale np przyjacielskie. (platoniczne). Jeśłi takie osoby czują coś innego niż pociąg seksualny do przyjaciela...to znaczy, że nie muszą mieszać do tego seksu i ze spokojem mogą nazwać to wielką przyjaźnią...lub nawet braterstwem...prawda? Chwała takim, którzy dla Boga potrafią obyć się bez seksu będąc w homoseksualnym związku......wtedy spokojnie można uwierzyć, że są wierzącymi w Boga. Niezwykle mnie boli gdy osoby pławiące się w wyuzdanym seksie i walczące o prawo do tego by się łączyć w pary przed Ołtarzem (czego nie da się pojąć rozumem) uważają się za.....katolików (choćby Margot...hahahah) . To znaczy, że wg nich...co? Pan Bóg to fajny gościu....trochę się pomylił co do homoseksualizmu...ale poza tym jest ok.. Ojcze Adamie....jakość nie ilość. Nikt nikogo nie zmusza do bycia katolikiem, do bycia wierzącym Jezusowi...JAkość a nie ilość. Niech ta "jakość" w KK modli się o nawrócenie tej "ilośći"....to byłoby ok. Pozdrawiam. 

 32) Smierć Polaka w Angli 26.01.21

 ..Zofia Si-Mro JPII również odmówił uporczywej terapii - czyżby życie nie było dla niego korzystne? A można go było potrzymać choćby do dzisiaj na respiratorze i "kroplówlach"... Odpowiedz · 6 min Maria Storożuk Zofia Si-Mro ...TAk...ON SAM a nie inni za niego. Co innego gdy jesteś chory, masz słuszny wiek ..a na to nie ma lekarstwa...prawda??????. (Tu występuje coś co nazywa się pokorą wobec końca naszej ziemskiej wędrówki) Jednak gdy ktoś ma zawał czy inny nagły wypadek...i nie ma możłiwości sam się wypowiedzieć.....a cały świat widzi jego płaczącą twarz. Emocje, reagowanie na bliskich....a nawet gdyby się nie ruszał i wyglądął jakby nie żył....to co to do cholery jest za stawianie się w miejscu Boga i decydowanie czy ktoś ma żyć, czy nie. Tak jak z dziećmi w łonie matek. Co się z wami porobiło?????? Lekarz ma pomagać żyć a nie umierać. Ci tutaj nawet nie pomogli w umieraniu....bo co to jest za łaska pozwalać choremu umierać z głodu i pragnienia...bo "pech chciał", że sam oddycha więc nie mogą go udusić w majestacie prawa...a jedynie zagłodzić. LEKARZE, przysięga Hipokratesa. Można by zapełnić wiele grubych książek MYLNYMI, BŁĘDNYMI I FAŁSZYWYMI DIAGNOZAMI LEKARZY. Jeśli lekarz twierdzi, że mózg nie żyje....to zwykle chodzi o pobór organów...bo tyle znaczymy dla medycyny. Co to za świat, w którym słabsze jednostki są zabijane a nie leczone. Kim są współcześni lekarze.? Lubię to! · Odpowiedz · 1 min

 33) Pod podkastem kryminalnym...Józef W.- wilk w owczej skórze. 8.02.21

 .....Problemem jak zawsze są decydenci.....Żyjemy w czasach, że prawa zbrodniarza są respektowane ..a taki zbrodniarz żyje w więzieniu czasem jak w hotelu i ma prawo jeszcze narzekać...i ma czelność narzekać. Świat zapomina, że powinno się chronić przedewszystkim ewentualne ofiary....chronić społeczeństwo...nawet (choć to straszne być może) kosztem jednostki...zepsutej jednostki. . Czym jest resocjalizacja???? W dużej większości manipulacją zbrodniarzy, którzy wykorzystują słabość systemu i tzw humanitarność ludzi dobrej woli. Nikt nie zastanawia się, że ofiara tego przywileju nie miała. O ofiarach się zapomina. Ktoś kto zamordował i jest zakochany w sobie samym i nie odczuwa skruchy....potrafi świetnie udawać, że czuje skruche i żałuje. Problem w tym, że nawet gdyby nie udawał....to kara musi być karą. Super, że się nawraca i poprawia (będzie miał zasługę w niebie) ale tego co zrobił już nie cofnie. A jeśłi za zbrodnie nie ma kary....to jaka to nauka dla zdemoralizowanej części społeczeństw???? Czego to ich uczy?????Że mogą mordować i gwałcić...a potem udać skruchę i wyjść za (coś absurdalnego czego nie da się logicznie wytłumaczyć) dobre sprawowanie. Czyli nie istnieje coś takiego jak ....kara za popełnione (nawet najstraszniejsze) przestępstwo. Inną sprawą jest też zwalnianie za kaucją (totalny absurd) lub najgorsze co się dzieje....zwalnianie przedwczesne chorych i zdemoralizowanych jednostek bo jakiś tępy lekarz psychiatra zdecydował, że ten jest już zdrowy czy wyleczony czy zresocjalizowany. Uwaga...nie ma czegoś takiego.....Obecnie tylko chirurdzy i transplantolodzy robią dobrą robotę...pozostali lekarze nie potrafią wyleczyć kompletnie żadnej choroby...począwszy od kataru. Są niedouczeni kompletnie. Często wiedza (wyśmiewana..a jakże) internetowa jest o wiele większa niż wiedza lekarza po studiach. NIe leczą już od dawna. Maskują objawy a przyczyny ich kompletnie nie interesują .(przepraszam wszystkich tych, którzy są wyjątkami tej reguły). I takie "cosie" decydują zazwyczaj błędnie o wyjściu chorego np zbrodniarza z zakładu...a on oczywiście zabija ponownie. I czy kiedykolwiek taki pseudolekarz ponosi konsekwencje???? Nie.. Także wypuszczanie takich przestępców na przepustki to zbrodnia bez kary. Ile zbrodni zostało popełnionych na przepustce????? System i tzw służba tzw zdrowia mają tyle krwi na rękach, że nawet piekło mogło by się od nich uczyć. Sorry ale tak myśłę,

 34) pod filmikiem z brzydkim wierszem brzydkiego pana Karola Chuma.

..."Dlaczego chcę trafić do piekła" ...smutna prowokacja ekschibicjonisty....robi się niedobrze gdy się patrzy i robi się niedobrze gdy się słucha. Jak zawsze brzydki lewacki świat....szkoda....bo w bagnie tego smutnego świata jest wielkie zapotrzebowanie na coś przeciwnego......na dobro i piękno....na poetyczną poezję.Ale robi pan co może by pana dusza była tak czarna jak pana oczy. Obraził się pan na (wiadomo na kogo)...i zamiast się ratować i leczyć dobrem i pięknem...wpisuje się pan w bunt przeciwko dobru a nie przeciwko złu.Ma pan całkowitą woność wyboru i to pan wybrał kolor dla swojej duszy, dla swoich myśli i porywów serca. A ja bezczelnie ośmielę się życzyć panu szczęścia i otwarcia się na piękno i dobro w tych otmętach szaleństwa. Co mi tam...moja wolność ma kolor zielono, niebiesko ,żółty i poprzetykany słonecznym blaskiem.....Gdzieś tam dobry Bóg wyciąga rękę do smutnego i zbuntowanego tzw ateisty.......życzę panu by odważył się pan kiedyś wyciągnąć swoją i pomimo zła tego świata poczuł się bezpiecznie i szczęśliwie. Każdy na to zasługuje...nawet pan, nawet ja.Pozdrawiam z przeciwległego brzegu tej samej rzeki.

 35) pod filmikiem o dziecku, które lekarze mieli odłączyć od aparatury podtrzymującej życie a dziecko po 30 min wróciło do życia i do dziś pewnie żyje. (mój post na fb) .

..Ten filmik jest tylko po to by pokazać (a takich i podobnych sytuacjii jest na świecie bardzo dużo), że człowiek jest omylny i że w rzeczywistości często jest omylny. Wielu z nas zdaje sobie z tego sprawę. Jednak lekarze w sporej większości chorują na tzw syndrom Boga, często zjada ich pycha i są przekonani, że posiedli wiedzę tak wielką, że nawet Bóg gdyby istniał byłby malutki w porównaniu z nimi. Prawda jest taka, że medycyna powinna się cały czas rozwijać, lekarze powinni być pełni pokory i chęci zdobywania wiedzy....teraz zwykle mają tzw klapki na oczach, wąskie horyzonty , bardzo małą wiedzę i olbrzymie ego. Dlatego właśnie potrafią komuś twarz przeszczepić ale z katarem, astmą, sm, i tysiącem innych pospolitych już chorób sobie nie radzą. Wyśmiewają i gardzą takimi jak J. Zięba...nazywając znachorami...choć ci pasjonaci mają ich medyczną i naukową wiedzę w małym palcu jednej ręki. Nastawiają się (jako pasjonaci) na prawdziwą pomoc potrzebującym bez zbijania fortuny ( na takich witaminach, wodzie utlenionej i ziołach...nie da się zarobić i nie da się ich opatentować jak chemicznych i syntetycznych leków z morderczymi skutkami ubocznymi) Kiedy Zięba zaczynał wiele lat temu...nikt nie słyszał zbyt wiele o wt d3 a już zupełnie nic o k2mk7.....naśmiewali się ile wlezie...ale tak po dwóch latach apteki były pełne tych witamin a i niektórzy lekarze odważali się czasem zalecać. Nasze zdrowie i życie jest w wielkiej pogardzie u wszelkich decydentów. Jeśli sami nie zadbamy o własą odporność...nikt nam nie pomoże. Większość ludzi wie, że np odporność u dzieci buduje się ok roku od urodzenia i mleko matki ma tu ogromne znaczenie....ale co z tego gdy we wszystkich szpitalach zaraz po porodzie wstrzykuje się temu bezbronnemu dziecku końskie dawki niewiadomo czego...a potem rozpacz i zdziwienie, że tyle chorób u dzieci...nie znanych wcześniej kiedy świat nie był jeszcze tak zepsuty (autyzm, nerwice, alergie, adhd itp) Lekarz obecnie zabija a nie leczy, truje, niszczy odporność, szpikuje chemią i metalami ciężkimi...i nie interesuje go kompletnie przyczyna a jedynie czasami na chwilę lub do końca życia zapobiega skutkom, nawet nie jest zainteresowany szukaniem przyczyn, nawet nie wie, że można by szukać przyczyn. Ile osób uleczyło się z tak zwanych NIEULECZALNYCH chorób....stosując się tylko do zasad zdroworozsądkowych....np zakwaszanie kwasów żołądkowych...podczas gdy medyk zaleci ci leki zobojętniające kwas w żołądku (inhibitory pompy protonowej). Mało tego ...w tv pełno jest reklam tego badziewia. Albo oczyszczanie z toksyn i metali ciężkich...albo dostarczenie brakujących witamin czy kluczowych mikroelementw, których już w pożywieniu nie uświadczysz. Nikomu na naszym zdrowiu nie zależy...bogacą się na naszych chorobach ile wlezie. A takie osoby jak mały Evans czy Polak z Angli są odłączeni od aparatury tych patałachów przekonanych o swej nieomylności. Tym czasem takich "cudów" jak ten dzieją się tysiące....Takich historii ludzi, których lekarze uznali za niegodnych życia jest bardzo wiele, niepokojąco wiele. Czasem rodzą się wbrew diagnozom lekarskim i zostają artystami, naukowcami, rodzicami..... 

 36) Błyskotliwa analiza prof. Andrzeja Nowaka:

 Rasa panów europejskich chce nas leczyć - z majątków, z samodzielności, z kultury ...Bardzo cenię pana Nowaka ale już dawno przestałam wierzyć w ludzki rozum .....Hrabia Wielopolski bodajże stwierdził genialnie .."..Nic z ludem, wszystko dla ludu..."Cóż ...totalna utopia...ale jakże piękna. Od lat obserwuję destrukcję człowieka, jego moralny upadek, upadek jego zdrowia fizycznego i psychicznego, konsumpcjonizm, egoizm, interesowność....Co z tego może wynikać?....Rządy?...kto i kim? Wiadomo...bogaci całą resztą, Silni pieniądzem, silni układami lub nawet silni ważną w tych czasach wiedzą...kontra reszta. A w tyglu tej "reszty" można tak namieszać, że owa reszta stanie się (co oczywiste) narzędziem w rękach "rasy panów".Bo rasa panów istnieje i ma się świetnie.A ja osobiście nigdy, nawet przez 5 minut nie chciałabym do nich należeć. Im mniej masz tym większa jest twoja wolność...i mieszka w tobie i jeśli nie zechcesz...nikt ci jej nie odbierze. Nie dajmy sobie wmówić, że istnieją wolne kraje, rasy czy narody....zawsze są czyimiś niewolnikami i jak lemingi idą same na skraj przepaści. Wolność mamy w sobie lub nie. Jesteśmy wolni gdy mówimy prawdę, gdy bez względu na strach i konsekwencje...odważamy się np nazywać rzeczy po imieniu...zło nazywamy złem a dobro dobrem...czystość czystością a brud brudem. Władza, każda władza jest mniej lub bardziej zniewolona i w praktyce nie można wyobrazić sobie , że mogłoby być inaczej.Tak więc choć kłamstwa historyczne bolą, antypatriotyzm rośnie w siłę, zdrada kraju popłaca a walka z wiarą w Boga, który jest Miłościa stały się normą......zacznijmy od podstaw, zacznijmy od siebie od rodziny, która może kiedyś stanie się zdolna wychowywać uczciwych, wolnych i mądrych ludzi.

 37) odpowiedź na odcinek Vogule co myślisz...Adama i Patryka z 11 marca 2021 pt "Stereotypy o Polakach w Hiszpanii" 

....Ciekawy fenomen społeczny....żyjemy w czasach gdy młodym ludziom spieszno do hedonistycznej, pozwalającej na wszystko niewoli...zwanej przez nich wolnością.....i w ramach niej ...krzyczą gromkie NIE wszystkiemu co ma choćby pozory zasad czy przyzwoitości. Polska jest atakowana zewsząd przez takie właśnie osoby...nie ceniące zasad, nie wierzące w Boga, nie szanujących wartości wyższych. Unia Europejska dąży do tego byśmy niczym się nie różnili , byśmy byli taśmowym wytworem bez jakiejkolwiek oryginalności. ŻYjemy w swoich bańkach mydlanych....jakby w zupełnie innych światach. Ja i wielu moich znajomych globtroterów...nigdy, dosłownie nigdy nie spotkali się z takim zdaniem o Polakach...spotykali się za to z zupełnie odwrotnym...i to na całym świecie. Obcokrajowcy, którzy odwiedzali nasz kraj byli i są zazwyczaj pełni zachwytów.....nad życzliwością i otwartością polskich obywateli. Więc powiem tak...Trudno w tych czasach o obiektywizm a opinia zależy od tego gdzie się ucho przyłoży i czy ocenia się samodzielnie czy za pomocą propagandowej telewizjii, filmów i innego badziewia. To prawda...choćbym nie wiem gdzie nie słuchała...mam to szczęście, że spotykam takich Polaków , którzy o Polsce mówią ze wzruszeniem i miłością....oceniając Ją nawet obiektywnie. Wy chłopcy niestety należycie do zunifikowanej armii młodych ludzi wypranych z takich wzruszeń i potrzeby dumy z własnego gniazda....macie prawo...to jasne ale i smutne. Nie raz w nowym kraju natrafiacie na trudności, których u nas nie ma...niestety nie umiecie nigdy wyksztusić dobrego słowa o Polsce...jakbyście się wstydzili (pewnie tak jest).Pomyślcie czasem jakie to smutne i jak wy oceniacie takie osoby z innych części świata, które z pogardą myślą o kraju swego pochodzenia i nie znajdują niczego dobrego do powiedzenia o swojej Ojczyźnie. ( o ile spotykacie takie osoby).Polska trzyma się ostatkiem sił DOBRA...jest zainfekowana ...wiadomo...ale jeszcze trochę się różni....może już niedługo...ale ja jestem z Niej dumna . 

 38) mój post 
Lubię kryminały, lubię patrzeć gdy dostaje się w jakikolwiek sposób jakakolwiek namiastka sprawiedliwości tym co czynią zło. W świecie rzeczywistym jest to coraz rzadsze...więc albo bajki albo kryminały o dziarskiej i czasami myślącej policji kryminalnej przynoszą pewną ulgę. Niestety wiąże się to w 95% z poważnymi skutkami ubocznymi.( w Netflixie jest to 100%). Dajmy na to serial " The Valhalla Murders"...świetnie zrobiony serial ale trzeba wyjątkowej siły psychicznej by sprostać lewackiemu systemowi braku wartości i braku logiki i braku normalności. (nadmienię, że ten serial to zaledwie 40% mocy Netflixa jeśli chodzi o te skutki...ale akurat to oglądam) Kobieta, matka, świetna policjantka natrafia (po pewnych podejrzeniach i dociekaniach) na filmik z gwałtu zbiorowego dokonanego na młodej dziewczynie. Domyśla się, że synek ma z tym coś wspólnego...bije się z myślami, naraża zgwałconą na stres by dowiedzieć się jakoś czy synek ma z tym coś wspólnego...dowiaduje się, że filmik kręcił chłopak w czerwonej bluzie, znajduje taką w praniu i pozbywa się jej.W końcu woła do synka, żeby powiedział jej co zaszło, że przecież jej może powiedzieć. Synek zły...mówi, że nic się nie stało. Matka....trudna sytuacja. Ale obejrzała ten okropny filmik...widziała....Ja nie wiem czy bym coś takiego zniosła ale wiem jedno...wolałabym rozpaczać będąc matką ofiaty niż kata .(napisałam ROZPACZAĆ gdyby ktoś nie doczytał i zrozumiał to, że cieszyłabym się z tego)I potem pojawia się tatuś chłopca (mamusia i tatuś to wiadomo, że oddzielnie...musi być cool i na czasie)...zabiera "biedactwo" do siebie....zgadnijcie dlaczego?...Bo wstrętna mamusia nie ufała synkowi, że on tego nie zrobił...pomyślała, że mógł to zrobić i chciała go wspierać i ratować za wszelką cenę...no ale obraziła tym synka i synek chce teraz do tatusia i jego młodej żonki. Nie wiem jak to się skończy ale ręce opadają dwa kilometry w dół. Zrozumiałabym jeszcze gdyby tatuś zabrał synka bo mamusia za łagodna i trzeba sprawe załatwić UCZCIWIE i po męsku i zabrać się za WYCHOWANIE młodego, za naukę empatii i elementarnej przyzwoitości i odpowiedzialności za swoje czyny.....ale nie....tatuś zabiera synka od złej matki, która nie uwierzyła w jego niewinność.Kręcił zbiorowy gwałt kolegów...drobiazg, to nie on gwałcił. Boję się tego szamba moralnego. Oczywiście fajny, męski i odważny glina....okazuje się być gejem..a jakże. I reżyser nie daruje nam scenki...bo po co sobie wyobrażać coś takiego kiedy można zobaczyć. No i oczywiście ten gej jest tym pozytywnym bohaterem i co równie oczywiste ...jako dzieciak dręczony, pewnie też wykorzystywany przez WIERZĄCEGO W BOGA tatuśka. Nie obejrzałam do końca ale jedynym zaskoczeniem jest tu fakt, że chodzi o świadków Jehowy a nie JAK ZAWSZE o KK. Bardzo spora grupa młodych...całą swoją wiedzę i "moralność" czerpie z filmów. Z tego co zaobserwowałam prawie wszyscy reżyserzy preferują lewicowe poglądy, brak zasad, hedonizm,...a już napewno ci co mają oglądalność i kasę na następne filmy, powiązania i koneksje i także talent. Więc co...czego mogłam się spodziewać. Ja nie mam złudzeń i wiem, że aby zachować szacunek do samego siebie, godność (tę prawdziwą), umiejętność myślenia...trzeba zerwać z TYM "jaśnie oświeconym" światem wyzwolonych od moralności kobiet, słabych i zniewieściałych facecików, szamba w mediach, kloaki tzw seksualnych zachowań, które determinują obecnych oświeconych lemingów uparcie i jednostajnie podążających w stronę przepaści....Wiem też, że nie jest to łatwe. Nie jest łatwo iść pod prąd....być po stronie prawdy, wiary w Boga, logiki...po stronie nazywania rzeczy po imieniu...nie jest łatwo. Jednak sama diagnoza postawiona przez nas samych i dla siebie samych to już jakiś początek .Wszyscy popełniamy błędy ale gdy nasze błedy nazwiemy błędami...możemy z tego upadku powstać . Gorzej gdy nie wiesz, że upadłeś i leżysz nie wiedząc, że leżysz...wmawiając sobie, że poziom to taki" pion inaczej."..bo wtedy już do końca będziesz leżał bez szansy na podniesienie się.Wiem dokładnie , że wielu z was ma inne zdanie na te tematy...wiem. Przerabiałam już nie jeden hejt....Tak łatwo przewidzieć wasze słowa, że to aż boli. Ale zauważcie...ja nie mam mocy nikomu nic nakazać i narzucić...dajcie radę zrozumieć, że tak jak wy mam prawo mieć zdanie na każdy temat....tak jak wy. Uszanujmy te swoje prawo...dobrze? Po prostu boli mnie, że tak jest, że tak niewielu ludziom ten syf przeszkadza.Hipokryzja goni hipokryzję, słabość wygrywa z przyzwoitością. Ci których powinniśmy bronić i ochraniać są zabijani w majestacie pseudoprawa, To co ohydne i brudne i zniewalające ...ten świat nazywa miłością, prawdziwa miłość jest wyśmiewana, pogardzana, niszczona. Zło jest bezkarne, kłamstwo i spryt rządzą Media olaskują, nagradzają wychwalają to co pozbawione jest przyzwoitości, co sprytne, cwane i bezwzględne. Podkuty but tego wyzwolonego świata depcze Boga, który ten świat stworzył.Jasnym jest (przynajmniej dla mnie...ale nie tylko dla mnie) Dobro i prawda i czysta miłość wygrają...wiem to na 100 %...ale nie wiem czy mam siłe by przedzierać się przez te chaszcze i ciemność do światła. Sama nie dałabym rady...ale na szczęście nie jestem sama. Ale sobie dziś pozwoliłam. 

 39) pod filmikiem Pauli Rodak o Bradzie Picie 

....No nie mogę przestać.....dostałam ataku śmiechu po zacytowanych słowach BP.....Dotychczas choć fizycznie mi nie odpowiada...ceniłam go jako aktora i lubiłam filmy, w których grał....ale teraz dochodzi jeszcze niezły talent komediowy. "....Zdaję sobie sprawę z tego, że mam KONTROWERSYJNE poglądy...jestem za małżeństwami gejowskimi, za legalizacją marihuany i przeciw religii...nie mam więc szans..."...No , muszę powiedzieć, że on nie tyle, że się myli,...ile jest kompletnie odwrotnie. Właśnie dlatego, że ma takie poglądy może w tym świecie osiągnąć WSZYSTKO. Już chyba nawet osiągnął. A jego poglądy byłyby kontrowersyjne (i to bardzo) gdyby były...odwrotne...tzn gdyby był przeciw gejowskim ślubom, przeciw legalizacji "marychy" i na dodatek byłby religijny a może (o zgrozo) byłby nawet katolikiem. Wtedy jego poglądy byłyby baaaardzo kontrowersyjne. Ale wśród celebrytów tego świata próżno szukać kogoś o tak kontrowersyjnych poglądach...co jest logiczne. Chyba 90% celebrytów ma poglądy takie jak BP. Jeśli mu mało niech przyjedzie do podobno katolickiej Polski....tu napewno docenią jego poglądy...będzie uwielbiany przez młodych i starszych, uwielbiany przez media, przez reżyserów, przez celebrytów...zaproponują mu nawet możliwość założenia partii i zostanie kandydatem na prezydenta...a w przerwie będzie mógł w towarzystwie WYBITNEJ pani Lempart podpalić kilka zacofanych, ciemnogrodzkich kościołów. Dla mnie to kawał roku...długo tej absurdalnej wypowiedzi nie zapomnę. Pozdrawiam serdecznie...hahaha

 40) Pod filmikiem na YT ...podkast Suzanne Marie "To morderstwo wstrząsnęło całą WIELKĄ Brytanią " z 7 kwietnia 2021 

....To prawda....i jak tu nie wierzyć w ..."podludzi". Mężczyźni nie tylko są od nas mniej inteligentni (choć mają więkrzy mózg)...poza tym są jednozadaniowi, nie muszą rozwijać podzielności uwagi...no i są niewolnikami pewnej części ciała...i to dosłownie. Mają spory problem z empatią. Mogłabym tak długo. Oczywiście piszę ogólnie...wiadomo, że jest też trochę wyjątków potwierdzających regułę. Ale ja nie o wyjątkach...bo mordercze i pozbawione uczuć kobiety także istnieją....jednak wśród morderców tego świata z pewnośćią 90% to faceci. Niestety jedyną drogą aby kiedyś było lepiej z szacunkiem do kobiet i z szacunkiem dla słabszych...jest WYCHOWYWANIE ICH NA DOBRYCH LUDZI a nie na egoistów i egocentryków, którym się wydaje, że świat istnieje tylko po to aby im sprawiać przyjemność. Dawanie dobrego przykładu i niestety co BARDZO istotne...szanowanie się i reagowanie na przemoc w rodzinie. Interesowałam się kiedyś takimi badaniami, z których jasno wynikało, że w rodzinach przemocowych np synowie mają mniejszy żal do bijącego ojca a większy żal i złość do matki, która na to pozwalała, nie reagowała, nie broniła ani siebie ani swojej godności ani dzieci. Także córki z tych rodzin miały żal do matek. Synowie potem w swoich domach traktowali swoje żony tak jak wg nich na to zasługiwały. Tak to jest straszne ale tylko kobiety mają moc wychować nowe pokolenie facetów nie myślących tylko o zaspokajaniu własnych porządań. Trzeba wychować ich na dobrych ludzi, znających swoją wartość ale i znających takie słowa jak nieistniejące dla nich. obecnie ..POŚWIĘCENIE, empatia, rycerskość.

 41) pod podkastem Kanał Kryminalny...Sergiej Tkacz Połochowski maniak 20.04.2021

 .....Ten "człowiek" to dla mnie potwór...nic dodać ani ująć....powinien dostać karę śmierci po 5 minutach procesu. O nim nawet nie ma co gadać....ale makabryczne jest to co w majestacie "prawa" robiła policja. W głowie się nie mieści co ci "ludzie" wynoszą z domu...w głowie się nie mieści. Zero uczciwości, zero prawdy, zero obycia....skansen jakiś. No i wisienka na torcie.....16 latka, o której też nie ma co pisać....takiego moralnego dna nie spotyka się często. I kolejna wisienka..."kapłan" udzielający takiego ślubu....pytam...po co dewiantom mającym w d...pie wszelkie boże przykazania...ślub kościelny a nie państwowy. No tak ...o czym ja pisze....toż to jakkiś kosmiczny ,przerysowany burdel na kółkach. No i puenta....śmiejcie się ze mnie ile tylko wlezie, nazywajcie moherem i czym tylko chcecie..ale taki świat jest zawsze tam gdzie pokazuje się środkowy palec Bogu, wartościom i rodzinie. Bo kto wychował te wszystkie kreatury? Kto miał wychować?...pustka. Różnica między wschodnim i zachodnim "światem bez Boga" (podział uproszczony rzecz jasna)...polega jedynie na tym, że wschód to większy prymityw a zachód ...większe wyrafinowanie. Jednak szatan i tam i tu ten sam...przystojny i śliczniutki...taki cool.

 42) Pod postem o rodzicach, którzy sądownie podzielili się prochami swego transpłciowego dziecka, które popełniło samobójstwo.Ojciec chciał pochować córkę a matka syneczka. 

....Pozwalacie tym biednym dzieciakom na wszystko, nawet na zaprzeczanie biologii, na zaprzeczanie rzeczywistości i zaprzeczanie faktom...a potem zwalacie winę za samobójstwa takich osób na homofobię...bo tak łatwiej...wyżyć się na kimś. Dzieci i młodzież nie powiedzą wam tego bo za mało wiedzą. Nie są małymi zwierzątkami, które na 5 minut po porodzie już same chodzą za mamą. To ludzie, którymi trzeba się długo opiekować i długo trzeba za nie podejmować decyzje. Trzeba stawiać im granice,Trzeba dać im oparcie w jakiś zasadach...( poza przsłowiowym...róbta co chceta). Oni tego potrzebują...w przeciwnym razie świat, zasady, dobro, zło, przyzwoitość, sens i bezsens......są dla nich płynne. Wszystko jest względne...wszystko mi wolno, ja jestem najważniejszy i moja wizja się liczy...itp. Drodzy "wyzwoleni" rodzice...tacy nowocześni i tacy cool ....tworzycie świat pełen rozpieszczonych narcystycznych egoistów...nie znających takich słów jak empatia...czy jeszcze rzadsze słowo ...poświęcenie. Czego się spodziewacie?...że wam za to podziękują?, że będą się wami opiekować na starość, że będą przeciwni eutanazji choć popierają aborcję?...A może spodziewacie się, że będą szczęśliwi w tak makabrycznie okrutnym i niesprawiedliwym świecie jaki pozwalacie im tworzyć? że odnajdą sens w świecie, w którym wolno im wszystko?, że postanowią zbudować cokolwiek dobrego gdy wolno im burzyć...co jest łatwiejsze i nie wymaga myślenia?A co by było gdyby ta zmarła młoda osoba uważała się za....wiewiórkę lub żyrafę..lub za krzeło? Oczywiście...pozwolilibyście....i jak się dziwić, że popełniają samobójstwa....że nie wiedząc kim lub czym są...nie widzą sensu życia. 

 42)b  Pod postem na temat wypowiedzi p. Terlikowskiego o paszportach szczepionkowych...Rząd ma prawo itp ....I nawet do głowy temu człowiekowi nie przyjdzie, że gros tzw antyszczepionkowców to ludzie MAJĄCY NAMACALNE DOWODY potwierdzające niebezpieczeństwo tych szczepionek (w perspektywie bliższej i dalszej). ...to ludzie bojący się i przerażeni skutkami ubocznymi, ludzie MAJĄCY PODSTAWY nie ufać kocernom, skorumpowanym rządom państw i niedouczonym lekarzom.....ludzie mający prawo NIE WIERZYĆ w skład szczepionek....mający w końcu wiedzę o tym, jaki ten skład jest naprawdę....ludzie umierający ze strachu o swoje dzieci i o swoich bliskich i o siebie....ludzie, którzy mają wybór między dwoma nieszczęściami...po covidowym albo po szczepionkowym...ludzie bez klapek na oczach...obserwujący jak umierają wokół nich zaszczepione osoby...także lekarze. >...Więc tych wszystkich przerażonych i myślących ludzi nazywa pan "niesolidarni społecznie"....Pomyślał pan choć przez chwilę....czym jest wolność?...i że nie ufając za grosz lekarzom i koncernom w tym zakłamanym świecie można się po prostu STRASZNIE BAĆ ...ingerencji w nasze (jeszcze nasze) ciało i w ciała naszych bliskich? Czy może nawet prawo do strachu nam się już nie należy?.Panie Terlikowski...ma pan prawo wierzyć tym szczepionkom TAK SAMO jak ja mam prawo się ich bać..... · Odpowiedz · 1 min 

 43) Podkast Prawdziwe zbrodnie z 5 maja 2021 

...Znane ale ciekawe sprawy. Mam niestety małe "ale"...bo coraz częściej idziecie z nurtem narracji antyreligijnej,...co nie jest fair. Po pierwsze religijność w Stanach to karykatura prawdziwej wiary w jakiegokolwiek Boga. To raczej sąsiedzkie towarzystwo wzajemnej adoracji....spotkań, potańcówek i pieczenia ciasteczek. W Stanach prawdopodobnie nie ma i nie było jak to nazywacie uszczypliwie "pobożnych" ludzi. Prawdziwie pobożni to tylko garstka, wyjątki potwierdzające regułę. Trochę mnie ta wasza uszczypliwość zawsze boli...nawet gdy chodzi o babtysów. Nie ma sprawy aby przestępcy i mordercy nie pochodzili z "religijnych" (a wg mnie chorych i fanatycznych rodzin niewiele mających wspólnego z wiarą). Ktoś kto tego nie wie...odnosi wrażenie, że wszystko co najgorsze to...religia i "zacofana" (a jakże) pobożność. Dziewczyny....to wszystko o czym tak często mówicie...to nie jest pobożność, to nie jest prawdziwa wiara czy prawdziwa religijność....bo te prawdziwe...świecą przykładem i zachwycają a nie oburzają. To o czym mówicie to pseudo religijność i karykatura wiary. Niestety "wyzwolony" świat jest PEŁEN pseudoreligijności i pseudowierzących. Na podstawie ich relacji i przykładów większość ludzi buduje sobie opinie o kościele i religiach...bo tak łatwiej niż u źródła. Jest także wielu pseudokapłanów, księży celebrytów itp. Jednak to nie jest prawda o osobach prawdziwie wierzących ani o prawdziwym bożym kościele. Mnie to zawsze boli bo jest tego mnóstwo...we wszystkich prawie podkastach kryminalnych. Takie typowe zachowania...czyli relatywizowanie zła, nie nazywanie rzeczy po imieniu, ośmieszanie wierzących i gloryfikowanie pań lekkich obyczajów. Smutne to...naprawdę. Co takiego by się stało gdyby tak uczciwie odważyć się powiedzieć, że np ja i wielu innych ludzi wolałoby nie mieć dzieci wcale niż mieć taką "wyzwoloną " i przeciwstawiającą się wszelkiej moralności Betty...co nie znaczy, że należało ją zabić...jasne że nie. Jednak aby widzieć ją w całości trzeba mieć odwagę by zauważyć, że była "zepsutą" dziewczyną, pojmującą wolność bardzo jednostronnie. Należała jakby do dzisiejszego świata gzie bycie wolnym oznacza bycie wolnym od przyzwoitości a przyzwoita dziewczyna ...znaczy od razu ciemnogród i zacofanie. Jaka wrogość jest gdy mówię lub piszę o...prowokowaniu. Krzyk w niebogłosy....bo przecież kobieta ma prawo ubierać się jak chce. Jasne ale łażąc bez stanika...pokazując się tak podchmielonym kolegom, w których buzują hormony...TAK...kusi i prowokuje ....choć ma do tego prawo. Jednak nikt jej nie powiedział, że bardzo często wybór jest taki ...albo twoje prawo albo twoje życie. Mężczyzna to tylko mężczyzna...żadna mądra (nie mówiąc o przyzwoitej) kobieta nie wierzy naiwnie w to, że większość facetów to dżentelmeni. Przyzwoitość to nie jest niewola i zaściankowość a nieprzyzwoitość (choć wydaje się taka cool) NIE JEST WOLNOŚCIĄ. Wolność jest wtedy gdy mamy odwagę być sobą a nie tą, którą chcą w nas widzieć pseudoprzyjaciele. Betty była wg mnie zepsuta i zaburzona. Prawdopodobnie była nimfomanką i chciała szokować do samego końca Przegieła i to mocno. Nie sądzę aby tak naprawdę wołała o pomoc. O pomoc...nawet zawoalowaną woła się inaczej. Jeśli ktoś aż tak ryzykuje i prosi o zabicie uparcie i wytrwale , musi liczyć się z tym, że w końcu ktoś ją wysłucha. Tym bardziej, że facetom trzeba mówić dokładnie bo podtestów nie chwycą. Myślę, że Matt był przekonany, że ona tego właśnie chciała. A że był młody i pewnie nikt nie nauczył go (Stany) szacunku do życia (co tylko potwierdza moje zdanie o pseudoreligijności tego społeczeństwa) zrobił co zrobił.

 43)b   na fb pod jakimś postem dotyczącym spotkania o.Adama Szustaka i bp Gądeckiego .....Problem w tym, że kapłani celebryci zapominają o tym czym jest kapłaństwo....oraz, że demokracja w Kościele nie ma racji bytu. Kościół to nie miejsce na "rządy ludu"....to nie miejsce ,w którym ma być przyjemnie...całkowite pomerdanie pojęć. Dochodzi do tego, że człowiek we własnych oczach stał się bogiem i wydaje mu się, że wszystko ma mu służyć...nauka, prawda,Bóg..Tak wygląda pycha do kwadratu. Więc nie...O.Adamie....nie lud ma zmieniać Kościół by mu służył tylko kapłani i prawdziwie wierzący powinni się modlić dzień i noc o Ducha mądrości i oświecenia. ...o łaskę bożego natchnienia. A co do księży zapominających jak lekarze o swoich przysięgach.....pomyślcie jakie cechy charakteryzują choćby dwóch najbardziej poważanych świętych...Ojca Dolindo i Ojca Pio. Pokora, POSŁUSZEŃSTWO pomimo wszystko i bezkompromisowość dla grzechu...nazywanie rzeczy po imieniu bez lęku, że to się komuś nie spodoba. ..... Bo najważniejsze w was drodzy kapłani jest to, że macie NIESAMOWITĄ I UNIKALNĄ możliwość sprawowania sakramentów świętych......warte przemyślenia 

 44) pod filmem z serii Kanał Kryminalny. "Gdy miłość staje się obsesją" podkast i na FB pod postem. 13.06.2021

 ...Jeśli myślicie, że głupota ludzka (i całych społeczeństw) ma jakieś granice....to się bardzo mylicie. Całe społeczeństwa uparcie i dumnie dążą do autodestrukcji w najczystrzej postaci.I daję wam słowo, że każdy człowiek , który chciałby te społeczeństwa uratować od samozagłady...będzie nazwany "faszystą". ,,a jakże. Ten świat stał się rajem dla degeneratów, morderców i gwałcicieli. Po dokonaniu swoich (przeze mnie uznawanych za zbrodniczych, złych, makabrycznych) zbrodni...MOŻE LICZYĆ NA NAGRODĘ.Najpierw obrona, uznanie niepoczytalności, ciężkie dzieciństwo, pod górkę do szkoły i tp. Potem hotel z wygodami, karmienie, opieranie, obsługa lekarska, praca i jak się okazuje nawet samochód służbowy. Potem gdy np zabawi się trochę i zabije kogoś....i nie daj Boże dostanie tzw DOŻYWOCIE W TYM HOTELIKU Z WYGODAMI....to dla wolnych duchów też nie ma problemu...bo oczywiście za bycie "grzecznym" znowu czeka go nagroda i ....no oczywiście wcześniejsze wyjście po paru latach....ale czy się opłaca?Świetny system...bo w końcu przeludnienie jest...no nie? Więc reasumując...jesteście bezdomni, nie macie ochoty iść do pracy, nie chce się wam prać i gotować, macie małe mieszkanie, nie macie samochodu...a może brakuje wam adrenaliny w życiu?. Wiecie co robić kochani. Jeśli nie umiecie gwałcić i zabijać...poduczcie się (nauczycieli jest sporo)...bo warto....Ofiary???...Jakie ofiary?.Aaaaaaa ofiary losu...rozumiem. 

 45) Mój wpis z 16.06.21 pod filmikiem na yt...Psycho Loszka pt "Aga Kaczorowska zaorała brzydali"

 No nie jestem ani w jednej drużynie ani w drugiej. Bo jak zwykle jestem gdzieś po środku w towarzystwie naturalności, nie epatowania brzydotą, nie epatowania sztucznością. Rzeczywiście brzydoty w świecie jest sporo i pcha się ona wszędzie. Brak piękna i harmonii w sztuce, w muzyce, w modzie w wizażu...jest częstym zjawiskiem i można by godzinami o tym gadać...a i tak na koniec padłoby zdanie, że o gustach (i ich braku) się nie dyskutyje. Jest też prawdą, że powinniśmy zaakceptować w sobie to czego zmieniać nie musimy, nie chcemy lub nie możemy.....ale powinniśmy też pamiętać by nie przeginać w drugą stronę. Np nie dbać o siebie, nie myć się itp. Akceptacja, tolerancja i samoakceptacja są jak najbardziej ok...kiedy odróżniamy dobro od zła. No bo ja np daleka byłam, jestem i będę od zaakceptowania w innych i w sobie zła. No a czy dobro i zło są względne? Polemizowałabym. No i jeszcze jedno....jestem tu trochę po stronie Agnieszki...kiedy oglądam reklamy (o ile zostaje zmuszona bo dobrowolnie nie oglądam). Kiedy widzę zdjęcia krwawień miesięcznych, owłosień, lub ostatnio na FB...reklama grubych pań w długich gaciach, które bez żenady podnoszą swoje nogi na maksa do góry....Nadmienię, że sama jestem gruba .Jednak są tysiące pięknych, przyzwoitych zdjęć kobiet plus size. To kwestia smaku wg mnie lub jego braku. Bo naprawdę musimy włączać myślenie i odróżniać epatowanie brzydotą od bycia naturalnym....co jak najbardziej jest w cenie. Ale i tu bez przesady....bo naturalność naturalnością ale czasem baaaardzo delikatny makijaż nie zaszkodzi. Lub inny rodzaj delikatnego podkreślenia urody. Wszystko niby jest dla ludzi. Są panie, które bez makijażu wyglądają zdecydowanie lepiej niż pomalowane. Jesteśmy różnorodni...ale najważniejsze jest chyba to co powiedziała AK....nie koniecznie musi chodzić tu o zewnętrzne piękno. Znam mnóstwo ludzi, którzy mają tak piękne dusze, że nikt nie zauważa nigdy jakich kolwiek niedoskonałości ich ciał. Czasem pięknem człowieka jest jego charakter, jego uśmiech, jego poczucie humoru, jego dobre serce, jego talent....a czasem piękne rysy. Jednak powinniśmy chcieć się doszukiwać tego piękna...i w sobie i w innych ...myślę. Pozdrawiam. 

 46) pod filmikie OPIUM 3 

... WG MNIE TO NIE JEST TAK...OJCZE ADAMIE, ŻE MY NIE POTRAFIMY ROZMAWIAĆ....MY POTRAFIMY MÓWIĆ JAK NIKT INNY.....NAWET POTRAFIMY NIEKIEDY DOPUŚCIĆ INNYCH DO GŁOSU...ALE NIE POTRAFIMY S Ł U C H A Ć. CO Z TEGO, ŻE SOBIE POROZMAWIAMY KIEDY NAWET BĘDĘ MIAŁA MOŻLIWOŚĆ WYPOWIEDZENIA SIĘ...JEŚLI ROZMÓWCA BARDZO PEWNY SWEGO NAWET USZU (A CO DOPIERO UMYSŁU CZY SERCA) NIE OTWORZY NA MÓJ GŁOS?....A CZY KOŚCIŁ JAKO TAKI I KAPŁANI I BISKUPI I PAPIEŻE...SĄ OD ROZMAWIANIA? (NIE JAKO PRYWATNE OSOBY TYLKO JAKO PRZEDSTAWICIELE KOŚCIOŁA).?....ROZMAWIAMY Z DRUGIM WTEDY GDY ZAKŁADAMY, ŻE NIE JESTEŚMY ALFĄ I OMEGĄ W JAKIEJŚ DZIEDZINIE I ROZMOWA Z KIMŚ INNYM MOŻE UBOGACIĆ I NAS I ROZMÓWCĘ. JEDNAK KOŚCIÓŁ...TAK SAMO JAK JUŻ NIE RAZ MÓWIŁAM NIE POWINIEN BYĆ DEMOKRATYCZNY I NIE POWINIEN DOCHODZIĆ DO PRAWDY, SZUKAĆ JEJ....TYLKO JEST PO TO BY BRONIĆ TEJ PRAWDY, KTÓRĄ BÓG DAŁ MU POD OPIEKĘ. POWINIEN STRZEC TEJ NIEZMIENNEJ PRAWDY, POWINIEN UCZYĆ O TEJ OBJAWIONEJ PRAWDZIE.....I NIGDY, PRZENIGDY NIE ZMIENIAĆ W NIEJ ANI JEDNEGO SŁOWA. Żyjemy w świecie, w którym wszystko jest względne...nawet dla niektórych płeć nie jest oczywista.....Kościół ma być strażnikiem Prawdy pewnej i nie zmiennej...bez względu na to czy to się komuś (hedonistom) podoba czy nie. Nie jest dobrą cechą bycie otwartm na WSZYSTKO (na cały śmietnik tego świata)...nie jest dobra TOLERANCJA DLA WSZYSTKICH I WSZYSTKIEGO (np zła jako takiego)...nawet KOCHAĆ nie powinniśmy wszystkiego (zła, szatana, trucizny, mordercy itp...piszę o kochaniu uczuciowym).Nie da się ufać wszystkim, wierzyć wszystkim, bać wszystkich, nie ufać wszystkim...OD TEGO MAMY ROZUM I WOLNOŚĆ WYBORU, WŁASNE ZDANIE.....I takiego wyboru między dobrem i złem, głupotą i mądrością, przyzwoitością i obsceną dokonujemy co dziennie. Nie ułatwia nam tego fakt , że wszystko czynimy względnym. Ludzie PODŚWIADOMIE szukają czegoś na czym mogliby się oprzeć jak na skale. Kościół powinien być taką skałą...Ludzie są pogubieni, popełniają coraz więcej samobójstw...nie wiedzą kim są, nie ma nic czego mogliby się uchwycić...więc toną. Skoro nawet Bóg jest względny i daje się dostosowywać do naszego "widzi mi się". Niestety Ojcze Adamie ale wg mnie (choć nieświadomie i chyba bez premedytacji) robisz wszystko by rozpieszczać ludzi kosztem ich zbawienia i kosztem umniejszania Boga...." dodałam jeszcze : ....Ojcze a skąd wiesz , że zakaz głoszenia jest wynikiem "nadepnięcia na odcisk" a nie błędnej nauki skoro sam mówisz, że ci co mogą nadepnąć na odcisk mogą też głosić coś niezgodnego z nauczaniem KK? Poza tym...masz prawo Ojcze nagrywać swoje filmiki...nikt nie zamyka Ci ust i zawsze możesz się bronić i wytłumaczyć....Ojciec Pio i O. Dolindo nie mieli takiego przywileju. Byli pokorni najpiękniejszą pokorą...i zostali świętymi. Władze Twojego zakonu Ojcze Adamie ...raczej dobrowolnie nie zakażą Ci głoszenia bo sami mają podobne poglądy...a przecież nie o Wasze poglądy idzie...prawda? Nie słyszycie jak ten świat krzyczy o konkretne zasady, o granice ?, o drogowskazy? No nie słyszycie....tylko jak dzieci kwiaty...w imie "miłości" dozwolone jest wszystko. Ojcze....nadmiar wolności, brak granic i zasad ...wyniszcza młode pokolenie. Liczy się tylko PRAWO do robienia sobie dobrze, do wszelkiej przyjemności.Czy porozmawia Ojciec kiedyś z nimi o czymś tak obcym współczesnym czasom jak...POŚWIĘCENIE się dla kogoś? Czy oni mają jakiekolwiek pojęcie o tym, że mają inne prawa poza prawem do przyjemności?...Prawo do miłości prawdziwej , nie związanej z seksem, prawo do czystości, prawo do poświęcenia się dla kogoś, prawo do samotności, prawo do myślenia....itp? Do tego by im o tym powiedzieć potrzeba prawdziwej odwagi....bo mogą znielubić..i co wtedy? Ale to jakość a nie ilość followersów się liczy...cyż nie? 

46b) pod podkastem "Dramat w Clydach. Tragedia, która zabrała trzy pokolenia | Coś Strasznego Podcast' 13.07.2021 

....Ale się ubawiłam gdy usłyszałam, że nikt się nie spodziewał....(homoseksualnych inklinacji)...Gdy tylko pokazało się zdjęcie owej koleżanki z drużyny....było jasne i oczywiste jak słońce. Pierwsza myśl ponoć jest intuicyjna i trafiona. No a za chwilę dowiadujemy się o tym, że pracowała w policji, że miała problemy psychiczne, że sztuki walki itp....zbyt wiele się zgadza. To zdjęcie jest jak otwarta książka. A dość często (jasne, że nie zawsze ) słyszałam o zazdrości o dzieci (szczególnie te wymagającej więcej uwagi). Więc malutka 4 latka mogła być wrogiem nr 1 dla popsutego mózgu egocentryczki> No i brak śladów spermy (obrzydliwe słowo). Słucham dalej........No dobre....policjanci (kumple podejrzanych) podsłuchują różne rozmowy...ha, ha, ha. Mafia lokalnych policjantów...czyli całkowita przewidywalność. Całkowita norma....Jak taki Morris miałby wygrać z klanem zdeprawowanych policjantów i Allison. Świetny przepis na zbrodnie.....Wychowywać się w zgodzie ze światem...czyli bez zasad moralnych i słuchania bożych...jakże nudnych porad odnośnie życia lub bycia kobietą. Być wyzwoloną od tego rodzaju "badziewia". Przyjemność, relaks i doładowanie baterii kojarzyć tylko z seksem (bardzo smutne i bardzo powszechne). Wychowywać swoje dzieci w takim samym kluczu...bez tematów tabu i bez stawiania granic i bez zdrowo pojętej normalności z czasem na dorośnięcie do pewnych kwestii. Brak jakichkolwiek hamulców w kwestii seksu (to oczywiste i takie wyzwolone)....Uprawiać seks z wszystkim co się rusza...a najlepiej (jakie to oczywiste) z osobami żonatymi, zamężnymi i posiadającymi dzieci.Odbijać małżonków tzw przyjaciółkom i żyć pełnią życia. Co mogę powiedzieć by narazić się na hejt...powiedziałam. Zawsze bardzo żal mi dzieci i ich zohydzonego dzieciństwa. Niewinność i czystość dzieci tak bardzo razi tych "brudnych", że starają się jak najszybciej wytarzać je w swoim błotku....to boli mnie zawsze najbardziej...choć tu nie było tak podkreślone....jednak było...bo dzieci nie są ślepe i głuche. A świadectwo i przykład rodziców jest najważniejszy. Nie byłoby pewnie tej strasznej zbrodni gdyby ta delikatna i śliczna dziewczyna szukała szczęścia, przyjemności, relaksu, zadowolenia....nie w bagnie a w pięknie, nie w złych związkach, miejscach , czynach i ludziach ale w tych dobrych. Niby tak niewiele ale jak wielkie ma znaczenie i dla jak wielu osób?Szkoda, że tak jest....teraz nawet w o wiele większym stopniu niż kiedyś. Mamy wolność....nie doceniamy tego, marnujemy ją na taplanie się w błocie....krzycząc i walcząc o inną wolność....Wolność jest jedna...wolność dokonywania własnych wyborów. Nikt nas nie zmusza do wybierania zła, zepsucia, blichtru błyskotek....śmierci......nikt nas nie zmusza. Więc dywagacje nad tym kto (czyje zło) skorzystało z tego właśnie zaproszenia...nie mają większego sensu. Coraz więcej z nas , coraz częściej wybiera zło.....nazywa go dobrem i idzie dalej wyśmiewając prawdziwe dobro...nazywając je milionami przezwisk (ciemnogród, ciemnota, zacofanie, faszyści...a jakże, mohery itp)Nie dziwi mnie więc ta tragedia podobna do setek tysięcy innych, których łatwo można było uniknąć. Nie dziwi ale bardzo smuci i jak zawsze boli. 

 47) O. Szustak OPIUM 4....15.07.21 
...Na wszystko można popatrzeć z tak wielu perspektyw, że nie wiadomo od czego tu zacząć. Od zawsze wiem, że Kościół powinien być bardziej duchowy a mniej materialny, księży powinno się kształcić w takim właśnie kluczu...a posada od proboszcza d przez biskupa po kardynała ..powinna być posadą najmniej intratną...tak aby było wiadomo, że nie o materię tu idzie a o ducha. Samochód? no ok...ale taki najgorszy i najtańszy a najlepiej rower. Pokora i ubóstwo. Wtedy ludzie nie czepiali by się Kościoła tak bardzo....Obecnie przepych i kasa rażą jak cholera i nasuwa się pytanie....co z tym ubóstwem ?.I to trzeba by zmienić, nie przejmować się tymi, którzy odchodzą...(bo to znaczy, że tak naprawdę nigdy nie byli katolikami) ale być dla tych, dla których kapłan jest tylko i aż ...narzędziem w bożych rękach. Kto nie wie jak istotne są Sakramenty Św., i CZYM tak naprawdę jest Eucharystia....ten nie jest wierzący tylko udaje. Ta cała instytucja, która tak wielu nierozumnych odpycha od Sakramentów to tragedia. Tak wielu kapłanów staje się albo biznesmenami albo idolami i nie pogadasz. Ale to tyle...Istnieje druga strona medalu....Wpisuje się Ojciec w ten nurt z prądem rzeki...bo tak łatwiej i tak fajnie jest być lubianym, popularnym, na luzie, w młodzieżowym i "wyzwolonym" stylu. Rewolucyjne nastawienie...przeciwko starym zasadom, zawsze po stronie zmian ...bez zastanowienia , że KK to właśnie w tym ciągle zmieniającym i dostosowującym się do tych wygodnych rozwiązań świecie...powinien być oazą stałości, stałych zasad i stałych reguł. Bóg nie zmieniał bez przerwy tego co stwarzał, Jezus choć był nowatorski...nie zaznaczył nigdzie, że to co przynosi jest tymczasowe. Temu światu brakuje tego czego ty Ojcze nie lubisz....zatrzymania się, zastanowienia, wyciszenia, pokory, pokory, pokoty...i umiejętności słuchania nie po to by przytaknąć, poklepać po plecach ale po to by stanąć w PRAWDZIE i się jej nie wsydzić i potrafić ją mówić...co wymaga wielkiej odwagi. A co do habitu....też widzę to inaczej....habit kapłana w pewnym sensie określa (powinien)...powoduje, że ktoś widząc kapłana...nie zacznie go np w pociągu podrywać...a może nawet skusi kogoś do podejścia, otworzenia się po latach. Habit ułatwia nam rozpoznanie z kim mamy do czynienia...to upraszcza sporo rzeczy i powinno wzbudzać zaufanie i szacunek (nie ten bałwochwalczy). No ale noszenie go też wymaga odwagi. Osobiście kocham tradycję i klimat w KK ...tęsknie za klimatem starych Mszy św, za zapachem kadzidła...za pewną stałością i spokojem. W moim odczuciu Ojcze Adamie...roznosi Cię energia...ale czy boża?...Ciągle tylko negujesz, nie pomagasz Kościołowi w przemianie tylko pobudzasz do buntu....tak jakbyś chciał porwać za sobą tłum i ...założyć coś swojego. Mnie to się bardzo nie podoba....wzbudza moją nieufność. Kojarzy mi się z ruchem dzieci kwiatów. Nie umiem tego pojąć, że w tak trudnych dla Kościoła czasach Ty Ojcze robisz naprawdę wiele by utwierdzać młodych w ich wiecznym krytykanctwie. Tak bardzo chcesz być przez nich lubiany?...Tak to wygląda....takie sprawia Ojciec wrażenie...że stoi Ojciec po stronie tych co są przeciw...a młodzi to kupią...oni kupują każdy bunt, każdą rewolucję....Nie kupują natomiast pokory, stonowania emocji, odpowiedzialności za grzechy, , trudnych prawd i zasad moralnych. I właśnie im ...nie Bogu podświadomie chce się Ojciec przypodobać. Wiem...nikt nie lubi krytyki, ja także...i może dlatego nie odważam się być popularną youtuberką i rozpoznawaną osobą (brrrr). Bo to jest jakby wyzwanie dla oglądaczy i słuchaczy aby odnieść się do tego co ktoś taki mówi...Masz moc i charyzmę Ojcze ale mam wrażenie, że wykorzystujesz te dary odwrotnie niż byś mógł....nie ten kierunek, nie te priorytety. Szkoda.

 48) pod filmikiem Patryka Chilewicza (20 vs 30) 14.07.21 
....Wiesz...zawsze mnie będzie zadziwiało niepomiernie że osoby, które płyną z prądem...i są wręcz wzorcowe w płynięciu z prądem...same o sobie myślą odwrotnie. Mnie to osobiście zadziwia. Bo wyobraź sobie siebie i ten totalny hejt jaki by na ciebie spadł gdybyś dajmy na to mówi l coś w ten deseń. "Człowiek nie istnieje tylko dla przyjemności, trzeba koniecznie stawiać sobie i innym granice, nie można obrażać niczyich świętości, rodzina to podstawowa komórka...trzeba ją chronić...bo to w niej wzrastamy do bycia człowiekiem, zabijanie , jakiekolwiek...jest złem. Szczególnie tych, którzy sami się nie obronią a tylko przez nas tu są. Istnieje zło i dobro, Istnieje prawda i nieprawda, Istnieje piękno i brzydota. Są rzeczy oczywiste i nie wszystko na tym świecie jest względne.Człowiek nie dojrzał nigdy do wolności...gdy ma jej nadmiar...ciągle mu mało i chce więcej i więcej i nie zauważa, że i tak ma jej więcej niż miał kiedykolwiek i niż mają np inni gdzie indziej. Człowiek jest nienasyconym egoistą...Sprawianie sobie przyjemności bez przerwy i bez zastanowienia i bez dyscypliny i bez umiaru np kosztem innych, kosztem obiektywnej prawdy ...zabija w nas człowieka i znieczula. Nikt inteligentny nie może nie wierzyć w Boga, Pycha zabija, Miłość nie ma wiele wspólnego z seksem. Seks to piękny dodatek do miłości a nie miłość, Tożsamość płciowa nie determinuje ciebie ani tego kim jesteś. Natura się nie myli, Bóg się nie myli, człowiek ciągle się myli. Kościół to nie miejsce, w którym każdego głaszcze się po głowie i poklepuje po plecach...Religia katolicka wymaga by się dostosować do bożej mądrości a nie do ludzkich ułomności. Obrażanie się na własnego stwórce to coś bardzo śmiesznego, Uznawanie, że nie ma zła osobowego i piekła jest smutne...bo to ponoć najlepsza droga do tego by się tam znaleźć. To czego nie widać i w co nie wierzysz...nie znaczy, że nie istnieje. Dzieci by żyć i naładować swoje baterie na resztę życia...muszą mieć dzieciństwo. Seks niszczy w nas czystość i naiwność.Nie ma homofobii tylko christianofobia. Od tysiącleci homoseksualistom nie było tak dobrze jak teraz...Są w rządach, w każdym zawodzie, Media są ich, showbisnes jest ich, Na Netfliksie nie ma chyba ani jednego filmu bez tematyki homo . Jest nawet taki odgórny nakaz.Kluby, puby, marsze, ulice, ...wszystko jest już wasze. Za to co minutę ginie na świecie kilku chrześcijan...bo to wroga ideologia jest. >....." Mogłabym tak do jutra Patryku....ale powiem Ci, że kiedy będziesz głosił choćby tylko część tego co napisałam...wtedy śmiało mógłbyś powiedzieć o sobie, że płyniesz pod prąd...ale przecież Ty wybierasz przeciwny kierunek...prawda? Prześladowani są ci co stoją po drugiej stronie Patryk....I wyobraź sobie tą straszną pustkę, którą czują ci co się ockną w ciszy swego domu po tym kiedy wolno im było wszystko....wybrać sobie płeć, rasę, imie i resztę...w okresie kiedy nie byli jeszcze ukształtowani a ich zachcianki i fascynacje były krótkotrwałe i powierzchowne.Nagle po kilku czy po jednej operacji (takiej na całe życie)...budzą się z letargu i kompletnie nie wiedzą kim są...czują tylko pustkę. Nikt im nie wskazał nigdy drogi, nie dał kierunkowskazu, nie dał przykładu...tylko dał całkowitą wolność. Jakby 3 latkowi wrzucić do łóżeczka milion zabawek, i pozwolić mu robić co chce...w imię "miłości". To nie homofobia powoduje samobójstwa wśród was (poza wyjątkami, które są wszędzie i w każdej dziedzinie)...ona nie istnieje....Powodem jest nadmiar wolności i nieumiejętność jej wykorzystania....i przeogromna, zimna, ciemna pustka. Bez Boga, bez zasad, bez zjednoczenia z idealnym dla człowieka i naturalnym boskim planem...pustka. Mówicie tyle o tolerancji...a poza tym zapominacie, że nie da się i nie powinno się tolerować wszystkiego. Gdy myśli się samodzielnie...dokonuje się wielu wyborów...co dobre, co złe, co wg nas głupie a co mądre itp. No sory ale ja nigdy nie będę tolerancyjna np wobec zła....Czy gdy ktoś np bije swojego psa, lubi wybijać okna,uwielbia krzywdzić swoich bliskich...ja mam być tolerancyjna? No chyba nie...prawda? No to wytłumacz mi...jeśli ktoś wierzy w Boga a dodatkowo wierzy Bogu i w to co jest napisane w Biblii...a tam pewne rzeczy (wszystkie) są jasno i wyraźnie zdefiniowane.....dlaczego miałby tolerować coś w co wierzy, że jest nie ok? No więc nie tolerujemy zła w ludziach...w sobie także...ale to nie znaczy, że tych ludzi nie kochamy, nie lubimy. Mamy takie a nie inne poglądy...tak jak każdy. Ja mam wieku znajomych a nawet przyjaciół wśród was a ilość hejtu wylanego na mnie w mediach społ jest pewnie równa Twojemu. Choć nie do końca bo Ty masz spore grono wielbicieli więc chyba więcej jednak masz miłych wpisów.Pomyśl czasem o tym....Pozdrawiam .

 49) pod filmikiem Dawid Mysior tv z 19.07.21 Papież Franciszek Uderza w Mszę Tradycyjną - Motu Proprio TRADITIONIS CUSTODES 

 ....Jak dobrze słuchać kogoś naprawdę mądrego. Mam identyczne odczucia. Zawsze czułam niechęć do Soboru i jego decyzji. Kojarzył mi się jako dostosowanie się do czasów "poluzowania obyczajów"...a także kojarzył mi się z ...siermiężnością i wyzbyciem się wszelkiej finezji..."komuny". Odkąd myślę...rozróżniam DOSTOSOWYWANIE SIĘ KOŚCIOŁA DO GRZESZNEGO ŚWIATA...od "cesarzowi co cesarskie a Bogu co boskie". Obserwuję jak KK coraz częściej idzie na końcu za stadem owiec...szeroką drogą zamiast na czele owiec wąską ścieżką. To bardzo boli....Wiem, że w świecie tzw "oświeconym, cywilizowanym i wyzwolonym" od dawna nie ma KK. Tam pozajączkowało im się wszystko i to Bóg ma służyć człowiekowi...a poza wszystkim kościoły to miejsca spotkań towarzyskich. Ludzie potrzebują grupy. Spotkania, potańcówki, wypieki. Gdyby zapytać kogoś z nich co się dzieje na Mszy Św Podczas Przeistoczenia, Podniesienia......99% by nie miała pojęcia. Dla nich to co najwyżej symbol. To przeraża ale nie możemy pozwolić umrzeć nadzieji. Kiedyś baaardzo się dziwiłam opisom Apokalipsy i Sądu Ostatecznego, ŻE TAK WIELU PÓJDZIE W OGIEŃ WIECZNY. Teraz wiem, że to ludzka pycha i ludzka decyzja...odrzucająca dobrowolnie Boga. Fałszywi prorocy i fałszywi biskupi i kapłani...sprowadzą na egocentryczne manowce najwięcej ludzi. Pozostaje modlić się do Ducha Św o ratunek i o nie zagubienie słusznej drogi.A co do Mszy Św tradycyjnej...Nie byłam ale chciałabym być . Zawsze było dla mnie jakieś niepokojące...odwracanie się tyłem do Boga i twarzą do wiernych...takie symboliczne. Tak jak i fakt przyjmowania Komunii Św na rękę.....całkowity wg mnie brak szacunku dla Boga i obraz ludzkiej pychy. Dziękuję Panu za głos ...nawet nie tyle rozsądku co mądrości...Bo mi osobiście daje to iskierkę nadziei na to, że PRAWDZIWY KOŚCIÓŁ KATOLICKI ...choćby w podziemiu ale przetrwa.. 

 50) Na fb pod postem o drag quin pragnących w Edynburgu "uczyć" dzieci....siebie 30.07.2021

 ....Zabierzcie dzieciom dzieciństwo....i wciśnijcie do głowy, że istota ludzka nadaje się tylko do seksu i to z wszystkim co się rusza.....dodajcie, że nie ma nic pewnego i stałego (nawet płeć) i że liczy się tylko d...a. Macie gotowy scenariusz na samobójstwa...a także na wszystko co zabija myślenie bo w takim świecie lepiej nie myśleć bo wtedy pozostaje tylko strzelić sobie (ewentualnie komuś a potem sobie) w łeb. Z całego serca współczuje ludziom, dla których świat poza doznaniami erotycznymi ....nie istnieje albo jest straszną pustką. To musi być straszne...myśleć, że życie na tym polega. Porażająca duchowa pustka. Co innego poza samobójstwem? Acha...najpierw wyparcie, nietolerancja i agresja...potem używki i imprezowanie i hałas by zagłuszyć własne myśli i rachityczny pisk własnego sumienia. A potem to już tylko zwalenie tego wszystkiego na....tzw homofobię....i w ciemność. Biedacy..... 

51) pod jakimś podkastem kryminalnym na YT 

 ...Moim zdaniem...zło NIE jest dziedziczne ale bardzo zależy od naszego dzieciństwa. Kiedy w dzieciństwie jest się torturowanym, molestowanym, nie chronionym, nie uczonym dobra i empati, chwalonym za złe uczynki a karanym i wyśmiewanym za dobre.....a przykład rodziców jest zły.....wszelkie mechanizmy obronne dziecka szaleją. Aby się znieczulić, wytrzymać, nie patrzeć...przypodobać się oprawcom...dziecko zmienia się, zmienia się w odruchu obronnym. Drugą przyczyną są także rodzice ale działający inaczej....tacy co to od dziecka traktują malca jak niby dorosłego, dający małemu dziecku nadmiar wolności, nie stawiający granic (a dzieciom stawianie granic jet mega potrzebne)...lub obarczający dzieci nadmierną odpowiedzialnością za np rodzeństwo lub nawet siebie. Także gdy mamusia NIE REAGUJE na przemoc ze strony ojca, pozwala się bić i źle traktować na oczach dzieci....co rodzi u nich często pogardę dla słabości. itd itp....Jak ważne jest zrównoważone, bezpieczne i harmonijne dzieciństwo....jest taką baterią na całe życie. Niestety współczesny świat odbiera dzieciom rodzinę i dzieciństwo na milion sposobów więc nie powinno nas dziwić to co otrzymujemy w rezultacie. Tak uważam

 52) pod podkastem "Piekło jest tu" o zaginionej pani Helenie z Koszalina ..
.Jestem jak zawsze całkowicie bezradna wobec ściany obojętności, procedur i bezsensu jeśli chodzi o policję. Nigdy nie będę w stanie pojąć rozumem tego co ten świat nazywa procedurami, przepisami itp. Nie pojmuję jak to możliwe, że setki tysięcy przykładów wadliwości konkretnych przepisów nic nie znaczą. Bo w normalnym świecie...jeśli procedury czy przepisy okazują się być wadliwe lub niewystarczające...powinno się je NATYCHMIAST poprawić, załączyć aneks, dostosować do możliwych sytuacji. Ale nie....mamy doczynienie z sytuacją, w której człowiek jest BEZRADNY wobec procedur, które sam stworzył....i to człowiek ma się dostosować do bezsensownych i wadliwych przepisów a nikt nie wpada na to, że powinno być odwrotnie. Twórca procedur powinien dostosowywać je na bierząco do zaistniałych ...czasem nie przewidzianych sytuacji....a nie mówić np przed kamerami rozkładając ręce w geście bezradności...."....Tak...ma pani racje...no ale takie jest prawo....lub takie są procedury...".To jakaś farsa. Zawsze doprowadza mnie to do wściekłości albo przerażenia gdy pomyślę jacy ludzie są niezaopiekowani przez państwo. Ilu sytuacjom udało by się zapobiec ilu ludzi uratować...Ten świat pogrążył się w tak wielkiej otchłani GŁUPOTY, że strach się bać. Logiczne myślenie umarło....żyjemy na planecie nieludzkich procedur i praw. Sami stworzyliśmy sobie bożka, któremu oddajemy cześć. Paranoja. Biedne te wszystkie osoby i ich rodziny.....okazały się mniej istotne od tych świętych procedur. Od lat słucham podkastów kryminalnych o sprawach z całego świata i tylko kilka razy zaznaczono, że policja stanęła na wysokości zadania....było to tak niesamowite, że youtubuerzy specjalnie i z wielkim zaskoczeniem to podkreślali. Do czego to doszło. 

 53) 12.08.21 pod postem na FB Tomasza Szymańskiego..."Jak to jest z tą tolerancją?" .....Czy my Polacy jesteśmy tolerancyjni?...

.A powinniśmy? Czy przypadkiem nie powinnam NIEtolerować zła, głupoty, pychy....i wielu innych cech zamieszkujących ludzkie umysły i serca?Czym jest tolerancja? Czy jest w porządku tolerować dla przykładu ...pedofila?A jeśli nie toleruję zła w np młodym sadyście znęcającym się nad psem...czy to oznacza, że gdyby potrącił go samochód...nie udzieliłabym mu pomocy i nie zadzwoniła po karetkę? No nie....to, że całkowicie nie toleruję zła w człowieku nie oznacza, że temu człowiekowi nie okażę tzw miłości bliźniego.Tolerancja w obecnych czasach to obojętność na prawdę, obojętność na zło, klepanie po pleckach i mówienie ...."bądź kim chcesz, rób co chcesz, kochaj w sposób jaki chcesz (kochaj...czyli "pieprz się" w oświeconym świecie), pogardzaj kim chcesz, krzywdź kogo chcesz...bo ja jestem tolerancyjna małpka z zamkniętymi oczami, uszami i ustami...a to oznacza, że będę udawała, że nie słyszę, nie widzę co mówisz i co robisz i nie ośmielę się skrytykować ciebie. Tak to widzę. A co do przykładu z butami....wiem co chciał pan wyrazić i ok....ale momentalnie rodzi się we mnie myśl, że duże czy małe stopy....to rzecz naturalna ,ani dobra ani zła i nie zależna od naszego umysłu i serca....a czyny (powtarzam...czyny) homoseksualne nie są ani naturalne ani dobre . Nie rodzimy się homo....nasza seksualność kształtuje się później i jakby na to nie patrzeć to czego doświadczamy w dzieciństwie...przykład rodziców (np słabego ojca i silnej matki lub ojca znęcającego się nad matką i pogardzającego oraz ninne zło w rodzinie)...przemoc i wykorzystywanie seksualne, seksualizacja życia....to zmienia wszystko i burzy prawidłowe myślenie o sobie i innych na zawsze. Dlatego zdrowa i normalna rodzina to podstawa. W tych czasach tylko cud Boży mógłby odwrócić degradacje rodzin. Znajdujemy się na równi pochyłej.Moralność jest teraz wyśmiewana i deptana...to przeżytek. Nawet teorie spiskowe nie są tu potrzebne. Od urodzenia mamy wolny dostęp do wszystkich wiadomości.....kto w młodym wieku wybierze wartościową wiedzę a kto syf, który będzie łechtał jego niedopieszczone ego? Nadmierna wolność zabija tak samo jak niewola....może nawet gorzej bo na całe przyszłe pokolenia. Tolerowanie zła i tego całego syfu przyspiesza proces degradacji społeczeństw do poziomu seksualnych maszynek bez uczuć i bez mózgu. A powiedz takim "wyzwolonym", że związek buduje się na przyjaźni, podobnym patrzeniu na świat, podobnych marzeniach....że skromność i tajemnica pobudzają bardziej niż nagość na tacy....że seks to tylko cudowny dodatek do....miłości, o której te "zmysłowe"pokolenia nie mają zielonego pojęcia. Choć gdybyś ośmielił się któremuś tak powiedzieć to albo by od razu przegryzł ci gardło albo by uznał cię za nawiedzonego, albo by cię zniszczył by poprawić sobie humor i poćwiczyć jakże modną asertywność czyli egoizm do sześcianu. Smutność widzę....smutność. 

 54) pod filmikiem na YT 20.08.21."Prawie Morały" Ten o czystości. 

.....No niestety...problem jednak istnieje i jest ogromny. Gdyż nasza ułomność i ośmielę się powiedzieć...wolność (polityczno-ekonomiczno-społeczna...nie osobista) oraz nie opanowany niczym egoizm i egocentryzm....doprowadziły do tego, że seks kojarzy mi się (i nie tylko mi) z najohydniejszym bagnem moralnym wszechczasów. Nasza słabość i chęć przyjemności nawet po trupach (a tych trupów w kryminalistyce są miliony ) z tego co pewnie mogło by być dobre i piękne uczyniła najłatwiejszą drogę szatana do zniewolenia człowieka. Pewnie dałabym radę z tym żyć i ułożyć to sobie jakoś w głowie .....gdyby nie dobieranie się bagna do dzieci, nawet do niemowląt. Nie umiem sobie z tym poradzić. Parady lgbt, zoofilia pedofilia...to jest dla mnie coś co tą sferę życia zohydziło mi na zawsze. Mało tego...choć jestem wierząca, wierzę nie tylko w Boga ale i Bogu....nie umiem sobie z tym poradzić by tą chorą i olbrzymią niestety grupę chorych na seks osób nazywać ludźmi. Jasne w czynach okazuje tzw miłość bliźniego każdemu ale moje serce po każdej takiej wzmiance ...umiera coraz bardziej. Ludzie stają się tacy w 99% w dzieciństwie. Przykład rodziców i dorosłych, wykorzystywanie, zmuszanie do patrzenia, nawet tzw useksualnianie dzieci w "dobrej wierze" czyli z czystej głupoty. Pozbawianie ich dzieciństwa, czystości...nawet czystych myśli, nie kształcenie wyobraźni (wszystko podane na tacy a nie czytane), a bez wyobraźni nie ma empatii czyli wyobrażenia sobie co czuje drugi człowiek. Piękne, dobre i czyste dzieciństwo to ładowanie baterii na całe dorosłe życie. Tak więc jak zawsze widzę olbrzymi rozdźwięk między piękną teorią a porażającą praktyką. Wolność zabija całe narody i społeczeństwa....Nie dojrzeliśmy nigdy do wolności....ponieważ nasze wolne wybory w większości są złe i zgubne. Brak stawiania granic, brak przykładów sprawiedliwości w sądach, brak wymagań, brak choćby lęku przed karą....i oczywiście brak Boga i moralności....do czego może prowadzić. Świat, w którym seks określa się mianem miłości, szuka się wciąż zaspokajania siebie i swoich rządz...Wszędzie gdzie się nie obejrzysz słyszysz..."Kochaj siebie, Daj sobie szanse, Pomyśl wreszcie o sobie, Nie daj się, Walcz o siebie itp itd.Już dawno doszłam do wniosku, że prześcignęliśmy i Sodomę i Gomorę. A lewacki świat daje zielone światło właśnie takim postawom.Czy gdyby powiedzieć dzisiejszym młodym ludziom o czymś takim jak...uwaga obce słowo....POŚWIĘCENIE....czegoś dla kogoś, czasu dla kogoś, siebie dla np rodzica bo potrzebuje opieki itp......Byłby śmiech na sali. Ja wiem, że jest jeszcze trochę wyjątków.....ale wyjątki zwykle potwierdzają regułę. Nie, nie mam pomysłu co robić w tej sytuacji (gdy rządy muszą podlizywać się wyborcom i sponsorom)....ale wiem czego nie robić....i tak naprawdę wiemy to wszyscy.Pozdrawiam.

 55) 31.08.2021 pod jakimś filmikiem na yt.

(fragment) ... Następnie chcę tylko okazać totalne zdziwienie co do sprawy imigrantów. Wydaje mi się bowiem, że choćby wszyscy decydenci świata chcieli żyć w krajach tzw tolerancyjnych i otwartych nie zmieni to bezsensu bezrefleksyjnych postaw . Nie zmieni się też fakt, że w odróżnieniu do religii chrześcijańskiej....islam jest religią całkowicie pozbawwioną tolerancji, religią nad wyraz agresywną i (dosłownie a nie tylko w przenośni) mordującą niewiernych...także dzieci. Było i jest sporo nagrań w internecie gdzie wyznawcy islamu śmieją się do rozpuku z głupoty europejczyków...nie są nigdy wdzięczni, są wybitnie rozczeniowi, nie mają najmniejszego zamiaru się asymilować a za to bez ogródek mówią o swoich planach. Jedynie była pani premier Australii (jakimś cudem wolna w swoich wypowiedziach) potraktowała tych akurat imigrantów nad wyraz mądrym tekstem...o tym kto do kogo ma się dostosowywać. Tak się też dziwnie składa,że pomimo iż istnieją bogate nawet kraje islamskie na świecie ....właśnie tu w chrześcijańskiej niby Europie jest MUS i nakaz przyjmowania islamskich niby uchodźców. Słyszał pan kiedyś o nakazie przyjmowania uchodźców chrześcijańskich przez kogokolwiek?.Na świecie jest religia, która nakazuje nadstawiać drugi policzek i kochać (w czynach oczywiście) swoich nieprzyjaciół ....Proszę zgadnąć czyje kościoły są burzone?, jakich wyznawców na świecie ginie za wiarę najwięcej? Która to religia jest tą najbardziej prześladowaną? No nie znam nikogo, kto odważył by się obrażać uczucia religijne Żydów czy islamistów.I odwoływanie się np do tejże miłości bliźniego jest bardzo nie fair....to tak jakby zaprosić lisy do kórnika. Poza tym czy bycie chrześcijaninem jest równoznaczne z brakiem rozumu? i instynktu samozachowawczego" To jest właśnie to co kardynał Wyszyński...bardzo delikatnie nazwał "...zbawianie świata kosztem własnej Ojczyzny...".Ja nazywam to niepojętym brakiem insynktu samozachowawczego i strzelaniem sobie i Europie już nie w kolano a w głowę...Dlaczego ich wyznawcy na całym świecie nie chcą ich przyjmować podczas gdy państwa europejskie zakorzenione w kulturze chrześcijańskiej i mające całkowicie inne obyczaje...MUSZĄ?..I jeszcze jedno pytanie....czemu tymi "biednymi" uchodźcami są zawsze (80-90%) młodzi, zdrowi mężczyźni? 

 56) 3.09.2021 na yt...pod powyższym filmikiem.
Odpowiedź komuś na temat różnic między naszą wiarą a islamem. ....Różnic jest cała masa. Główna różnica polega na...nazywaniu grzechu i zła (od którego Kościół nie jest, nie był, nie miał być i nie będzie wolny nigdy bo składa się z grzesszników ) po imieniu. Nie ma na świecie kapłana (prawdziwego kapłana...nie pseudokapłana) , który nazywałby palenie ludzi na stosie, zabijanie niewierzących w tego samego Boga....czymś chwalebnym. Żaden prawdziwy kapłan nie nazwie czymś chwalebnym...pedofilii ani nie będzie pogardzał osobą lgbt (jedynie będzie się brzydził czynami ludzi grzesznych a nie nimi samymi).Kościół dajmy na to katolicki ma słuszne i dobre założenia. Biblia w Nowym Testamencie mówi o miłowaniu nieprzyjaciół swoich.(oczywiście w czynach). Kościół w założeniu jest dobry.....jedynie jak wszędzie i zawsze mali ludzie w praktyce nie są wierni Jego założeniom. Kościół nie uczy nienawiści, agresji, walki krwawej i namacalnej zamiast walki duchowej, nie uczy walki z innymi ale walkę z samym sobą. Misjonarz uczy o Bogu i Jego miłości a nie zmusza siłą do przyjęcia wiary. Dzieli się z innymi tym co uważa za dobre, najlepsze dla człowieka. Znam Biblię i nie ma tam nawoływania do "świętej" czy nie świętej wojny. Nie ma tam pogardy dla drugiego (nawet złego) człowieka. Kościół wszystko zostawia wolnemu wyborowi człowieka, odwołuje się do jego sumienia. Nie zmusza...bo do miłości nie da się zmusić. Natomiast wersety Koranu jasno i wyraźnie w wielu miejscach nawołują do wojny, okrucieństwa. Nie ma mowy o miłowaniu nieprzyjaciół, Nie wspomnę o prawie szariatu i o ewidentnym braku rozdziału religii od państwa. A w praktyce tradycja, bezduszne obyczaje (pas szahida, wysyłanie dzieci na samobójcze akcje i duma z takich dzieci, pogarda dla życia, poniżenie kobiet do maksimum) powodują, że ta religia jest największym, zewnętrznym zagrożeniem dla ludzkości jako takiej. Tak ...Islam ma różne oblicza...ale jeden Koran. Więc te łagodniejsze oblicza islamu są tym czym w chrześcijaństwie ci, którzy uwarzają się za wierzących a zachowują się tak jakby nie wierzyli. Przeczą tej religii.Tyle ode mnie i sorry ale nie interesują mnie wyjątki potwierdzające tylko regułę. Pozdrawiam. 

 57) Dawid Mysior tv 9.09.2021 
Obecni pseudowierzący nie tyle, że nie wierzą w Boga ile nie wierzą Bogu. Ludzie stają się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej upośledzeni duchowo i intelektualnie. Ja osobiście kompletnie nie potrafię się odnaleźć w takim świecie. Niby wszyscy tacy bystrzy ale gdy obejrzysz sondę uliczną i pytania do np młodych ludzi...ręce opadają. Nadmiar wolności niszczy ludzi...i nie dosyć, że paradoksalnie są jeszcze bardziej zniewoleni to jeszcze sami czują, że ciągle muszą chcieć więcej i więcej.Ciągle im mało...im więcej mają tym więcej chcą. Walczą teraz o WOLNOŚĆ DO ZŁA.Nie widać by ktoś walczył o wolność do np poświęcenia się dla kogoś, o wolność do nie zabijania, o wolność do nadstawiania drugiego policzka. Wszechobecna ludzka pycha niszczy wszystko co dobre w człowieku. Bogu udawadniają pomyłki a sami mylą się bez przerwy. Najbardziej omylna istota na tym globie będzie wysłuchiwana przez pseudosynody i pseudokościół. Bo złu nie wystarcza już kościół szatana...oni chcą mieć swój kościół katolicki. Do mszy będą służyły uczestniczki czarnych marszy. Już wiem czemu w Apokalipsie pokazano tak olbrzymią liczbę potępionych. Kiedyś mnie to niepokoiło...bo jak to ...kochający i miłosierny Bóg nie dopatrzy się w nich usprawiedliwienia? Naiwnie sądziłam, że to Bóg skazuje ich na wieczne potępienie....teraz już wiem, że to my sami i nasz wolny wybór. Przy obecnych standardach tego świata...nawet Sodoma i Gomora wymiękają. 58) POD POSTEM Jakimś na FB (zamieścił Jarek Sosnowski 17.09.2021) ......ale nie dla lewaków (lewactwo nie ma Ojczyzny, nie uznaje przywiązania do tzw wartości wyższych, im większe moralne bagno i destrukcja tym lepiej). Oni "udowodnią" na 100 sposobów, że Polska i Polacy są mordercami, złodziejami, agresorami, prymitywnymi i zacofanymi katolami i oczywiście przemocowcami mordującymi i gwałcącymi bez przerwy. Niby taki ciemnogród a jednak rozpętaliśmy 2wś, zmasakrowaliśmy Żydów (holokaust to nasza sprawa....najpierw stworzyliśmy im super warunki i masowo CHCIELI się tu osiedlać...a potem pach...załatwiliśmy ich tak po katolicku no nie?)), wprowadziliśmy komunistyczny zamordyzm i pałowaliśmy bezbronne społeczeństwo, tworzyliśmy oczywiście obozy koncentracyjne, zdławialiśmy wszelkie zrywy narodowe.....kolaborowaliśmy z nazistami?....nie sorry to naziści kolaborowali z nami agresorami. I wiecie co?...Katyń to też my...Polacy...nie wpadlibyście na to...a jednak. No i wkrótce opinia społeczna dowie się, że wojna Hutu i Tutsi...to też my. Pewnie dlatego celebryci pokroju Jandy i Szturów...wstydzą się mówić po polsku za granicami TEGO KRAJU.

 59) Mój post na FB 20/21 wrzesień 2021 

....GAZETA WYBORCZA pisze o..."KONTROWERSYJNEJ, antyaborcyjnej wystawie w kieleckim liceum. Uczniowie OBURZENI....Szkoła to nie miejsce na....TAKĄ PROPAGANDĘ..." No to nasze i tak już nadmiernie niskie IQ.....zostało pomniejszone jeszcze bardziej. Staczacie się ludzie z prędkością lawiny.....pewnie nie znajdziecie w sobie siły by się zatrzymać...a więc bye, bye. Biologię trzeba skreślić ze szkół bo uczy czegoś tak nierozsądnego jak.....FAKTY. No i jest mega kontrowersyjna...no bo wstyd powiedzieć....ale ponoć są tylko dwie płcie a nowy człowiek rozwijający się w macicy (dotychczas jedynie ) kobiety....o zgrozo....ma etapy swego życia płodowego. Coś masakrycznego....jak ci uczniowie wyjdą teraz z tej traumy. Konieczni będą psychologowie i terapeuci. Ta wystawa ośmiela się przedstawiać WIEDZĘ (naukową) o etapach rozwoju życia płodowego CZŁOWIEKA. Ja miałam to na lekcjach biologi (nie, nie religii ani wiedzy o społeczeństwie). Do głowy by mi nie przyszło, że ta WIEDZA jest...kontrowersyjna...a gdybym dostała pomieszania zmysłów i jednak bym tak uważała....odesłano by mnie do lekarza. Tyle się mówi o uświadamianiu młodych.....a tu lipa. Młodzi mają w małym palcu jednej ręki całą camasutrę i wiedzą o wszelkich wymysłach farmacji...zapobiegających ew. ciąży....wiedzą nawet pewnie gdzie jest punkt g. ...obejrzeli już wszelkie porno,do,którego mieli dostęp......ale oburza ich wystawa pokazująca etapy rozwoju małego człowieczka w brzuchu matki. Noooo gdyby chodziło o życie płodowe piesków lub kotków....to zero kontrowersji by było. Wydaje się, że to właśnie jest Matrix. Fundacja Małych Stópek...to ludzie utrzymujący wiele domów, pomagający tak wielu ludziom....tak wielu samotnym mamom, rozdająca wszelkie potrzebne dobra biednym ludziom.....działający dla tych, o których nikt z was nie pomyśli nawet. Pracują bez przerwy dla dobra innych. No ale przecież wy młodzi, wolni od "uprzedzeń" czyli faktów, wyzwoleni, oświeceni...z piorunami na sercach., zaciekle walczący o prawo do...śmierci a nie do życia....macie pewnie więcej podobnych i bezinteresownych osiągnięć...pewnie podacie mi zaraz adresy domów dla samotnych, maltretowanych kobiet....założonych przez feministki i za darmo. Uczcie się młodzi matematyki bo uczy myślenia ...nie o sobie ale LOGICZNEGO.....i pospieszcie się bo gwarantuje wam, że niedługo stwierdzenie, że 2 plus 2 to cztery będzie kontrowersyjne....bo będzie obrażało tych, którzy są pewni, że 2 plus dwa to 22.

 60) Na FB 22.09.2021 

....Swoją drogą stwierdzenie "nie oceniaj innych" jest dla mnie tak samo głupie jak..."Tolerancja". Z jakichś całkowicie nie logicznych powodów oba te stwierdzenia królują u tzw lewo poglądowych. Nie oceniaj......to znaczy ...wyjmij mózg z głowy i egzystuj bez niego (wielu posłuchało). Bo jeśli myślisz to oceniasz bez przerwy. Oceniasz ryzyko, oceniasz temperaturę za oknem by wiedzieć w co się ubrać, oceniasz czy twoi bliscy są w dobrych nastrojach...czy nic im nie dolega. Oceniasz treści przekazane ci przez znajomych, oceniasz ich intencje, oceniasz czy możesz komuś zaufać...itp...myślisz = oceniasz. Wyobraź sobie tą hipokryzje gdy widzisz, że twój kumpel uderza na twoich oczach swoją ciężarną żonę....Nawet gdy się nie odezwiesz...ocenisz, oceni twój mózg i serce jeśli je masz.Wiesz dlaczego?...bo nie da się NIE OCENIAĆ. Z tolerancją jest podobnie....Jeśli masz mózg i sumienie i choćby własne upodobania....jeśli jeszcze potrafisz rozróżniać zło od dobra...głupotę od mądrości...to wiesz, że NIE DA SIĘ...I NIE POWINNO SIĘ tolerować WSZYSTKIEGO.

 61) 25.09.21 Na FB pod postem o młodych, którzy weszli do KK w Koszalinie podczas Mszy Sw. z transparentami z błyskawicą...proaborcyjnymi. .....by jak mówi jeden z nich..." prowadzić dialog na temat praw człowieka z osobami zgromadzonymi na nabożeństwie....

" .....Zobaczcie tych "tolerancyjnych".Kompletnie nie świadomi czym jest Msza Św, czym jest Nabożeństwo, czym jest Ołtarz.....wchodzą do miejsca kultu, którego nie wyznają i tak bardzo ich obchodzi co mówimy, co myślimy. Wchodzą do Domu Boga by "podyskutować o bożych pomyłkach....ponieważ wg nich Bóg się pomylił...i powinien się poddać wrzechwiedzącemu stworzeniu, naprawić swe "błędy" (jak stosunek do grzechów, które sprawiają im przyjemność) i DOSTOSOWAĆ DO ŚWIATA. Wchodzą z buciorami swoich ułomności do świątyni katolickiej by się "pochwalić" przed Bogiem, w którego nie wierzą, że są za śmiercią a nie za życiem, za przemocą wobec tych co sami się nie obronią, za miłością, która o miłości nie ma zielonego pojęcia, za wolnością, której nie potrafią wykorzystać choć mają jej najwięcej od istnienia ludzkości. I aby to wszystko wykrzyczeć wybierają sobie taką religię, która nic im nie zrobi, nie będzie się bronić i ścinać głów. Wybierają sobie taką religię, która nakazuje kochać (w czynach oczywiście) nawet swoich nieprzyjaciół....JAK ZAWSZE IDĄ NA ŁATWIZNĘ. Nie ma wśród nich NIKOGO, kto zrobiłby to samo w meczecie albo synagodze...nasi współcześni "bohaterowie", nasi nowi, "oświeceni" żołnierze przekl.....o sorry wyklęci XXI wieku. 

 62) 7.10.2021 Na YT pod Paśnik 10...Ojca A. Szustaka ..

."żeby ten świat mógł iść do przodu....".potrzeba ludzi innowatorskich. Problem...gdzie jest ten PRZÓD?...to raz. No i te innowacje.....jakże rzadko bywają lepsze od tego co było.Wynika to z coraz więkrzej głupoty ludzkiej, braku pokory...i zafiksowania na punkcie samego siebie. Ztąd wszelkie tzw innowacje....które rujnują a nie budują. No i sprawa największej wagi...SĄ RZECZY STAŁE...NIE MOGĄCE PODLEGAĆ LUDZKIM INNOWACJOM.....SAKRUM, PRAWDA NIEZMIENNA, KTÓRA NIE BĘDZIE SIĘ DOSTOSOWYWAĆ do coraz głupszego i próżnego człowieka. ...do tzw ducha czasów. Pycha nas zniszczy....to bolesna prawda. Człowiek zamiast słuchać swojego Boga i dostosowywać się do JEGO MĄDROŚCI...postanowił odwrócić wszystko do góry nogami i obecnie robi wszystko by Boga "dostosować do swych grzechów" 

 63) Pod filmikiem Tomka Samołyka po filmie Smarzowskiego...antypolskim i antyludzkim pt Wesele 9.10.2021 .

..To jest nie pojęte jaką Polskę i jaką "prawdę o Polsce" mają w sercach i głowach ci, którzy jej nienawidzą . Zafałszowanie historii to jeden z najgorszych i najbardziej niszczących grzechów złych ludzi. Skutki takich kłamstw niszczą całe pokolenia. Najgorsze i najbardziej permanentne kłamstwa o naszej Ojczyźnie ...roznoszą po świecie współczesne filmy "polskich" reżyserów.....i celebryci, których moralna i duchowa pustka niesię się echem po " TYM KRAJU "a czasem i po tym świecie. Nie wiem w co wierzycie a w co nie...ale w większości religii, wierzeń, systemów filozoficznych....karma wraca.....sprawiedliwość dopada i wyrównuje rachunki. To nie groźba tylko przemyślenia moje.(prosiłabym o rozróżnienie tych dwóch rzeczywistości). Słowo OHYDA...coraz częściej jest już za słabe.....Za takie zniszczenia w ludzkich mózgach....w mózgach młodych ludzi ....powinna być kara......ale w demokracji niestety wszystko jest dozwolone...najgorsza hańba, zło czy zdrada są na porządku dziennym i znajdą zawsze swoich zepsutych zwolenników. ...

 64) na FB 11.10.2021 

Takie przemyślenie na dziś......Ludzie....OCENIAJCIE INNYCH ile wlezie, nie kierujcie się tym co wam wtłaczają na okrągło "mądrzy inaczej", terapeuci i psychologowie, udający wierzących w Boga, wychowawcy, przyjaciele i....memy na FB. Oceniajcie....bo nawet rośliny oceniają przyjazność swego środowiska, nasłonecznienie miejsca, bogactwo gleby itp. Oceniajcie....bo gdy przestaniecie to będzie oznaczało, że umarliście i nie ma życia po śmierci. Oceniajcie....bo to oznacza, że żyjecie, że wasz mózg działa, że myślicie. Od urodzenia (przed pewnie też) oceniamy, oceniamy wszystko i wszystkich...zadajemy sobie pytania...czy to jest dobre?, czy to zaboli?, czy warto tam iść, czy ja czuję się dobrze, czy jestem bezpieczna?, czy moja mama ma podkrążone oczy?, czy w tym swetrze jest jej do twarzy?, czy brat nie za głośno włączył muzykę?, czy tato ma uśmiech na twarzy?, czy sprzedawczyni ma dziś dobry dzień?, czy koleżanka dobrze wygląda w tych butach?, czy kolega dobrze traktuje swojego młodszego brata?,Czy sąsiadka z parteru , która często bije swego psa...jest ok?, Czy jest w porządku gdy moja przyjaciółka mówi nie przemyślane plotki o córce moich sąsiadów z 3 piętra? Czy to jest dobre, czy złe?......Mogłabym tak bez końca...chodzi o to, że ocenianie mamy wpisane w procesy myśleniowe jakby z automatu. Więc gdy ktoś wam mówi...nie oceniaj...to jakby życzył wam śmierci. A zatem OCENIAJCIE....tylko życzliwie, obiektywnie i...w prawdzie.

 65) 16.10.2021 pod podkastem SzeptHanki pt "„Co się wydarzyło przy plaży? Cheryl Grimmer”

 ....Zaproszenie do gwałtu ....ze strony ofiary nie istnieje....to jasne. Ja mówiłam o tym co kat uważa za zaproszenie do gwałtu i co tym zaproszeniem jest bez względu na to co myśli i czuje ofiara. Opieram się na faktach a nie na poglądach i odczuciach. Żadna ofiara nie chce być ofiarą jednak (ponieważ nie myślą lub nie posiadają wyobraźni..i o to mi tu idzie) nie interesuje to oprawcy....on ma gdzieś co ona chce, nim rządzą inne siły, siły znane od powstania świata a których znaczenie w ostatnim 100 leciu bardzo wzrosło . I naprawdę każdy kto ma wyobraźnie...choćby szczątkową...umie sobie wyobrazić co poczuje potencjalny prymitywny i podpity facet na widok prawie gołej i wyzywająco umalowanej kobiety.....Więc albo tak wyglądające panienki "biorą na klate" te męskie zachowania....albo są niewiarygodnie głupie. Albo jedno i drugie. Tak więc stwierdzenie "zaproszenie do gwałtu" ma na myśli osobę atakującą....bo przecież nawet ja wiem, że żadna, nawet boleśnie głupia kobieta nie chce być martwa czy zgwałcona. (Prawie żadna) 

 66) 19.10.2021 na FB pod teledyskiem węgierskiej grupy śpiewającej MURY J. Kaczmarskiego. zamieścił Dawid Kotten 
...A tu tymczasem czas znowu budować mury....bo ludziska nie dojrzały do wolności....gdy tylko dostają wolność w swoje łapska...psują ją, wykrzywiają, rozwalają, nie doceniają, niezauważają, depczą i ciągle wyciągają łapy po więcej i więcej i więcej. Nawet w czasach największej swobody jaka kiedykolwiek istniała. Nie doceniają tego, że nigdy jeszcze tyle wolności nie mieli. Za dużo wolności to masakra...inna kompletnie niż ta kiedy było jej stanowczo za mało. ...nadmiar wolności niszczy w większości ludzi człowieczeństwo. Stajemy się jak rozkapryszone i rozpieszczone dzieci, którym nikt nie stawiał granic i którym się wydaje, że są najważniejsze we wrzechświecie. Stają się gnuśni, leniwi, próżni i pyszni. I jest to bardzo bolesna prawda, że tylko w obliczu nieszczęść i wojen i cierpień zapominamy o swych egoistycznych , malutkich problemikach, o orientacjach seksualnych, o definicji rodziny o równouprawnieniu kobiet...i na chwilę stajemy się lepszymi ludźmi.....walecznymi, kochającymi Ojczyznę, odważnymi i gotowymi do (uwaga...zapomniane słowo) poświęceń w imie wyższych racji. Potem wywalczamy wolność....i ciągle jej nam mało, coraz więcej chcemy, coraz mniej doceniamy co mamy, nie umiemy się tym cieszyć więc walczymy już nie o prawo do wolności, do dobra do piękna....tylko walczymy uparcie o....prawo do bycia złym człowiekiem...i nawet nie dostrzegamy, że właściwie wolno nam już prawie wszystko. Wtedy właśnie....ci co nie mieli praw i byli prześladowani kiedyś a teraz mają wolność w nadmiarze i rządzą w każdej dziedzinie życia......krzyczą, że są prześladowani a wokół panuje faszyzm. Tak długo krzyczą i kopią i wychodzą na ulicę, że powoli, powoli faszyzm odradza się i staje się jedyną możliwą bronią przeciw rozszalałemu i nienasyconemu tłumowi...i historia zatacza koło. Ciekawe ile takich powtórek z rozrywki trzeba by ludzka populacja zmieniła się kiedyś i zamiast głupieć zaczęła mądrzeć? Pozwalamy by media za nas myślały, by nasze głupie i pozbawione wyobraźni dzieci uczyły się życia i historii z filmów fabularnych, przeszkadzają nam nienarodzone i nie winne dzieci i zniedołężniali staruszkowie, zapadamy po uszy w w kłamstwo. Wierzymy już nie w dobrego Boga tylko w to, że seks to najważniejsza dziedzina naszego człowieczeństwa i podrygując w szalonym seksualnym i obscenicznym tańcu śmierci ...lecimy w stronę przepaści. Bye, bye lemingi.

 67) Na YT pod filmikiem Bez sloganu z 11 listopada 2021 pt Niszczyciele Kościoła (od środka) 
...Jest zawsze problem z tzw złotym środkiem. Trzeba byśmy pilnowali siebie...ale trzeba też umieć nazywać rzeczy po imieniu. Nie powinniśmy chyba być bierni wobec zła. Czasem i gniew bywa słuszny. Nadmiar tzw tolerancjii bywa tchórzostwem i brakiem gorliwości w zabieganiu o Dom Pański. Trzeba by krytyka była przemyślana, by niechęć i nienawiść do grzechu nie była nienawiścią do grzesznika...itp itd. I w tym wszystkim potrzeba nam rozeznania i światła Ducha Świętego .Nie nazywajmy zła..."dobrem inaczej", nie udawajmy, że wróg to "przyjaciel inaczej", że jeśli pomagać osobom obcym kulturowo...to tylko tu u nas, na terenie naszej Ojczyzny i że tylko taka pomoc jest chrześcijańska. Nie udawajmy, że kultura i wychowanie nie mają znaczenia. Mają i to ogromne. Nie nazywajmy czystego zła ...innością, którą mamy tolerować by być cool....bo nie o bycie cool dla tego świata powinniśmy zabiegać. Czyż nie?....Odwagi nam potrzeba, odwagi w staniu w prawdzie. Obecnie to już bohaterstwo. O ileż łatwiej jest się uśmiechać, klepać po pleckach, kiwać głową na TAK. Byle tylko mnie lubili, byle tylko mnie nie odrzucali...tak łatwiej. Trudniej jest nazywać rzeczy po imieniu i kiwać głową na NIE podczas gdy inni płyną z prądem.

 68) 17 listopad 2021 Biedroń rząda lockdawnu dla......niezaszczepionych...FB
 ...Panie Biedroń...jak mi pan wytłumaczysz jakim zagrożeniem dla osób zaszczepionych mogą być osoby nie zaszczepione nie negując tym samym sensu szczepień....jesteś pan wielki. Bo jak na razie wg wszelkich prawideł logicznego myślenia to osoby szczepione mają w sobie wirusa...i mogą nim zarażać, to osoby szczepione po to się szczepią by te nieszczepione im nie zagrażały, to osoby szczepione nie muszą bać się wirusa. TO OSOBY NIE SZCZEPIONE MAJĄ PRAWO BAĆ SIĘ WAS I WIRUSA BO TO PONOĆ DLA NICH WIRUS JEST ZAGROŻENIEM. Tak więc o co chodzi z tym zaszczuciem i ostracyzmem...panie Biedroń? Po co się pan szczepił skoro tych co są niby najbardziej zagrożeni (na własne życzenie) chcesz pan pozamykać i izolować? W jakim celu się pan szczepił, że boi się pan tych biedaków, którzy są zagrożeni w odróżnieniu od pana? Wszak to oni powinni się bać wirusa a nie pan? Pan może co najwyżej im współczuć lub nie. Skąd więc w "wydawałoby się" inteligentnym człowieku chęć kopania leżących? Czy to logiczne tak się zachowywać w stosunku do tych, którzy są zagrożeni gdy pan już nie jest? Panie Biedroń.......

 69) odpowiedź na YT pod filmikiem pt "Kinga Kosińska o religii i transpłciowości z 9.09.2016 dziś 27.11.2021 

Jak zwykle tyle sprzeczności...z jednej strony gloryfikuje Pani AKCEPTACJE, z drugiej strony (jak zawsze wśród lgbt...akceptacja i tolerancja na transparentach...ale tylko w jedną stronę.) nie zaakceptowała Pani planu Boga na Panią. Każdy z nas niesie swój krzyż, są wśród nas osoby na wózkach, bez rąk i nóg, osoby z innymi chorobami swoimi lub bliskich, osoby nie potrafiące odnaleźć się w tym świecie itp....i mamy wolność wyboru....nikt nigdy nie zmusi nas (tak od środka) byśmy wierzyli w Boga czy boga...takiego czy innego...i zawsze mnie to niezwykle dziwi gdy osoby odrzucające zamysł Boga, "robiące sobie dobrze" na przekór boskim planom....uważają się za np katolików. Odnoszę wtedy wrażenie, że albo ich tzw wiara jest na pokaz, albo tej wiary nie ma a chodzi o coś innego albo....osoby pseudowierzące zapomniały słowa Biblii lub wymyśliły swoją prywatną interpretację tych słów, albo Bóg to dla nich tylko bóg, który po prostu akurat w sprawach seksualności się "pomylił" ale poza tym jest spoko gość....Bo jak to jest? Wierzy Pani w Boga ale nie wierzy Pani Bogu? Można by powiedzieć...Totalna pycha....ja człowieczek wiem lepiej. Jednak ja sądzę, że to wynika z pogubienia się w rodzinach gdzie rodzic nie przedstawia nam Boga prawdziwego...nie stawia nam granic, nie określa rzeczy i spraw takimi jakie i czym są...ale obdarza nas sztuczną i niszczycielską wolnością,Z nadmiaru takiej wolności....dziecko, które nie jest jak antylopa i po urodzeniu nie wstaje na nogi tylko potrzebuje za pośrednictwem rodziców uczyć się świata, uczyć się co jest czym i mieć stawiane granice by czuć się bezpiecznie...zostaje uchonorowane możliwością swobodnego wyboru kim jest, jakie są jego preferencje, jak i w co wierzyć itp. Dla mnie jest to przerażające i min dlatego nigdy nie dziwią mnie depresje i samobójstwa takich osób. Nie dziwią ale bardzo bolą...aby była jasność. Nie umiem sobie wyobrazić życia bez dzieciństwa z całym jego beztroskim bagażem wynikającym z tego, że to dorosły wiedział, podejmował decyzje, ponosił odpowiedzialność, dokonywał wielu ważnych wyborów (np chrzest), stawiał granice, uczył, nazywał rzeczy po imieniu....podczas gdy ja ładowałam swoje baterie na resztę życia...by móc dźwigać krzyż jaki mi przypadnie. Teraz ludzkość jest "popsuta". Dzieci albo się maltretuje, wykorzystuje i niszczy albo traktuje jak dorosłych, rozpieszcza i nie stawia granic, nie wymaga itp. Tak czy inaczej odbiera im się jak tylko można ...możliwość ładowania baterii. Empatia jest wyobrażeniem sobie co czuje druga istota....ale te czasy hamują wyobraźnię jak tylko się da. Poza wszystkim ok 80% tych co to deklarują się jako osoby wierzące....nie mają z tą wiarą nic wspólnego....nie mają pojęcia CZYM jest Msza Św i co TAK NA PRAWDĘ WTEDY SIĘ DZIEJE. Wg mnie gdy ktoś zakłada bożą pomyłkę to już wiadomo o co chodzi. Wierzyć w Boga to nie wszystko, Szatan też wierzy. Myślę, że powinniśmy od nowa uczyć się nazywania rzeczy po imieniu, w tych czasach to sztuka. Wiem, że takim osobom jak Pani nie jest łatwo, przypuszczam jak straszne to musi być doświadczenie ale nie da się żyć jako osoba wierząca i udawać, że Bóg (wszechmogący, nie omylny, nieskończenie mądry) pomylił się. Albo tak albo tak. Gdy każdy grzech będziemy potrafili uzasadnić i wytłumaczyć, obłaskawić, zmienić nazwę.....nie przestanie być grzechem, Nawet gdy wymyślimy sobie kościół nowy i nowych kapłanów gdzie grzechy nasze będą tolerowane lub nawet gloryfikowane...PRAWDA ANI DRGNIE, NIE ZMIENI SIĘ ANI NA JOTĘ LITERA PISMA. Oszukamy tylko samych siebie ...ze szkodą dla duszy. Prawdziwe życie w PRAWDZIE nie jest drogą łatwą ani lżejszą ale prowadzi tam gdzie trzeba. (Ucho igielne) Kościół ten prawdziwy, katolicki.....jest otwarty na każdego grzesznika i NIE WYKLUCZA. Bóg wybacza nam wszystkie grzechy...tylko musimy je najpierw uznać za grzechy , nazwać pomyłką naszą a nie JEGO. Niestety my sami siebie wykluczamy z bożej miłości, z Kościoła , z Prawdy...na własne życzenie.To nie Bóg wyklucza, nie Kościół ani nie kapłan...tylko my sami. Bo serce Boga zawsze na nas czeka, Kościół także....ale Bogu nie stawia się warunków. 

 70) pod podkasrem Drzewieckiej pt "Krew w warszawskim Wilanowie"z 20 11.21 dziś 8.12.21

 Marzy mi się od lat by ktoś mądry (nie "mądry" inaczej) zajął się kiedyś TĄ STRASZNĄ CHOROBĄ, która pociąga za sobą tak wiele nieszczęść, tak wiele zła i śmierci. Tą chorobą jest ludzka reakcja na ZŁO . Zwykle dotyczy to kobiet "poddanych" ewidentnie złym facetom. Kobiet, których niepojęta uległość i poddaństwo wobec zła (np na oczach dzieci....synowie potem powielają takie podejście w swoim życiu) doprowadza do tego, że min agresor czuje , że dobrze robi, że uzyskuje to czego chce w tak prosty sposób....bo ktoś mu na to zło POZWALA. Nie przekonuje mnie nigdy pie....enie o miłości czy strachu....TO UCZUCIE PODDAŃSTWA WOBEC CZYSTEGO ZŁA NIE MA KOMPLETNIE NIC WSPÓLNEGO Z MIŁOŚCIĄ.....NAWET SIĘ O NIĄ NIE OTARŁO. A strach może paraliżować dzień, miesiąc....ale nie np pół życia. W tym akurat przypadku jest odwrotnie....i jak zawsze w TAKICH sprawach....powala mnie wprost reakcja na ewidentnie chore zło w wykonaniu tej dziewczyny. Np....co by było gdyby facet widząc takie zachowanie np w restauracji...(że ona dyktuje mu co ma zamówić) wstałby spokojnie od stolika i wyszedł nie odzywając się do niej i to on czekałby na przeprosiny....bo JASNYM JEST, że to ona robi coś złego? Co by było gdyby w takich sytuacjach "ustawił ją do pionu" spokojnymi acz ZDECYDOWANYMI słowami? Wiecie co by było? Ona by z nim zerwała....bo nie potrzebowała faceta w związku tylko OFIARY. Plasteliny bez woli i mózgu, którą zaślepi np pożądanie ....bo o miłości nie ma nawet mowy. (miłość nie jest zła, nie interesuje się złem, nie poddaje się złu) I wszyscy pieją na temat jej choroby....jej zła...ale nikogo nie obchodzi, że gdyby nie było takich "igorów"....takie straszne osoby nie miałyby kogo krzywdzić, nikt nie utwierdzał by ich w przekonaniu, że są potrzebne i kochane....nikt by nie karmił potwora i potwór ( taki jak jak w tej dziewczynie) umarł by z głodu. Dlatego właśnie uważam, że postać ofiary...w podobnych przypadkach wymaga poważnego podejścia i psychologia już dawno powinna uznać takie zachowania ludzkie za chorobę straszną w skutkach. Nasza reakcja na zło.....jest kluczowa.

 71) Aga Rojek 16.01.22Sprawa Tima McLean i Vincenta Li 
 W tym świecie problemem jest odpowiedzialność za chorego na tak niebezpieczną chorobę. Chodzi mi o praktykę nie o teorię...ale i o obowiązujące przepisy. Żyjemy w czasach pseudo i hiper humanitaryzmu, który z postawą humanitarną nie wiele ma wspólnego. Prawa przestępców są bardzo wygórowane, obrona , dobre warunki w więzieniach, prawo do stawiania warunków, ugody z prokuraturą ...można by tak długo. Podczas gdy ofiary,,,ich rodziny i...co istotne :POTENCJALNE OFIARY nie są zaopiekowane. Oprawcy wychodzą na przepustki lub wcześniej (dużo wcześniej) za tzw dobre sprawowanie i zabijają i gwałcą dalej...w majestacie prawa. Z kolei osoby chore psychicznie z niezrozumiałych przeze mnie powodów...są często...a nawet zazwyczaj wypuszczone i uwaga....uznane za wyleczone z nieuleczalnych chorób. I oczywiście w 90 % przypadków wracają do swojego procederu..I NIKT (słownie nikt) nigdy nie ponosi za to odpowiedzialności. Nikt nie chroni społeczeństwa i potencjalnych ofiar...N I K T!!!. Dla mnie to niewyobrażalnie przerażające. Nie chodzi tu o obwinianie ewidentnie chorego człowieka ale o konkretną kontrolę nad nim do końca jego dni. Wzięcie odpowiedzialności za chorego, niebezpiecznego chorego, którego wyleczyć nie potrafimy, izolować nie chcemy (żal nam tego jednego człowieka ale o tych, których skrzywdził i o tych, których może skrzywdzić wolimy nie myśleć....pseudohumanitaryzm) a udawać, że sam może odpowiadać za siebie...najłatwiej. My nawet nie wyobrażamy sobie jak wielka jest liczba zabitych, skrzywdzonych i rannych w związku z takim postępowaniem, w związku z brakiem odpowiedzialności i dennymi przepisami i procedurami. To woła o pomstę tam wyżej.... 

 72) Na FB pod postem W. Cejrowskiego o nie deptaniu Jezusa 18.01.2022

 Mam wrażenie, że nie zauważamy własnej pychy. Pycha i pokora to niemodne i nie lubiane słowa. Kim jest człowiek, który czuje się godnym by dotykać Boga? Najczęściej jest pozbawiony wiedzy na ten temat, od dzieciństwa wprowadzany w błąd, nie nauczony PRAWDY o Eucharystii, przekonany o tym, że Hostia to symbol chleba....nawet nie Boga ale chleba. Czasem słyszę, że To symbol ciała i krwi Jezusa....symbol. Tak więc jaką wiarę wyznajecie i po co przychodzicie na Mszę Św., po co przystępujecie do stołu pańskiego? A jaka jest wasza reakcja gdy ktoś chce wam oczy otworzyć? (Szkoda, że nie kapłan.) Więc gdy nastąpi paruzja to czy Jezus znajdzie wiarę na ziemi? Tylko kapłańskie ręce (konsekrowane) są do tego upoważnione (nawet gdy kapłan nie jest święty, nawet gdy ma wiele za uszami....tak chce Bóg)...Wrażliwość tego rodzaju rodzi się w "dobrej", kochającej Boga...rodzinie. Niestety takie rodziny (ciemnogród, zacofanie, średniowiecze) są dziś passe....Wśród kapłanów...w związku z tym...też coraz mniej wierzących. Świętokradztwo świadome i nie świadome..jest teraz codziennością świata i kościoła. A ON powiedział kiedyś..."moje Królestwo nie jest z tego świata...".pamiętacie? Ja Mu uwierzyłam. 

 73) Pod podkastem Lucy Phere z 31 .01.2022 pt "Od tragedii dzieliło go zaledwie kilka dni" 

6 miesięcy za znęcanie się?...no nieźle. Powtarzanie w kółko, że nie da się oceniać gdy ktoś nie znajdzie się w tej samej sytuacji...MOIM NIESKROMNYM ZDANIEM....jest błędne. Czasem myślę, że jest wręcz odwrotnie. Bo będąc w takiej sytuacji poddajemy się zwykle emocjom...natomiast z dystansu cały ten mechanizm widać lepiej. Miałam podobny przypadek w rodzinie (też kobieta była agresorem). Jestem przekonana, że to spotkanie dwojga chorych ludzi....O chorobie agresora (psychopatki) nie trzeba się rozpisywać...sprawa wydaje się oczywista. Choroba rozkwita gdy padnie na żyzny grunt tzn jak trafi na kogoś kto ma chorobę jak ja to nazywam o odwrotnym ładunku i może stąd to wzajemne przyciąganie. Nie sądzę by Alex był masochistą (bo i takie związki się zdarzają)....ale jego choroba polegała na zaniku instynktu samozachowawczego, jakaś niemoc, brak wyobraźni o skutkach swojej niemocy. Agresora (z tego co osobiście słyszałam z kilku źródeł , w tym od mojej niesławnej ciocio-kuzynki) słabość, brak reakcji obronnych....tylko nakręca jeszcze bardziej i wzbudza pogardę do ofiary. Kuzynka powiedziała dosłownie, że gdy widzi taką uległość ...ma ochotę rozdeptać obcasem jak karalucha).....Dotyczy to tych ofiar, które nie są zamykane, nie są zniewolone....w tym przypadku nawet pewnie silniejsze fizycznie od napastnika. W głowie ofiary dzieje się coś co każe mu błędnie myśleć, że np lepiej dla moich dzieci, że będę dawał się zabijać na ich oczach niż wezmę je i wyjdę i poproszę o pomoc. Szczególnie w tych czasach. I to udawanie, że nic złego się nie dzieje, że jest ok.....gdy ktoś się o nich słusznie niepokoi. Tu dzieci są jeszcze maleńkie ale gdy są trochę starsze...takie chore i poddańcze wobec zła zachowanie...sieje spustoszenie w ich umysłach...bo czego je uczy taka postawa jednego z rodziców wobec zła? ...i czego to uczy psychopatycznego agresora?....Agresor zostaje tylko utwierdzany, że to co robi jest uzasadnione. Więc dlatego osobiście myślę, że to choroba ofiary jest bardziej przerażająca.....bo czy ktoś przy zdrowych zmysłach posłuchałby swojej "drugiej połówki" by łykać pastylki....choćby jedną....a co dopiero kolejne?...lub by zerwać kontakt z rodziną...i to z fajną rodziną?...Czym to się różni od wykonania rozkazu....skocz na główkę z 10 piętra? Ja nie mówię, że nie jest mi go żal ani nie usprawiedliwiam tej psychopatki. Stwierdzam tylko fakt, że tak chory i pozbawiony instynktu samozachowawczego chłopak....to dla niej był młyn na wodę i jestem pewna, że w związku z silnym i sorry normalnym facetem (umiejącym wyznaczać granicę, nie dającym się zdominować i zdeptać) takie chore umysły jak ta Jordan....czują się szczęśliwe i spełnione....bo tylko słabość partnera rozbudzała w niej "patologię"....Tak było w przypadku kuzynki i wiem o wielu podobnych sytuacjach od znajomego psychologa.....Dlatego w takich sprawach nic nie jest oczywiste...bo są i takie typy, które tylko takich słabych poszukują bo mogą szaleć do woli i pastwić się nad ofiarą, która sama w tym pastwieniu pomaga jak może. I nigdy nie szukają nikogo silnego. I tak się dzieje. Piszę to tylko po to by ktoś kiedyś zrozumiał, że postawa ofiary w takich jak ten przypadkach to zapalnik w toksycznych związkach, rozrusznik, motor napędowy i, że postawa ofiary wymaga poważnego podejścia i pomocy specjalistów....bo właśnie taka postawa generuje popyt na takich psychopatów jak Jordan w tym konkretnym przypadku....no i pewnie takie postawy nie powstają w ludziach tak sobie, bez przyczyny. 

 74) na YT pod filmem Dawida Mysiora" Komunia na rękę czy do ust"11 luty 2022 

Pomijając liczne pewnie WYJĄTKI ...zatrzymam się nad tymi, którzy wyjątkami nie są......w przyjmowaniu Komunii św na rękę. Moje wrażenie jest takie, że w większości tych przypadków wynika to z...pychy. Myślę też, że często z nieuświadomionej sobie pychy. Żyjemy w czasach gdy człowiekowi jak nigdy wcześniej...pycha dostarczana jest już z mlekiem matki. Obecne młode pokolenia...zostały wychowane (nadal pomijam wyjątki) w sposób, który rodzi niewyobrażalny egoizm. Egocentryzm króluje wszędzie....w rodzinach, w szkole, w pracy, na ekranach tv, tabletów i telefonów, w gabinetach psychologów w przemowach tzw couchów. Jedno wielkie.....UWIERZ W SIEBIE, JESTEŚ WIELKI/ KA. Młodzi są zakochani nie tyle w sobie nawzajem....co w sobie samych. Nawet seks jest czymś co ma dać przyjemność przedewszystkim mnie samemu / samej. Związki rozpadają się z wielu powodów....ale głównym są oczekiwania egoistyczne w stosunku do partnera....partnerki....itp itd. Gdy stajesz się swoim własnym bogiem.....i z niewiadomych przyczyn uwarzasz się za np katolika....to nie bęeziesz potrafił sobie uzmysłowić czym jest Msza św.....Kim jest Eucharystia i....nie wyobrażam sobie byś odczuwał / ła wstrząs na myśl o dotknięciu swoimi NIEGODNYMI nigdy dłońmi...Boga prawdziwego. To wymaga mądrej pokory, która prawie wyginęła. To nie jest łatwe....to zjawisko wymaga wielu modlitw i pokuty osób świadomych. Bo to co się dzieje mnie np napawa przerażeniem i smutkiem...i bólem. Bólem bezradności i nie zrozumienia. Wg mnie TYLKO ręce kapłana mają prawo dotykać Boga.....i dlatego te ręce są tak ważne.....To kapłan ma moc udzielania sakramentów.....Nasza pycha jednak brnie głębiej i dalej....chcemy wszystkich możliwych praw......To jest straszne...i wiedzie nas na zatracenie....jak lemingi nad przepaść. 

 75)Pod postem na FB od Teowieczki...14.06.2022

 Tak się składa, że nikt nikogo nie zmusza do wiary i do bycia katolikiem. Mało osób (nawet tzw wierzących) prawidłowo rozumie sens wiary, sens sakramentów, co się dzieje TAK NA PRAWDĘ na Mszy Świętej. Większość wrogów KK , swoją marną wiedzę na temat katolicyzmu czerpie (instynktownie) nie u źródła, nie z Biblii, nie u prawdziwie wierzących...ale od PSEUDO wierzących i pseudo kościoła i pseudo kapłanów (np celebrytów)...więc trudno się dziwić, że wiedzą tak nie wiele lub błędnie. Kościół Katolicki jest kościołem GRZESZNIKÓW...na drodze do świętości a także GRZESZNIKÓW świadomie bądź nie idących szerszą i wygodniejszą drogą na zatracenie. Podczas tej drogi często zamieniają się miejscami...jedni i drudzy. Ale każdy z nich do ostatniego tchnienia ma szanse by się nawrócić. Za grzechy zawsze...czy tu czy tam...zapłacimy. Ale trzeba pamiętać, że nie jest winą Boga czy religii, że wybieramy zło mając WOLNY wybór. Bóg dał nam wolność sumienia....i zostawił wolną rękę. Co by mu przyszło z kukiełek, które tak są skonstruowane, że zawsze czynią tylko dobro?...Konsekwencją tej wolności są nasze błędy i grzechy. Ale gdy znajdujesz się na pustyni w piekącym słońcu i oddałbyś wszystko za łyk wody....i nagle ktoś podaje ci tą wodę w brzydkim, wyszczerbionym kubeczku....NIE WYPIJESZ...bo kubeczek jest wyszczerbiony? Takimi "kubeczkami" są kapłani...niosący nam wodę życia. Mają moc udzielania nam SAKRAMENTÓW ŚW.....a to właśnie te Sakramenty są dla nas najistotniejsze a nie kapłani. Sakramenty są tą wodą na pustyni....i są sensem tylko tej (katolickiej) religii i drogą do życia wiecznego, do zbawienia. Za grzesznych kapłanów trzeba nam się modlić a nie budować na ich wadach i zaletach swoją wiarę...Bo nie kapłan jest centrum tej wiary ale Bóg.

 76) na YT pod podkastem "Mieliście dla mnie twarde serce" 2020 rok 

...Powiem tylko tyle...wg mnie nie naleje sie wody z pustego naczynie.....Aby dawać miłość trzeba ją w sobie mieć...być nią niejako nakarmionym. ( z pustego i Salomon nie naleje) Jeśli karmiono człowieka pogardą, niesprawiedliwością, brakiem miłości, wyśmiewaniem.....Jeśli nie dano mu nigdy miłości....skąd miał ją mieć???Owszem są na świecie tzw wyjątki, które znajdują w sobie pomimo wszystko tą nie rozpaloną iskrę, którą wg mnie daje nam Bóg przy urodzeniu by inni ją tylko rozdmuchali....jednak myślę, że to są osoby bliskie świętości. Większość z nas po tak długim okresie braku miłości połączonej z pogardą, niesprawiedliwością i złośliwością nie jest w stanie na choć jeden moment nie popaść w obłęd.....i w zależności od okoliczności....tak jak Pani mówi albo targniemy się na własne życie albo na życie tych, którzy wobec nas tak bardzo zawinili. I wcale nie jest powiedziane, że taki człowiek gdyby np darować mu winy...popełnił by w przyszłości coś złego. To tylko uczy jednego....Miłość rodzi miłość a brak miłości często rodzi brak miłości...i tak się toczą losy świata....łańcuch zdarzeń...i łańcuch braku miłości w naszym świecie. Tak to jest obecnie, że dzieci okrutnych i niewrażliwych rodziców...idąc do szkoły znęcają się np nad słabszymi rówieśnikami...i odwrotnie...dzieci z domów pełnych miłości uczą rówieśników tolerancji i otwartości na innych....o ile mają siłę przebicia i nie stają się ofiarami tych pierwszych. Baaaardzo żal mi tego pana Czesława....bardzo....i w świecie tak wielu zwyrodnialców i mordujących "bez konkretnego powodu"...nigdy nie skazałabym go na karę śmierci ani nawet dożywocia. Podsumowując.....nie twórzmy świata bez miłości....bo chyba miłość jest kluczem do wszystkiego co dobre. No i te reakcje łańcuchowe...gdy uczynimy coś złego komukolwiek...to idzie w świat i procentuje...a wystarczy się uśmiechnąć na ulicy do obcej osoby i ta osoba może mieć wtedy lepszy dzień i zarażać innych np uśmiechem.

 77) 3/4 08.2022 na FB pod postem Bramy piekielne go nie przemogą.. o legalizacjii homomałżeństw.

 ....Ustawa o NIE poszanowaniu rodziny. Swoją drogą jakże znamienne jest, że pewne grupy (wiadomo jakie) nie interesuje by prawnie zalegalizowano ich związki...TYLKO BY TE ZWIĄZKI NAZYWAŁY SIĘ MAŁŻEŃSTWEM. Tak samo jest w sprawie PRZYNALEŻNOŚCI DO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Nie obchodzi ich wiara w Boga, religia itp. Nie interesuje ich, że są dziesiątki lub setki religii, bogów....nie. Ich interesuje tylko ta , której Bóg wyraźnie sprzeciwia się ich sposobowi życia i ich czynom. Trzeba Bogu utrzeć nosa i pokazać kto tu rządzi. Kościół Katolicki ma wasze grzechy nazywać normą i ma się dostosować. To właśnie karmi waszą pychę prawda? Co tam, że TAKA "rodzina" to nie rodzina. Co tam, że TAKI Kościół Katolicki to już NIE JEST Kościól Katolicki. Ważne, że WASZE na górze...no nie?. Ale muszę was zmartwić.....choć byście na rzęsach chodzili i nauczyli się udawać jak najlepsi aktorzy świata, choćbyście siłą i przemocą wprowadzili wasze obłędne , chore, smutne i brudne prawa.....NIGDY TAKIE małżeństwa nie staną się małżeństwami, Taki kościół Kościołem, TAKI kapłan Kapłanem. Nigdy ZŁO nie stanie się DOBREM na wasze życzenie, kłamstwo NIGDY nie stanie się PRAWDĄ, wasze porządanie NIGDY nie stanie się MIŁOŚCIĄ..,choćbyście pod groźbą śmierci zmusili świat by tak to nazywać. Żal mi was gdy tak patrzę na tą waszą determinację....i jak się cieszycie gdy jakiś pseudo kapłan poklepie was po pleckach i samozwańczo i bez Boga....bez Jego zgody, w sprzeczności z Jego słowem....uzna wasze grzechy za bożą pomyłkę, za boże przeoczenie, które człowiek naprawi. Współczuje wam tych "małżeństw" i tego waszego OMYLNEGO I NIEDOSKONAŁEGO boga. Mój Bóg się NIGDY NIE MYLI I NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW. Mój kościół ma otwarte bramy i czeka na was z miłością prawdziwą, nie oszukaną, nie fizyczną. Mój Bóg kocha was tak jak mnie i zawsze nam wybacza gdy przychodzimy do Niego w ciszy i z pokorą i w prawdzie. Mnie satysfakcjonuje Bóg prawdziwy, Kościół prawdziwy (nawet gdyby miał zejść do podziemia)...stawiający granice, nazywający dobro dobrem a zło złem, podnoszący mnie gdy upadnę a nie upadający bezradnie koło mnie. Nie potrzebuję pseudo Boga, pseudo kościoła, pseudo kapłana, pseudo sakramentów i pseudo zbawienia. Mnie takie pseudo nie satysfakcjonuje. Ani taka miłość, która nawet koło Miłości nie stała. Ale wy chcecie by zmieniać wszystko wkoło poza wami samymi....obchodzą was puste nazwy i puste słowa.....mnie obchodzi coś znacznie więcej. Bardzo mi was żal.

 78) 6.08.22 na FB pod postem Jarka Sosnowskiego. "...Ludzie głupieją..." 

Mnie też to przeraża...czary mary, magia....może niedługo voodoo. Jednak daleka jestem od zachwytu nad osiągnięciami nauki...gdyż bardzo często omylni ludzie wszelkie odkrycia błędnie rozumieją i w praktyce wykorzystują świadomie i nie świadomie PRZECIWKO LUDZKOŚCI. A ludzka obłuda i hipokryzja nie zna granic. Bo kogoś takiego jak J. Zięba (opierającego się na efektach odkryć NAUKOWYCH w laboratoriach profesorów habilitowanych) nazywa się znachorem....i nie wpuszcza do telewizjii...Niszczy mu się biznes, wywala z Polski (pośrednio), nie korzysta się z jego wiedzy...a różnej maści magików, fantastów, tarocistów i szkodników zaprasza się ku ogólnej radości gawiedzi. Jednocześnie usuwa się dobrych, mądrych i ofiarnych lekarzy bo ośmielają się mieć wyniki i działać pod prąd uznanym metodom. Ratują życie, poprawiają jakość życia, łagodzą przebieg niby nie uleczalnych chorób . Mają wyniki, badania, dowody, wdzięczność i poparcie pacjentów i ich rodzin....Nic to...WON....Bo komu niby ma zależeć na naszym zdrowiu?....koncernom farmaceutycznym, naukowcom, lekarzom, chemikom?.A po cichu od lat apteki poszerzają znacznie swój asortyment o leki i suplementy o których mówił "znachor". Zanim wyszły jego książki w aptece nie uświadczyłeś ani wit D ani tym bardziej K2 mk 7, ani (wyśmiewanej) wit C 1000....Gdyby lekarze wiedzieli choć 50% tego co ten inżynier pasjonat....bylibyśmy o wiele zdrowsi. No ale tu o kasę chodzi i o...patenty. Na ziołach i witaminach choć są skuteczne ...nikt nie zarobi. Wielki , zakłamany biznes...rządzi się swoimi prawami a my? Tysiącami dziennie umieramy z winy lekarzy, medycyny, nauki....dziesiątkami tysięcy...w majestacie prawa. Gdyby tylko stać się nie widzialnym i jedną dobę obserwować jakikolwiek szpital....kompetencje lekarzy, pielęgniarek.... ich stosunek do chorych, szczególnie do seniorów...gdybyśmy posłuchali ich rozmowy, sprawdzili podane leki i obliczyli w jakiś sposób oczywisty wpływ STRACHU, PANIKI, STRESU na osoby chore....Jakbyśmy mogli sprawdzić ilu ze zmarłych nadal by żyło gdyby potraktowano ich po ludzku...lub tylko prawidłowo...bardzo by się niektórzy zdziwili..I tak jest na całym świecie.... 

 79) 08.08.2022 pod postem "Prawicowo" o Barbarze Kurdej - Szatan 

 Ta wasza celebrycka emocjonalność powala. Niech pani nie wlewa sobie, że wobec pani to jakiś odgórny spisek rządowy. Takich wypowiedzi w podobnym stylu wypowiadanym przez osoby znane czyli wyjęte poza nawias szarej rzeczywistości i poza nawias cywilnej odpowiedzialności za WŁASNĄ Ojczyznę....było więcej. I nawet gdyby Pani straciła piętnaście swoich "prac" nie znajdzie się Pani w położeniu jednego górnika czy hutnika polskiego, który stracił TYLKO jedną pracę. Ja jak najbardziej rozumiem emocje, oburzenie i wulgarność w takiej sytuacji....ale nie jestem nigdy w stanie pojąć czemu zwykle szalejecie, krzyczycie, płaczecie, wzruszacie się, angażujecie....po stronie atakujących a nie atakowanych, roszczeniowych a nie pokornych, popełniających wykroczenia, łamiących prawo a nie poszkodowanych, odgrywających swoje role ...często sowicie opłacone (w przypadku aktorów to da się akurat wytłumaczyć)....obcych, innych itp. Macie jakiś uraz do SWOICH?...chcecie ich ukarać?...rozdać Polskę tym, którzy mają swoje Ojczyzny?Dlaczego nie rozumiecie , nie przewidujecie, nie zauważacie przyczyn....a wszelką MANIPULACJĘ (nawet widoczną z kosmosu) wy dostrzegacie tylko u....swoich rodaków. Zawsze mnie to przerażało. Czy gdy ktoś podpali pani dom, w którym są pani dzieci i dzieci sąsiadów....to ma pani odruch by swoje zostawić i ofiarnie rzucić się w ogień by ratować W PIERWSZEJ (a może jedynej) kolejności dzieci sąsiadów, mieszkanie sąsiadów, dom sąsiadów itp. Tak to wygląda. Ale może jest i tak, że jesteście tak krótkowzroczni i ślepi,że NIE DOSTRZEGACIE NIGDY (z założenia) zagrożeń dla swoich współbratymców a dostrzegacie tylko (często wyimaginowane) zagrożenie wszelkich innych nacjii. Może to wynika z pogardy do TEGO KRAJU?....Bo pomagać trzeba pani Barbaro....ale nigdy kosztem własnej Ojczyzny, współobywateli ...nawet gdy będąc bardzo "tolerancyjną" nie toleruje się poglądów i wyborów połowy z nich. 

 80) FB post o stosownym ubieraniu się w Kościele. 21.08.2022

...Aż nie chce sie wierzyć.....ale do ludzi to nie dociera.....niestety szczególnie do pań, młodych dziewcząt, urodziwych i zgrabnych.Nawet TAM...chcą podobać się tylko zewnętrznie, nawet TAM...myślą tylko o cielesności. Dziewczyny....jak myślicie..co myśli mężczyzna, który patrzy wtedy na wasze piękne i gołe pośladki i ramiona i plecy i nogi? Ja umarłabym ze wstydu...nawet gdybym była szczupła, młoda i ładna. Umarłabym ze wstydu gdyby wszyscy w Kościele podczas czegoś tak kosmicznie, niewyobrażalnie wielkiego jak Msza Św.....rozpraszali się przeze mnie. Nie wyobrażam sobie , żebyście myślały o Bogu w takiej chwili....a więc po co przychodzicie??? Przecież nikt nikogo nigdzie (na pewno w Polsce) nie zmusza do chodzenia na Msze Św. ....więc co....pozostają jak zwykle dwie opcje.....nie...trzy...albo niewyobrażalny brak wyobraźni i myślenia czyli głupota (choroba bardzo powszechna)....albo kolejna choroba czili połączenie nimfomani, egocentryzmu, ekshibicjonizmu...(bardzo smutny obraz człowieka)...tylko po co wtedy do Kościoła?.....no i tu trzecie wytłumaczenie....PROWOKACJA...z nienawiści do Boga," katoli", ciemnogrodu itp...po prostu zło. Sorry, że piszę o kobietach...ale zanim mnie zlinczujecie....o wiele więcej chodzi do kościoła kobiet, kobiety jeszcze na razie a szczególnie na wsiach pozostają bardziej pociągające zewnętrznie i bardziej zróżnicowane w kwestii ubioru, poza tym nigdy przez ponad 50 lat nie widziałam w żadnym Kościele mężczyzny w niestosownym stroju...natomiast pół nagie panie widuję bardzo często. Tak wiem....moda jest na bycie "oświeconą" egoistką...zakochaną w sobie i myślącą tylko o sobie.....i ok...bądźcie sobie "oświeceni", "wyzwoleni",zakochani w swoich krótkotrwałych ciałach i pozbawieni wyższych aspiracji, głębszej refleksji a nawet bądźcie sobie nie skażeni MYŚLĄ....to ciągle wolny kraj, wolno być głupim, pustym, złym...tylko po co wam (poza czystą prowokacją) chodzenie akurat tam i akurat o tej godzinie.....skoro macie dla siebie i swojej cielesności CAŁĄ RESZTĘ ŚWIATA. Jeśli to nie prowokacja i zło.....pomyślcie choć raz o innych...nie o sobie. Ja już nawet nie śmiem powiedzieć...pomyślcie o Bogu i o wiecznym życiu waszej duszy >..ale jednym z większych grzechów jest grzech ZGORSZENIA. Słowo, które was bawi i rozśmiesza. Jednak nie zazdroszczę wam gdy przez rozproszenie faceta, chłopaka czy chłopca podczas Mszy św.(a może nawet innej dziewczyny)...sprowadzacie na nich oddalanie od sacrum, które może kiedyś zaowocować odejściem od Boga. To, że zgorszycie starą babę czy inną już ukształtowaną osobę to pikuś w porównaniu z tymi nieukształtowanymi i dającymi się zwieść. Zobaczcie...niby taki drobiazg...jak się ubrać idąc do Kościoła...niby takie nic...ale jak dużo o nas mówi i jak wiele może się zadziać złego....a po co? Oczywiście wiem dokładnie co sobie myślicie (i nie dlatego, że jestem jakaś mądra czy wszechwiedząca...tylko, że 90% młodych osób ma dziś boleśnie przewidywalny sposób niemyślenia i prawie identyczne poglądy w stylu :JA, JA, JA, MOJE PRAWA, MOJA MACICA itp)....ale piszę to dla tych, których wrażliwość na przyzwoitość jeszcze nie umarła....którzy marzą o świecie dobrym, pięknym, nie raniącym, nie gwałcącym przez oczy i uszy (odwołanie do Ferdydurke W. Gombrowicza)...Wierzę, że jeszcze są takie osoby młode, które bardziej rajcuje piękno niż brzydota, dobro niż zło, harmonia bardziej od chaosu, prawda bardziej od kłamstwa, czystość bardziej niż rozwiązłość. Wierze, że gdzieś jesteście, czasem pochowani pod wieloma maskami bo tak łatwiej ...ale jesteście i czasem możecie odważyć się (bo to niewątpliwie wymaga wielkiej odwagi) na delikatne propagowanie dobra, kultury, szacunku, przyzwoitości...Właśnie wy jesteście najbardziej potrzebni światu. 

 81b) Pod 54 odcinkiem "Mocno stronniczy" 28.08.2022 

...Kable nie mają tu nic do rzeczy ...proszę Ojca ....Tylko przekaz nie ten......ale proszę się nie martwić....docieracie ZNAKOMICIE do wszelkiej maści pseudo katolików. Prawdziwy i pokorny wobec Boga a nie ludzi katolicyzm...jest wam obcy. Droga, Kościół Pielgrzymujący....nie oznacza zmian w doktrynie, w liturgii w...Biblii...Tak było, jest i będzie...pomyliło wam się kilka spraw. Zamiast dążyć do tego co stałe, wierne, zbudowane na skale......wy dążycie do zmian (aby już niczego stałego i pewnego na ziemi nie było?). W chaosie świata...potrzeba stałości i pewności skały. Zamiast ludzi WZNOSIĆ ku Bogu...Boga zniżacie i DOSTOSOWUJECIE do małości człowieka. Zamiast uskrzydlać człowieka....obcinacie skrzydła aniołom i odbieracie stałość i nieomylność Boga. Zamiast uczyć POKORY wobec Pana....uczycie jak tu lawirować by nie obrazić człowieka .Ojcowie kochani....jaką różnicę widać gołym okiem między MSZĄ TRADYCYJNĄ I NOWOCZESNĄ?....Jaką różnicę widać między KOMUNIĄ ŚW. na rękę czy do ust? Odważycie się o tym opowiedzieć? Wiara w Boga i pokora vs wiara w człowieka i pycha. Krótko i zwięźle. Komunia ŚW na rękę?....Jasne....jeśli dla kogoś KOMUNIKANT to symbol a nie żywy (konający) Bóg. Po co ludowi kapłan gdy nie różni się niczym od wiernych? Wg mnie kapłan jest potrzebny bardzo....DO UDZIELANIA ŚWIĘTYCH SAKRAMENTÓW bez których nasza katolicka wiara byłaby martwa. Tak więc czynicie ją martwą kochani ojcowie.....bo nie wiecie co czynicie. Wybaczam wam i modlę się za was. 

 82) pod podkastem "Szepthanki" o podmianie s. Łucji 31.08.2022 

....Rzeczywiście...jest to chyba najlepszy dokument w tej kwestii....choć oczekiwałabym czegoś równie obiektywnego i opartego na faktach...ze strony Kościoła...mojego Kościoła, który już dawno otworzył się szeroko na działanie złego ducha. Powiem tak....nawet zepsuty i przeżarty szatanem...to mój KK. W mojej religii (tej oczywistej) wiadomym jest, że Kościół Katolicki jest kościołem grzeszników na drodze do świętości (a droga bywa długa i kręta) a nie świętych i aniołów....czego się od nas wymaga. Kapłani to synowie TEGO świata, wychowani w tym świecie i pochodzący z rodzin tego świata. Będą sądzeni za swoje grzechy być może surowiej niż my bo "...od nich więcej się wymaga..." W tej religii (opanowanej przez pseudo kapłanów i pseudo wierzących) najważniejsze są SAKRAMENTY ŚW.. A Pan zażyczył sobie by właśnie kapłani tych Sakramentów udzielali. Wyobraźmy sobie pustynie, upał i wielkie pragnienie. Jakie ma dla nas znaczenie w jakim kubku (naczyniu) ktoś poda nam wody?...Kapłani to właśnie takie kubki...tóre mają nam dawać "wody żywej" nawet wtedy gdy same są martwe, brudne, zardzewiałe. Tak...ludzki kościół popełnia wiele złego i głupoty i tak jak my podatny jest na działania ZŁEGO....ale z wiadomych przyczyn jest super kąskiem. Ja osobiście jestem z tych bardziej konserwatywnych...czyli oddaję cześć BOGU a nie człowiekowi. Klękam przed Bogiem a nie przed człowiekiem. Liturgia przed i po soborowa jest tego najlepszym (najgorszym) przykładem. Twarzą do Boga czy do ludzi? Tyłem do Boga czy do ludzi? Pokora vs pycha. Doszło już dawno do tego iż stanowcza większość "wierzących" nie wierzy w obecność Jezusa w Eucharystii uznając hostię przenajświętszą jako....symbol. Stąd i Komunia do ręki. Ja nie wyobrażam sobie tak wielkiej pychy. Z jakiegoś powodu Pan stworzył kapłanów wśród nas i dał im moc udzielania Sakramentów pomimo ich niedoskonałości. Albo wierzę albo nie...nie da się wybrać z Bibli tylko tych słów, które Mi odpowiadają a o reszcie zapomnieć lub uznać, że Bóg się pomylił. To co się dzieje w Watykanie, wśród wielu hierarchów KK....woła o pomstę do nieba. Ale Sakramenty nadal mają swą moc....bo to nie narzędzie tą moc daje a Stwórca. Sami co dziennie strzelają sobie w kolano. Wrogowie KK przyjdą z jego wnętrza...i tak jest. Ale wystarczy pstryk....odseparować się od siejących grozę mediów i....uczciwie żyć, spełniać to w co wierzymy...póki jeszcze możemy, póki prawdziwy KK nie zszedł do podziemia. Mam ponad 50 lat....zawsze wierzyłam Bogu w Kościele a nie grzesznym ludziom....i nigdy osobiście nie spotkałam "złego", gorszącego mnie księdza. A spotkałam wielu. Większość była w jednej sprawie lepsza w innej gorsza....bo ideałów nie ma....ale nie spotkałam takiego, którego nieidealność wpłynęłaby na moje duchowe życie.....Tak....widzę i rozumiem, że siostra Łucja to dwie różne osoby i zastanawiam się kto uczestniczył w tym oszustwie i ilu było w pełni nieświadomych. Myślę także jakie to ma znaczenie dla mojej wiary. Nie ma żadnego ....ale ciekawi mnie to tak strikte kryminalnie. Założę się iż co dziennie jesteśmy masowo oszukiwani i manipulowani...szczególnie w dobie tak wielu technicznych możliwości. Ważne by postarać się uniezależnić od wszelkiej propagandy i z odpowiedzialnością wybierać źródła informacji i wiedzy..Ja jako wierząca mogę modlić się o światło Ducha Świętego dla błądzących . Także za papieża i o KK.Ale wiem, że coby się nie działo...ostatecznie BRAMY PIEKIELNE GO NIE PRZEMOGĄ.....i tego się trzymam , nie uciekając z tonącego okrętu.

 83) pod filmikiem Reni Czapiewskiej sprzed 3 lat...na yt "W Szwajcarii..

." ...Reniu...tak fajnie było Cię słuchać i oglądać. A zaczęło się od kiszenia kapuchy z dodatkami ...w słoikach.....potem już nie mogłam przestać. Masz w sobie charyzmę...i taki sposób mówienia, że przy kulinarnych filmikach aż ślinka cieknie. Bardzo Cię brakuje. Jestem katoliczką i pozwolę sobie (szanując Twoją drogę) wyjaśnić co nieco w sprawie Kościoła. Wiesz...Padre Pio i Jego przekaz ...trafiły do mnie już w latach siedemdziesiątych od cioci archeolog, która pracowała we Włoszech. Od tamtej pory do dziś jestem z NIM w dobrej komitywie. Szczególną Jego cechą było właśnie posłuszeństwo kościołowi. Kościół jest bardzo nieidealny...szczególnie teraz. Watykan i p. Franciszek...biskupi, kardynałowie, kapłani....to tylko ludzie. Bo w odróżnieniu np od Świadków Jehowy (którzy wyrzucają tych, którzy grzeszą jawnie, czy nie słuchają nakazów) Kościół Katolicki jest kościołem grzeszników. Wprawdzie na drodze do świętości...ale grzeszników. Jezus powiedział...Komu odpuścicie...będzie odpuszczone...,powiedział też Jedzcie i pijcie na moją pamiątkę. Kościół Reniu...przynajmniej ten katolicki to nie grzeszni kapłani, nie niedoskonali wierzący...ludzie, którzy tworzą go są grzeszni jak wszyscy inni. Najważniejsze w KK są...SAKRAMENTY ŚWIĘTE.. Są jak żywa woda dla bardzo spragnionych na pustyni. Wyobraź sobie, że jesteś na pustyni, żar straszny, nie piłaś od wielu godzin i nagle zjawia się ktoś idaje ci się napić z wyszczerbionego, brzydkiego kubeczka....nie wypiłabyś? Takimi kubeczkami są kapłani. Są poprzez święcenia upoważnieni do udzielania Sakramentów nam...i choćby byli nie wiem jak grzeszni...te Sakramenty są ważne. A oni....oni będą rozliczani jak my z naszych grzechów i być może im będzie trudniej nawet. Kapłani to chłopcy z naszych rodzin, ktoś ich wychował....nie są idealni i bezgrzeszni...ale często są powołani. Ktoś powiedział, że jeśli np ktoś odchodzi z KK przez grzeszność kapłana....nigdy tak naprawdę nie był w nim dla Boga. Osobiście ...mając 56 lat nigdy nie spotkałam złego kapłana, którego grzechy by mnie odrzucały. Afery seksualne to totalne bagno, w którym kapłani to pikuś w porównaniu z innymi środowiskami. Jest to zresztą na tyle wstrętny temat, że go pominę. Tak więc choć teraz nie wesoło się dzieje KK...wiem, że w rezultacie Bramy piekielne go nie przemogą....a to co w Kościele jest niesamowite i najistotniejsze...Sakramenty św. są dostępne....a np mnie tylko o to chodzi. W tych czasach króluje wygoda i zapomina się słów takich jak np...poświęcenie. Tak łatwo zachwycać się Bogiem w lesie, na łące...jasne...tylko tam nie ma Komunii św. Jasne, że Bóg jest wszędzie....ale jest Bogiem....słyszy gdy do Niego mówimy, prosimy o coś...przychodzi. A my mamy z tym problem by raz w tygodniu pójść do Niego gdy chce połączyć się z nami w Eucharystii. Msza Św to coś niewyobrażalnego....Hostia nie jest tylko symbolem...jest NIM...a obecnie nawet kapłani czasem w to nie wierzą. Msza św....to 45 minut cudu na ziemi. Kochana Reniu...piszę to tylko po to...abyś miała jeszcze większą wiedzę na tzw "duchowe" tematy. Większość tzw wierzących...i nawet prakrykujących to pseudo wierzący...często chodzący z przyzwyczajenia...Nawet pseudo kapłanów jest sporo. Trwa zażarta walka pokory z ludzką pychą...skromności z wyuzdaniem....wierności z niewiernościa...dobra ze złem....wygody z poświęceniem itp.....ale Ciebie na yt nadal brak. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Nadzieja umiera ostatnia.

 84) 28 11.2022 pod postem na FB Na temat.pl o spowiedzi.

.. ...Totalne niezrozumienie....debilizm kosmiczny wprost...no ale czego się mogłam spodziewać. Gdyby ludzka głupota miała skrzydła....Co wypowiedź to głupsza. Jeden idzie do spowiedzi po" wsparcie i zrozumienie..." inny twierdzi, że " łatwiej jest księżom, którzy sami doświadczyli grze­chu i przebaczenia...".....jakby istnieli jacyś inni. Jeszcze inni piszą "....księża mają przy kratce konfesjonału spore problemy z okaza­niem zrozumienia, i co za tym idzie, miłosierdzia." Jakby to ich (ludzkie) miłosierdzie miało coś wspólnego z TYM PO KTÓRE DO KONFESJONAŁU IDZIEMY....albo "....Poza tym trudno wierzyć w to, że ci groźni spowiednicy są kryształowi. .."...no bo nie są...są grzesznymi ludźmi z naszych rodzin i niczym poza święceniami i wiedzą nie różnią się od nas. Pan Jezus też na swoich uczniów nie szukał aniołów tylko jak najbardziej grzesznych ziemian. Kapłan to ułomne naczynie dla Wody Żywej. To NARZĘDZIE w rękach Boga. Tylko wielki głupiec szuka w kapłanach więcej świętości niż w sobie samym. A co do sfery seksualności....nagle tacy wstydliwi gdy mają (chcą a nie muszą) wyznać coś księdzu, któremu nawet nie muszą w oczy patrzeć....widocznie mają się czego wstydzić. Ale w życiu są tacy cool i do przodu...tacy ha, ha "wyzwoleni"...tacy od wstydu wolni...i tego uczą młodych...i się nie wstydzą. Ale gdy przychodzi do spowiedzi z własnej woli to nagle ma pretensje, (oczywiście do kapłana>..nie do siebie), że czuje sie winny. Wstyd przy konfesjonale jest jak najbardziej na miejscu. Poza tym gdyby poszukać osób, którzy mają odwrotne skojarzenia ...wyzwolenia, lekkości, wdzięczności czy wręcz szczęścia....byłoby ich znacznie więcej. Żyję na świecie 56 lat i nie jestem święta...Spowiadam się najczęściej u obcych księży w obcych kościołach....i nawet gdy byłam młoda i nie brzydka...nigdy nie spotkałam się z jakimś oburzającym zachowaniem kapłana. Ale też nie traktuję ich jak anioły tylko jak mądrych, głupszych, miłych, nie miłych...wkurzających bądź nie....ludzi. Ludzi bardzo istotnych i ważnych dla mojego (i nie tylko mojego) zbawienia. Narzędzi w ręku Boga, za których szczególnie mocno wypadałoby się modlić....dlatego, że świat pełen jest głupich ludzi, którzy np swą pseudo wiarę uzależniają od grzeszności kapłanów. 

 85) na YT pod filmem" Seksualne molestowanie zakonnic - druga hańba Kościoła "| ARTE.tv Dokumenty ja oglądam 12.12.22 

..Niewyobrażalną ohydą jest gdy zachowanie kilku księży (ludzi z waszych rodzin...bo ksiądz to nie jest nadczłowiek...rodzi się, jest przez kogoś wychowany i sam odpowiada za swoje czyny...powinien w każdym razie) nazywa się zbrodnią Kościoła a nie grzesznego człowieka. Jest porażająca cielęca uległość tzw ofiar. Brak instynktu samozachowawczego...obrony, krzyku, oskarżenia itp. Te panie nie były zmuszane. Z tego co usłyszałam...zachowywały się (o ile to prawda) irracjonalnie i niewytłumaczalnie. Jestem przekonana, że postawa takich kobiet wymaga zainteresowania świata nauki, psychologii itp. To co tu usłyszałam poraziło mnie. Jakby panie były pozbawionymi mózgu i woli zombies a nie osobami wierzącymi w Boga. Rozumiem, że gdyby np któryś z panów Thomas powiedział (lub jak same mówią...poprosił) Skocz z 10 piętra przez okno....uczyniłyby to. Niby myślące osoby a gdy napalony samiec mówi im, że jego (ich) obleśna FIZYCZNOŚĆ to nowy sposób osiągania DUCHOWEJ doskonałości....wierzą mu. To się nie mieści w głowie. I nawet gdybym wytłumaczyła sobie to OTĘPIENIE...szokiem....to ile może trwać szok?. Nawet gdybym była głucha i nie słyszałabym tych totalnych bzdur , które padały z ust tych pseudo księży....wystarczyłoby gdyby mnie dotknął lub sam zaczą się rozbierać....bym zwymiotowała a potem (lub przedtem) skopałabym gnoja , wrzeszczałabym, kopała i gryzła. Dlatego nie wierzę, że te straszne kobiety są ofiarami...księży. Jeśli są ofiarami to swoimi...lub losu. To niestety te panie wzbudzają we mnie chęć zwymiotowania. I owszem...jest sprawa....bo takie zombies trzeba odczarowywać, budzić ze śpiączki...ratować. Takie osoby stają się ofiarami przemocy domowej, niszczą swoje dzieci nie broniąc się i nie nazywając zła po imieniu. I myślę, że danie im kartki papieru i podżeganie do zabijania (choćby na papierze) nie jest lekarstwem na TĘ JEDNOSTKĘ CHOROBOWĄ. Sorry ale dwie dorosłe osoby, które oglądały ten film ze mną...po 10 min stwierdziły, że albo paniom się podobało albo były upośledzone umysłowo w stopniu znacznym. Każde zdanie tego filmu wzbudzało we mnie wściekłość i chęć riposty.....kłamstwo albo paranoja....i nie o tych paru księży tu idzie. Bo oni są z pośród nas....i jeśli są zepsuci to nie jest to wina Kościoła. Takich jak ci Thomasowie są przecież miliony...poza kościołami tego świata. A przecież seksualne molestowanie zakonnic istnieje naprawdę....i często poza kościołem właśnie. Ich prawość, czystość i skromność....oddziaływują jak afrodyzjak na zło tego świata. Było wiele takich wypadków, królowali w tym "sporcie" a jakże ...islamscy uchodźcy...ale i nastolatkowie z tzw "dobrych" domów...i wielu wielu innych. No ale przecież nie o to tu chodzi...prawda?

 86) 29/30 grudzień 2022 Kom sprzed roku...pod podkastem "Polska na faktach" Przecież to się w końcu wyda. Przypięty przez twórcę Polska Na Faktach - Historie nie tylko Kryminalne @mstor27 1 rok temu
 Postaram się na tyle delikatnie na ile dam radę......Poradzić sobie ze złością?????? Owszem to spory problem tego świata i tych czasów...Jak katarynki powtarzamy ciągle jaka to złość jest straszna, często wulgarna, nie potrzebana i brzemienna w skutkach. Jednak jak zawsze mamy klapki na oczach...niestety. Skupiamy swoją uwagę na skutkach a nie na przyczynach. Wyobraźcie sobie takie scenki...z całego życia...Gderającą i wiecznie niezadowoloną i umniejszającą wartość córki....mamusię. Wiecie co taką mamusie nakręca????? Otóż moim zdaniem nakręca ją wieczna BEZKARNOŚĆ. Dziecko przyjmuje ciosy....(w końcu to moja mamusia) i traci sukcesywnie wiarę w swoją wartość w sens swego życia itp....Tak się dzieję gdy jesteśmy od dziecka pozbawieni miłości i ciepła i zrozumienia i wybaczenia drobnych potknięć. Mały bezbronny człowiek...aby przeżyć....buduje sobie mur....zbudowany z różnych myśłi. Czasem kończy z depresją a czasem jako seryjny morderca. (Od lat słucham podkastów kryminalnych i wiem już, że seryjny morderca rodzi się w 95% z braku miłości i z powodu przemocy a w 5% ze źle pojmowanej miłości...czyli często brak całej i tradycyjnej rodziny z jej tradycyjnymi normami....wg wielu ciemnogród i tyle). Powiem tak......nie jestem w stanie wyobrazić sobie człowieka (a co dopiero matki) który dołuje i niszczy psychicznie i krytykuje OSOBĘ W DEPRESJI. Tak jakby gadał i obserwował...ile jeszcze ta osoba zniesie....ile jeszcze? Nauczona całym życiem córki, że ta nie reaguje....mamuśka pozwala sobie na coraz więcej ....Moim zdaniem to jest niewysłowiona ohyda. Sorry tak myślę. I następny problem to przepisy i procedury okreśłające kto jest a kto nie jest poczytalny. Są osoby w pełni niepoczytalne, które żyją otoczone miłością i jakoś egzystują (różne są przypadki...każdy jest inny) ale są też osoby z...depresją, które ktoś nazywający się "lekarzem" określa jako poczytalne. WIęc ja nie wiem co jest a co nie jest poczytalnością. Kto z tych pseudolekarzy ma jako takie pojęcie o depresjii, że nie jest ona równoznaczna z niepoczytalnością?Czego się spodziewaliście po osobie z depresją, deptanej i wykańczanej przez całe życie przez własną mamę?????Mówicie...nie poradziła sobie ze złością.....a nie pomyśłicie ile razy w całym swoim życiu PORADZIŁA SOBIE Z TĄ ZŁOŚCIĄ????? biorąc ją na klatę i w rezultacie zapadając na depresję (której to wrogowi nie życzę). Ile razy sadyzm mamusi znosiła do tej krytycznej chwili???? MAm taki apel do wszystkich.....nie igrajcie z bólem , cierpieniem i depresją innej osoby bo takie tłamszenie w sobie złości przez wiele lat może skutkować różnym zachowaniem tej oofiary. Pamiętajcie o tym choćby tylko dla własnego bezpieczeństwa....jeśłi nie z powodu współczucia dla cierpiących. Przyznam, że jestem roztrzęsiona po tym materiale. I proszę...nauczmy się nazywać rzeczy po imieniu......nie musimy wypowiadać się z nienawiścią czy wulgarnie....ale nie poddawajmy się poprawnościom politycznym i społecznym, że np zło to znaczy dobro inaczej... Wiem...do tego w tych czasach potrzeba odwagi...ale nie poddawajmy się. ....dodam jeszcze tylko, że dodatkowo bardzo bolesny jest fakt, że ta mamusia nie dręczyła swojego syna....tylko córkę. Z taką obrzydliwością spotkałam się w rodzinie i akurat tu jest to wynik chyba jakieś genetycznej postawy, że mężczyzna jest ok dla mnie i chcę mu się podobać i być miła ale córka (nie daj Bóg ładna) to rywalka. Jest to chora postawa...co tylko utwierdza mnie w wielkiej niechęci do (niestety) zamordowanej Elżbiety. 

 87) 27 styczeń 2023 Maria Sadowska u Jaruzelskiej. Otwarcie o PROSTYTUCJI i EROTYCE w swoich filmach mój kom.

 Jasne..."daje wręcz miłość" rozkładając nogi. Ma pani Sadowska conajmniej dziwne jeśli nie całkowicie błędne pojęcie o tym czym jest miłość, Serdecznie współczuję...to z pewnością rodzaj kalectwa. Tak jak brak umiejętności przekazania jakiejkolwiek historii bez (tak...używam tego zwrotu) epatowania ohydą, golizną i obsceną. Żal mi takich osób....Życie byłoby piękne gdybyśmy przestali odkrywać i pokazywać to co powinno być sferą intymną. Zohydziliśmy tą sferę kompletnię. Brawo dla tych mistrzów, którzy stworzyli piękne filmowe dzieła gdzie relacje damsko męskie (tak...damsko-męskie) pokazane są delikatnie, zostawiając widzowi pole do popisu dla wyobraźni....no ale to trzeba potrafić. Teraz króluje łatwizna, dosłowność, sikanie, kopulacja i gdy sięgamy po coś polskiego to w 80% możemy spodziewać się tego tylko, i oczywiście masy analfabetów, prymitywów, debili, . Filmy typu...wraca Polak do kraju , idzie do hotelu w dużym mieście a recepcjonistka (młoda dziewczyna) NIE ZNA J. ANGIELSKIEGO czy innego obcego. Oczywiście szarość, mrok i syf. To bardzo bolesne, że największymi wrogami naszej Ojczyzny są polscy reżyserzy (topowi, współcześni i "oświeceni" rzecz jasna). Zapominamy, że pelikany łykają wszystko. Nie pomoże fakt, że to wyobraźnia reżysera, sztuka czy fikcja. Nie znam takiej Polski a mam 56 lat i doświadczenie ....nie widziałam nigdzie tak brzydkiej, zacofanej, szarej i prymitywnej Polski jaką widzą młodzi polscy reżyserzy (nie tylko młodzi) , .A o upadku logicznego myślenia, moralności (tak...użyłam tego przerażającego i zacofanego słowa) i braku elementarnej wyobraźni...już nie wspomnę. A co do patriarchatu.......okazuje się, że żyjemy w innych światach i na innych planetach. Ja nie wyobrażam sobie czasów bliższych karykaturalnej wizji z Seksmisji...niż obecne. Nawet jest takie powiedzenie...od lat funkcjonuje w sieci, że w tych czasach najgorsze co może spotkać człowieka...to bycie BIAŁYM MĘŻCZYZNĄ, BLONDYNEM, HETERO I WYZNANIA RZYMSKOKATOLICKIEGO. Chyba o czymś to świadczy. To straszne gdy niesprawiedliwość dzieje się człowiekowi....anie jedynie kobiecie. To straszne gdy dzieje się przemoc i dotyka człowieka a nie tylko kobietę. Itp itd. Walczyć należy o PRAWDĘ, o SPRAWIEDLIWOŚĆ , o WOLNOŚĆ. Nie przeinaczajmy faktów. Brawo dla pani Moniki....to kobiety wychowują swoich synów ...a jeśli oni stają się kanaliami...wychowujmy lepiej. Tak wiele zależy od kobiet. I sorry ale pomijając wyjątki.... od kobiety bardzo wiele zależy także w kwestiach gwałtu i napadów. Nie ma czegoś takiego jak OBWINIANIE OFIAR gdy ktoś usiłuje tylko nie dopuścić do czegoś strasznego co może właśnie spotkać osoby PROWOKUJĄCE...bo jak mówią...mają prawo ubierać się jak chcą, malować wyzywająco i obnosić z gołymi pośladkami w...np barze, pubie. OWSZEM...MAJĄ....ale czy matka lub inna osoba logicznie myśląca...ma udawać, że wszyscy faceci...trzeźwi czy pijani będą grzecznie to prawo respektować?...że wszyscy faceci dostosują się do twojego prawa do epatowania seksaphilem? Więc co was interesuje....jak być powinno czy jak jest? Kobiet prowokują na potęgę, kuszą a często potem się dziwią, że jakiś pan po alkoholu i prochach nie zapanował nad sobą. NIE...NIGDY NIE TŁUMACZĘ BEZMÓZGÓW MYŚLĄCYCH ROZPORKIEM....TYLKO UZNAJĘ FAKT ICH ISTNIENIA...a to wystarczy by zachowywać się ostrożniej, uważniej, skromniej. Ja wolę by moja córka żyła i nie była zgwałcona niż by korzystała z pełni swych praw. Prawdziwa wolność człowieka to NIE TYLKO prawo do golizny, rozwiązłości i aborcji (także małych kobiet przecież, którym w tym wypadku panie feministki nie dają prawa głosu) ....to coś o wiele więcej....to też prawo do skromności, miłości przez M, czystości, dobra, łagodności i ...piękna. Serio.

 88) 20 styczeń 2023 Nocny Vlog O. Szustaka tyt "Kiedyś naprawdę ucieknę i zniknę" 

...Ojcze Adamie....pięknie się tego słuchało. To jest takie piękne marzenie i wyobraziłam sobie, że zwiedzając świat....znajdziesz sobie miejsce na ziemi, w którym nie będziesz znany, może nie będzie tam elektryczności, internetu ...ale będzie dożywotnia MISJA . Bez nadzoru, rozliczeń itp. Ja pewnie wolałabym samotną "nirwanę" w zacnych okolicznościach przyrody. Problem w tym, że wg mnie...TO NIE MOŻE NIE BYĆ EGOIZMEM. Tym bardziej gdy mówi się to z takim zachwytem na twarzy. Tak mi się wydaje....Życie ma to do siebie, że jest walką i cierpieniem dla większości ludzi. Im więcej masz tym o więcej rzeczy musisz się martwić ...i płacić cenę. Zwykle jest Coś za coś. Często myślałam, że bezdomny (w cieplejszym klimacie) mógłby być wolny, czuć wiatr we włosach, nie martwić się o rzeczy, o gniazdo, nie podporządkowywać się innym, nie dopasowywać się do nikogo itp....ale i jego cena jest wielka...brak poczucia bezpieczeństwa, brak przynależności...samotność, niewygody. I ta świadomość, że nikogo nie obchodzi, nikt po nim nie zapłacze, nikt nie uratuje w chorobie itp. Coś za coś. Aż ciarki po mnie chodzą gdy czytam "....Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz»....". Męczy mnie tylko jedno pytanie....Jak pogodzić to pragnienie wolności, o którym Ojciec mówi...z posłuszeństwem osób konsekrowanych. Pozwolę sobie tu na przypomnienie Małej Tereski, ojca Pio, ojca Dolindo czy św Faustyny , których świętość wynikała właśnie z tego, że wszelkie takie marzenia złożyli na ołtarzu posłuszeństwa. Jakże wielka pokora, zrezygnowanie z siebie, z wszelkich roszczeń i tym samym marzeń. Z jakimi trudnościami musieli się zmagać, jak wielkiej odwagi i samozaparcia wymagało by poddać się woli przełożonych. Przecież nie idealnych, błądzących itp. Nie wytrzymałabym ani jednego dnia....ale u mnie wynika to z pychy. Nazywam moją pychę...NIENAWIŚCIĄ DO NIESPRAWIEDLIWOŚCI I DO BRAKU LOGIKI (czyli głupoty)....nie umiem tych cech znieść choć życie daje mi tego ogromną ilość. Czy umiałabym spuścić głowę i nic nie powiedzieć? Kiedyś byłam pewna, że nie....dziś mogę to teoretycznie rozważyć. Wielkość świętych polega na jakby zapomnieniu o sobie...na byciu narzędziem. Podziwiam ich i zastanawiam się komu z nich jest łatwiej a komu trudniej. Tak więc jestem bardzo, bardzo ciekawa jak by Ojciec pogodził taką wolność z...posłuszeństwem. Domyślam się, że są sposoby....pozdrawiam. 89)